<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 22:15:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Bób z boczkiem</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/05/bob-z-boczkiem/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/05/bob-z-boczkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 22:20:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[dodatki]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[bób]]></category>
		<category><![CDATA[boczek]]></category>
		<category><![CDATA[imprezowe]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=829</guid>
		<description><![CDATA[1/2 kg bobu, może być mrożony wędzony boczek lub szynka, ilość zależna od tego, czy będziemy jeść samodzielnie, czy jako dodatek &#8211; jakieś 100-200 g 1 nieduża cebula sól i pieprz sok z cytryny Boczek lub szynkę kroimy w kostkę i podsmażamy na dużej patelni na chrupiąco. Cebulę też w kostkę, dorzucamy na patelnię i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<ul>
<li>1/2 kg bobu, może być mrożony</li>
<li>wędzony boczek lub szynka, ilość zależna od tego, czy będziemy jeść samodzielnie, czy jako dodatek &#8211; jakieś 100-200 g</li>
<li>1 nieduża cebula</li>
<li>sól i pieprz</li>
<li>sok z cytryny</li>
</ul>
<div>Boczek lub szynkę kroimy w kostkę i podsmażamy na dużej patelni na chrupiąco. Cebulę też w kostkę, dorzucamy na patelnię i smażymy, aż się zeszkli.</div>
<div>Dorzucamy bób i całość smażymy, aż bób będzie miękki, ale jędrny (kilka minut to trwa). Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.</div>
<div>Podajemy jako przekąskę, z ulubionym pieczywem jako danie główne albo w charakterze sałatki, na zimno też niezłe.</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/05/bob-z-boczkiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tarta na trocinach</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/05/tarta-na-trocinach/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/05/tarta-na-trocinach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 May 2012 12:22:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sirocco</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiekanki]]></category>
		<category><![CDATA[ciasta]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jogurt]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[South-Beach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=819</guid>
		<description><![CDATA[Właściwie z tagów to powinnam wrzucić więcej, bo nikt nie każe żeby ta tarta była robiona Właśnie Z Tych Składników. Trochę głupio by było jednak dodawać to wszystko (że może być i kurczak, i wołowina, i wieprzowina, icotamjeszcze). Przygotowanie tarty wygląda tak: Skład podstawowy: 3 jajka mały kubeczek (około 150 ml) białego (kanoniczne tarty i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Właściwie z tagów to powinnam wrzucić więcej, bo nikt nie każe żeby ta tarta była robiona Właśnie Z Tych Składników. Trochę głupio by było jednak dodawać to wszystko (że może być i kurczak, i wołowina, i wieprzowina, icotamjeszcze). Przygotowanie tarty wygląda tak:</p>
<p><strong>Skład podstawowy:</strong></p>
<ul>
<li>3 jajka</li>
<li>mały kubeczek (około 150 ml) białego (kanoniczne tarty i quiche francuskie mówią tu o śmietanie kwaśnej a niesamowicie tłustej, rzędu kremówka. Ja schodziłam z tłuszczem tak długo, że skończyło się na jogurcie. Mnie lepiej odpowiada, a wy jak chcecie)</li>
<li>suszonych pomidorów do smaku, ale tak ze sześć płatów przynajmniej (nie wiem czy taki płat to cały pomidor, czy pół)</li>
<li>puszka tuńczyka (ja biorę w oleju, ale YMMV)</li>
<li>kawałek żółtego sera, startego (czy ja wiem ile? Tak z pół szklanki wiórków)</li>
<li>trociny, czyli tego, przepraszam, otręby. Nie ze śliwkami, acz też można, jak ktoś lubi. Ja biorę pszenne. Między 1/3 a 1/2 paczki typu Sante, czyli zawierającej 150 g.</li>
<li>stado przypraw (acz ostrożnie z solą, tuńczyk i suszone pomidory są przecież mocno słone). Ja zazwyczaj wrzucam oregano, estragon, bazylię i rozmaite papryki, do chili i harissy włącznie.</li>
</ul>
<p>Na blachę do tarty wsypujemy trociny, tak żeby przyzwoicie przykryły dno. Wstawiamy do ciepłego piekarnika, żeby się nagrzały. Przez ten czas kroimy suszone pomidory, rozkawałkowujemy tuńczyka, jeżeli kawałkowy, ucieramy ser. Rozbijamy jajka, wlewamy do nich białe, wsypujemy starty ser i stado przypraw, mieszamy na jednego dużego gluta, który będzie się mniej więcej lał (w zależności od konsystencji białego).</p>
<p>Wyjmujemy blachę z ciepłymi trocinami. Rozrzucamy po nich artystycznie pomidory i kawałki tuńczyka, przy czym musimy uważać o tyle, że ciężko zmienić położenie kawałka &#8211; trociny się przylepiają i w przypadku cienkiej warstwy robią się dziury w pokryciu. Jak już wszystko porozrzucamy wlewamy na to gluta, starając się równo pokryć dno tarty. Wstawiamy do piekarnika (ja ustawiam na mniej więcej 175 stopni, pytanie czy kuchenka zwraca na to uwagę) i zapiekamy około pół godziny, albo do momentu, kiedy obsługa nie wytrzyma tego że PACHNIE.</p>
<p>Taka tarta u nas w domu wystarcza na obiad dla dwóch osób. Zjada się na ciepło, acz i po wystygnięciu jest jadalna (dobrze się odgrzewa w mikrofali).</p>
<p><strong>Uwaga</strong> &#8211; trociny się nieco zlepiają sokami z wierzchu, ale nie do końca, dlatego rozważam czy jednak nie robić dna na zasadzie &#8211; wziąć taką właśnie ilość trocin, wymieszać z jajkiem i upiec przed ułożeniem na tym reszty. Następnym razem spróbuję. W każdym razie już w tej wersji są to poprawne kawałki typu tartowego.</p>
<p>W tej wersji tarta jest, jak widać, rybna. Zamiast tuńczyka jednak zupełnie dobrze działa salami czy też szynka. Podejrzewam, że równie dobrze skomponuje się feta, lub też zwyczajnie większe ilości żółtego sera. Pomidory mogą być świeże, ale wtedy dobrze byłoby je przed położeniem na tarcie przypiec, żeby nie zalały wszystkiego sokiem.</p>
<p><strong>Inne możliwości kombinacji okrycia tarty to:</strong></p>
<ul>
<li>szpinak z fetą (wtedy trzeba do sosu wpakować raczej czosnek niż paprykę, powiedziałabym)</li>
<li>dużodużo krojonej i przeszklonej cebuli, z dodatkiem boczku (tu w dziedzinie przypraw raczej idzie się w gałkę muszkatołową i kompatybilne).</li>
</ul>
<p>Aha, oczywiście, jak ktoś nie lubi trocin to można toto zrobić na cieście, kruchym lub francuskim.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/05/tarta-na-trocinach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szynka w Coca-Coli</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/03/szynka-w-coca-coli/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/03/szynka-w-coca-coli/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Mar 2012 11:00:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>YaaL</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[gotowane]]></category>
		<category><![CDATA[można gościom]]></category>
		<category><![CDATA[szynka]]></category>
		<category><![CDATA[zapiekane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=808</guid>
		<description><![CDATA[Przepis oryginalnie pochodzi od Nigelli, ja korzystałam z modyfikacji. Owszem, połączenie mięsa z Coca-Colą brzmi nieco niepokojąco, ale warto spróbować, jeśli lubi się słodko-ostre, bo roboty dużo przy tym nie ma i nie trzeba zawczasu pamiętać o marynowaniu, a wychodzi dobre zarówno jako danie obiadowe, jak i na zimno do kanapek etc. Do gotowania szynki: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/03/ham-in-coca-cola.jpg"><img class="alignright  wp-image-809" title="Szynka w Coca-Coli" src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/03/ham-in-coca-cola-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a> Przepis oryginalnie pochodzi od <a href="http://www.nigella.com/recipes/view/ham-in-coca-cola-171">Nigelli</a>, ja korzystałam z <a href="http://tamarindandthyme.wordpress.com/2009/12/22/ham-in-coca-cola/">modyfikacji</a>. Owszem, połączenie mięsa z Coca-Colą brzmi nieco niepokojąco, ale warto spróbować, jeśli lubi się słodko-ostre, bo roboty dużo przy tym nie ma i nie trzeba zawczasu pamiętać o marynowaniu, a wychodzi dobre zarówno jako danie obiadowe, jak i na zimno do kanapek etc.</p>
<p>Do gotowania szynki:</p>
<ul>
<li>kulka szynki ok. 1 kg, tutaj się taką kupuje z kawałkiem skóry i tłuszczu pod nią, ale ja zrobiłam z kawałka czystego mięsa i też było OK; niewykluczone, że można by podobnie spróbować zrobić schab</li>
<li>2l Coca-Coli (zwykłej, nie zero ani light)</li>
<li>jedna cebula</li>
<li>kilka ząbków czosnku (prawdziwego wystarczą 2-3, chińskiego pewnie ze dwa razy tyle warto wziąć)</li>
<li>2 liście laurowe</li>
<li>gwiazdka anyżku (niekoniecznie, ja nie miałam i wrzuciłam kilka kulek jałowca i chyba jakieś ziele angielskie też)</li>
</ul>
<p>Oprócz tego:</p>
<ul>
<li>garść goździków</li>
</ul>
<p>I do posmarowania przed pieczeniem:</p>
<ul>
<li>dwie łyżki brązowego cukru (można mniej)</li>
<li>dwie łyżki miodu (raczej gryczanego niż lipowego)</li>
<li>łyżka proszku musztardowego (ja użyłam Colman&#8217;s, można pewnie zastąpić zmieloną gorczycą po prostu albo w ogóle się nie przejmować, tylko dać więcej gotowej musztardy)</li>
<li>łyżka-dwie ostrej musztardy (nie Colman&#8217;s, ja dałam Dijon i w sumie lepiej jej dać więcej, niż mniej)</li>
<li>można dodać trochę ostrej papryki, ale nie trzeba</li>
</ul>
<p>Cebulę kroimy na ósemki, czosnek obieramy i przekrawamy wzdłuż, wrzucamy do garnka szynkę i przyprawy oprócz goździków, zalewamy Coca-Colą tak, żeby mięso było zanurzone. Stawiamy na gazie, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz i zostawiamy, żeby sobie bulgotało na małym ogniu, w razie potrzeby dolewając Coli. Nigella mówi, żeby trzymać godzinę na kilogram mięsa, dodając jakiś kwadrans jeśli mięso jest prosto z lodówki, ja o mojej kilogramowej zapomniałam i siedziała w garnku prawie 2h, było OK.</p>
<p>Po tych dwóch godzinach włączamy piekarnik na 240°C, wyjmujemy mięso z garnka i układamy w wyłożonej folią aluminiową foremce, żeby chwilę ostygło. Jeśli mieliśmy ze skórą i tłuszczem to odkrawamy samą skórę, zostawiając tłuszcz na górze. Ostrym nożem nakrawamy wierzch w ok. 2 cm kratkę, w każde skrzyżowanie wbijamy goździka.</p>
<p>Ze smarowidłem można się bawić i najpierw smarować mokrym, a potem posypywać suchym, albo po prostu wymieszać w miseczce i taką mieszaniną starannie wypaćkać kulkę, w miarę ostrożnie, żeby nie powydłubywać goździków. Tak przygotowaną szynkę wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10-15 minut (w smarowidle powinny porobić się bąbelki). Mięso wychodzi apetycznie różowe i soczyste.</p>
<p>Wyjmujemy, kroimy na plastry, podajemy np. z puree ziemniaczanym i fasolką szparagową. Sugeruję wydłubać goździki przed zjedzeniem (:</p>
<p>Resztę po wystygnięciu chowamy do lodówki i albo podajemy na następny obiad, albo zużywamy do kanapek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/03/szynka-w-coca-coli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jajka faszerowane trochę inaczej</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/02/jajka-faszerowane-troche-inaczej/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/02/jajka-faszerowane-troche-inaczej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 19:19:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Spriggana</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[suszone pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[tuńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=799</guid>
		<description><![CDATA[Przepis narodził się w efekcie odkrycia że suszone pomidory są fajne i próby wymyślenia do czego jeszcze można by je tu dodać. Oto jeden z efektów wymyślania. Składniki: jajka – 4 sztuki tuńczyk w oleju – 1 mała puszka (80 g) pomidory suszone w oleju – 4 plastry Przygotowanie: Jajka ugotować na twardo, wystudzić, obrać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><a href="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/02/jajka-faszerowane1.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-801" src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/02/jajka-faszerowane1-300x269.jpg" alt="" width="300" height="269" /></a>Przepis narodził się w efekcie odkrycia że suszone pomidory są fajne i próby wymyślenia do czego jeszcze można by je tu dodać.</p>
<p>Oto jeden z efektów wymyślania.</p>
<p><strong>Składniki</strong>:</p>
<ul>
<li>jajka – 4 sztuki</li>
<li>tuńczyk w oleju – 1 mała puszka (80 g)</li>
<li>pomidory suszone w oleju – 4 plastry</li>
</ul>
<p><strong>Przygotowanie</strong>:</p>
<p style="text-align: justify">Jajka ugotować na twardo, wystudzić, obrać i przekroić wzdłuż na pół. Wyjąć żółtka i przełożyć do salaterki lub niezbyt dużej miski.</p>
<p style="text-align: justify">Tuńczyka otworzyć, odlać nadmiar oleju a zawartość właściwą dorzucić do żółtek w salaterce. Żółtka z tuńczykiem rozgnieść widelcem – uzyskana masa nie musi być jednolita, ale im lepiej wymieszamy składniki tym łatwiej będzie później formować nadzienie.</p>
<p style="text-align: justify">Pomidory pokroić na drobne kawałki, dorzucić do masy w salaterce, wymieszać. Doświadczenie wykazuje że masa jajeczno-tuńczykowa sama w sobie jest nieco za sucha, dlatego tez nie przesadzam z odsączaniem pomidorów, olej zwiększa spoistość masy.</p>
<p style="text-align: justify">Połówki jajek ułożyć na talerzykach, masę podzielić na osiem części, uformować z nich kulki i włożyć w miejsca po żółtkach. Całość przykryć (w celu zmniejszenia wysychania i aromatyzowania okolicy) i odstawić do lodówki na jakiś czas – zalecam minimum pół godziny, choć zdarzało mi się również przygotować jajka wieczorem żeby rano mieć gotowe śniadanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/02/jajka-faszerowane-troche-inaczej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Potrawka z krewetek</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/potrawka-z-krewetek/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/potrawka-z-krewetek/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 18:53:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[cytryna]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[eksperymenty]]></category>
		<category><![CDATA[jogurt]]></category>
		<category><![CDATA[krewetki]]></category>
		<category><![CDATA[niskokaloryczne]]></category>
		<category><![CDATA[niskotłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[owoce morza]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[pietruszka]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=793</guid>
		<description><![CDATA[Wymyślone do zrobienia na szybko, wyszło bardzo dobrze. Porcja na dwie osoby. Trzeba jeść z ryżem lub makaronem, bo samej potrawki wychodzi bardzo niedużo. mrożone krewetki &#8211; paczka 300g pieczarki &#8211; około 100g papryka &#8211; mniej więcej 0.5 (ja użyłam czerwonej, ale żółta lub zielona pewnie też będzie pasować) czosnek &#8211; dużo (użyłam chyba z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wymyślone do zrobienia na szybko, wyszło bardzo dobrze. Porcja na dwie osoby. Trzeba jeść z ryżem lub makaronem, bo samej potrawki wychodzi bardzo niedużo.</p>
<ul>
<li>mrożone krewetki &#8211; paczka 300g</li>
<li>pieczarki &#8211; około 100g</li>
<li>papryka &#8211; mniej więcej 0.5 (ja użyłam czerwonej, ale żółta lub zielona pewnie też będzie pasować)</li>
<li>czosnek &#8211; dużo (użyłam chyba z pół główki plus jeszcze dosypałam czosnku w proszku)</li>
<li>olej słonecznikowy do smażenia (może być jakiś inny roślinny)</li>
<li>jogurt naturalny &#8211; 3-4 łyżki</li>
<li>sok z połówki cytryny (niedużej)</li>
<li>pieprz, sól, pietruszka suszona</li>
</ul>
<div><span id="more-793"></span></div>
<p>Krewetki rozmrozić. Można w mikrofalówce jeśli się ma, ale też w kąpieli wodnej lub zostawić na dobę w lodówce w pojemniku. Mrożone krewetki są najczęściej już obgotowane. Jeśli używa się świeżych, prawdopodobnie trzeba będzie albo je lekko obgotować, albo smażyć dłużej.</p>
<p>W głębokiej patelni zagrzać olej [1].  Na bardzo gorący wrzucić czosnek posiekany na plasterki (nie muszą być bardzo cienkie). Powinien się podsmażyć i zmięknąć, ale nie bardzo zbrązowieć (tylko trochę). Do podsmażonego czosnku  dorzucamy rozmrożone krewetki, niech się smażą aż, za przeproszeniem, popuszczą.</p>
<p>Paprykę i pieczarki pokroić w nieduże kawałki (tak żeby się szybko podsmażyły &#8211; pieczarki się robią szybciej, więc można dać trochę większe kawałki). Kiedy widzimy że krewetki juz trochę pływają w sosie własnym, dorzucić pieczarki i paprykę. Wtedy można zacząć przyprawiać: pieprz i sól do smaku (ja daję mało soli i dużo pieprzu), trochę suszonej pietruszki. Można dosypać jeszcze czosnku w proszku. Co chwilę mieszać smażeninę, żeby wszystko dokładnie przeniknęło wszystkim innym i żeby nie przywarło. Nie jest konieczna duża ilość tłuszczu, chyba że patelnia nie jest teflonowa.</p>
<p>Kiedy większość tego sosu własnego z pieczarek, papryki i krewetek wyparuje i widać że na brzegach zaczyna się karmelizować przy kontakcie z powierzchnią patelni, należy wlać sok z cytryny, zamieszać i zdjąć całość z ognia. Po kilku minutach jak odrobinę przestygnie, wmieszać w to jogurt. Podawać od razu, nakładając do miseczek na ryż lub makaron.</p>
<p>[1] W międzyczasie można nastawić wodę na ryż/makaron (chyba że chcemy gotować ryż brązowy, wtedy zaczynamy go gotować na jakieś pół godziny przed smażeniem krewetek).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/potrawka-z-krewetek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciastka z żurawiną – na życzenie publiczności</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/ciastka-z-zurawina/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/ciastka-z-zurawina/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 21:05:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Spriggana</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[migdały]]></category>
		<category><![CDATA[żurawina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=776</guid>
		<description><![CDATA[Ciastka z żurawiną to lokalna adaptacja ciastek „Cranberry Noels” z przepisu Marthy Stewart. Niestety, nie pamiętam źródła wersji z przeliczonymi jednostkami – nie szukałam sama ile to właściwie jest „stick of butter”. Składniki: masło – 220 gram cukier – 1/2 szklanki cukier waniliowy – 1 łyżeczka mleko – 2 łyżki mąka – 2 1/2 szklanki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left"><a href="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zurawinki.jpg"><img class="size-medium wp-image-777 alignright" src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zurawinki-300x240.jpg" alt="Ciastka z żurawiną" width="300" height="240" /></a>Ciastka z żurawiną to lokalna adaptacja ciastek „Cranberry Noels” z <a href="http://www.marthastewart.com/330131/cranberry-noels">przepisu Marthy Stewart</a>. Niestety, nie pamiętam źródła wersji z przeliczonymi jednostkami – nie szukałam sama ile to właściwie jest „stick of butter”.</p>
<h3><strong>Składniki</strong>:</h3>
<ul>
<li>masło – 220 gram</li>
<li>cukier – 1/2 szklanki</li>
<li>cukier waniliowy – 1 łyżeczka</li>
<li>mleko – 2 łyżki</li>
<li>mąka – 2 1/2 szklanki</li>
<li>żurawina suszona – 3/4 szklanki</li>
<li>migdały krojone – 1/2 szklanki</li>
</ul>
<h3 style="text-align: justify"><span id="more-776"></span><strong>Wykonanie</strong>:</h3>
<p style="text-align: justify">Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gładką masę. Dodać do niej mleko i mąkę (stopniowo), wymieszać. Masa jest raczej miękka, więc mikser powinien dać radę, choć lepiej na tym etapie miksować „z ręki” a nie automatem.</p>
<p style="text-align: justify">Do ciasta dodać żurawinę i migdały (ja używam gotowych krojonych w słupki), wymieszać równomiernie. Wymieszane ciasto podzielić na dwie części, uformować z nich wałki o średnicy około 5 centymetrów, zawinąć w folię i odłożyć na dół lodówki na minimum dwie godziny. Jak przeleży całą noc też im nie zaszkodzi.</p>
<p style="text-align: justify">Piekarnik nagrzać do 200°C. Twarde ciasto wyjąć z lodówki, ostrym nożem kroić w plasterki o grubości około pół centymetra. Platerki lubią się kruszyć, szczególnie w miejscach większego natężenia dodatków, ale nie należy się tym zbytnio przejmować, można je skleić i uklepać z powrotem w pożądany kształt.</p>
<p style="text-align: justify">Plasterki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach około 2 centymetrów (trochę się rozlewają i ułożone gęściej mogą się skleić). Piec około 10-12 minut w zależności od fanaberii piekarnika – gotowe powinny być co najmniej zrumienione na brzegach, mogą być też przypieczone bardziej, jak partia widoczna na zdjęciu.</p>
<h3 style="text-align: justify">Różnice w stosunku do przepisu oryginalnego:</h3>
<ul>
<li>migdały zastąpiły orzechy pekan(ów?)</li>
<li>zrezygnowałam z dodawania soli (mam wrażenie że to typowo amerykański zestaw dla ludzi wychowanych na maśle solonym…)</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/ciastka-z-zurawina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mazurek &#8211; przekładany (przepis zabytkowy!)</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/mazurek-przekladany-przepis-zabytkowy/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/mazurek-przekladany-przepis-zabytkowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 22:36:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Srebrna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciasta]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[tradycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc]]></category>
		<category><![CDATA[zabytkowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=763</guid>
		<description><![CDATA[Przepis pochodzi z notesu rodzinnego, ma &#8211; szacunkowo &#8211; sto lat. Nie próbowałam jeszcze wykonywać&#8230; (pisownia prawie oryginalna, pomijam tylko jednego straszliwego orta) Jaj całych 12 ze skarłupkami się waży, wiele te jaja zaważą &#8211; tyle odważyć cukru i mąki, wanilii kawałek dla zapachu i czekolady 1/2 funta. Robi się w następujący sposób: Masło klaruje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis pochodzi z notesu rodzinnego, ma &#8211; szacunkowo &#8211; sto lat. Nie próbowałam jeszcze wykonywać&#8230;</p>
<p>(pisownia prawie oryginalna, pomijam tylko jednego straszliwego orta)</p>
<p><em>Jaj całych 12 ze skarłupkami się waży, wiele te jaja zaważą &#8211; tyle odważyć cukru i mąki, wanilii kawałek dla zapachu i czekolady 1/2 funta.</em><br />
<em>Robi się w następujący sposób:</em><br />
<em>Masło klaruje się, sklarowawszy po ostudzeniu uciera się w donicy do białości śmietany, wbija po całym jaju, jak jedno zginie, drugie się wbija, potem sypie się po trochu cukru i mąki &#8211; a przy tem cały czas potrzeba myśleć czy będzie podobać się mężowi &#8211; i wanilię.</em><br />
<em>Jak już jest dobrze utarta ta massa &#8211; dzieli się na dwie części i do jednej sypie się czekolada, robią się cztery mazurki, piecze się w wolnym piecu, a jak wystygną przekładają się massą migdałową i galaretką porzeczkową &#8211; składając jeden na drugi. Niech X pamięta że ten mazurek zawsze X mężowi podobał się &#8211; Swoją drogą wiele go jeść nie można &#8211; bo może zaszkodzić!</em></p>
<p><em>Smacznego appetytu!</em></p>
<p>(jeżeli ktoś się odważy to zrobić, niech da znać)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/mazurek-przekladany-przepis-zabytkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Roladki z tortilli</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/roladki-z-tortilli/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/roladki-z-tortilli/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 22:47:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[imprezowe]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[pasta]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[tortilla]]></category>
		<category><![CDATA[twarożek]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>
		<category><![CDATA[łosoś]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=736</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo dobre danie imprezowe, ale nie tylko. I proste do zrobienia. Potrzebne są: tortille &#8211; w zupełności wystarczą gotowe ze sklepu. Im większe, tym lepsze (np. średnicy 30 cm :) ) oraz dodatki &#8211; wedle uznania, na przykład: łosoś pasta rybna pasta serowa serek wiejski lub serek typu feta, mozarella albo jeszcze inny, raczej biały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zawijas-3.jpg" alt="" width="640" height="480" class="aligncenter size-full wp-image-667" /></p>
<p>Bardzo dobre danie imprezowe, ale nie tylko. I proste do zrobienia.  Potrzebne są:</p>
<ul>
<li>tortille &ndash; w zupełności wystarczą gotowe ze sklepu. Im większe, tym lepsze (np. średnicy 30 cm :) )</li>
</ul>
<p>oraz dodatki &ndash; wedle uznania, na przykład:</p>
<ul>
<li>łosoś</li>
<li>pasta rybna</li>
<li>pasta serowa</li>
<li>serek wiejski lub serek typu feta, mozarella albo jeszcze inny, raczej biały niż żółty</li>
<li>oliwki</li>
<li>świeża bazylia lub inne zioła</li>
<li>kapusta pekińska, sałata albo inna zielenina</li>
</ul>
<p>Przygotować jedno lub dwa różne wypełnienia w formie pasty.  Np. do rozkruszyć dobrze biały serek lub serek caprese, dodać 1-2 łyżki majonezu lub jogurtu naturalnego i dobrze wymieszać, rozgniatając. Albo wziąć gotową pastę rybną (lub samemu zrobić rozgniatając rybki, majonez lub pesto pomidorowe &#8212; dla zabarwienia można dodać przecieru pomidorowego). Twardą zieleninę, jak np, kapusta pekińska, ogórki itp. pokroić w cienkie paski. Sałatę porwać na mniejsze kawałki. </p>
<p><img src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zawijas-1.jpg" alt="" width="640" height="480" class="aligncenter size-full wp-image-667" /></p>
<p>Tortillę włożyć na 15-20 sekund do mikrofalówki, żeby zrobiła się miękka.  Po wyjęciu &ndash; rozsmarować na niej cienką warstwę pasty, rozłożyć inne składniki &#8212; np. łososia albo plasterki salami (raczej nie oba naraz :) ) Dodać zielonego (kapustę, sałatę, świeże listki bazylii), Twardą zieleninę rozkładać w jednym kierunku, żeby łatwiej było potem zwijać.</p>
<p><img src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zawijas-2.jpg" alt="" width="320" height="240" class="alignright size-medium wp-image-667" /></p>
<p>Jak już uznamy, że wystarczająco dużo wszystkiego dorzuciliśmy, podwinąć lekko 2 strony tortilli (tak z 2-3cm) po czym zwinąć całość w rulonik (podwinięte brzegi powinny wylądować na jego końcach). Tortilla podczas zawijania powinna być cały czas miękka, a podczas zwijania trzeba od czasu do czasu dociskać całość, żeby w środku zawijać pastę, a nie powietrze, ale i nie za mocno, żeby nie wycisnąć zawartości ze środka na zewnątrz :) .  Jak się końcówka nie będzie sama chciała lepić i trzymać, to nie szkodzi &ndash; po zwinięciu odpowiednio położyć na talerzu, niech grawitacja zrobi za nas resztę. Wziąć kolejną tortillę, czynności powtarzać, aż liczba przygotowanych ruloników nas usatysfakcjonuje.</p>
<p>Przykryć czymś wszystkie (folia alu, folia spożywcza, drugi talerz), żeby nie wyschły, po czym włożyć wszystkie do lodówki na jakieś 30-40 minut. Przygotować ostry nóż &ndash; najlepiej bez ząbków, po czym pociąć je w plasterki grubości 1.5-2cm. Rozłożyć na talerzu, podawać, brać palcami i się zajadać.</p>
<p><img src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zawijas-4.jpg" alt="" width="306" height="408" class="alignright size-medium wp-image-667" /><br />
<img src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2012/01/zawijas-5.jpg" alt="" width="306" height="408" /></p>
<p>W roladkach na zdjęciach powyżej udział wzięły:</p>
<ul>
<li>pasta rybna, łosoś, sałata lodowa, serek wiejski</li>
<li>plastry salami, plastry sera żółtego, sałata lodowa, oliwki, pasta z sera caprese z czarnymi oliwkami i łyżką majonezu</li>
<li>pasta z sera caprese, czarnych oliwek i łyżki majonezu, łosoś, bazylia</li>
<li>plasterki sera caprese, łosoś sałatkowy, zblanszowane brokuły</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2012/01/roladki-z-tortilli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierniczki strukturalne, małosłodkie</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/pierniczki-strukturalne-maloslodkie/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/pierniczki-strukturalne-maloslodkie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 20:57:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sirocco</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[Gwiazdka]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kardamon]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[pierniki]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[tuczące!]]></category>
		<category><![CDATA[świąteczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=723</guid>
		<description><![CDATA[Po sprawdzeniu piętnastu przepisów w internetsach trafił mnię ciężki szlag i stwierdziłam, że każdy z nich ma inne proporcje ingrediencji, natomiast wszystkie są niewygodne (nie ta ilość miodu, masła, innych whateverów). Dlatego więc pirzgłam tak, żeby mnie było wygodnie, zdążyłam jeszcze tylko pomyśleć &#8220;może by tak zapamiętać jak to zrobiłam, gdyby dobrze wyszło&#8221;. Zasady miały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po sprawdzeniu piętnastu przepisów w internetsach trafił mnię ciężki szlag i stwierdziłam, że każdy z nich ma inne proporcje ingrediencji, natomiast wszystkie są niewygodne (nie ta ilość miodu, masła, innych whateverów). Dlatego więc pirzgłam tak, żeby <strong>mnie</strong> było wygodnie, zdążyłam jeszcze tylko pomyśleć &#8220;może by tak zapamiętać jak to zrobiłam, gdyby dobrze wyszło&#8221;.<br />
Zasady miały być takie &#8211; pierniczki są na miodzie i maśle, a nie na cukrze i margarynie, mało słodkie, nie łamiące zębów i nadające się do wykonywania przedmiotów ozdobnych. Efekt wyszedł dość obiecujący, nie wiem jak będzie z zębołamstwem po wystygnięciu i postaniu (zaraz po pieczeniu było mięciutkie), ale w każdym razie ciasto nadaje się do lepienia ładnych trójwymiarków prawie jak plastelina, natomiast pocięte foremką co prawda mocno puchnie w pionie, natomiast nie rozlewa się na boki.</p>
<p><span id="more-723"></span></p>
<p>Skład wyszedł taki:</p>
<ul>
<li>masło &#8211; 1 kostka aktualnie prawie standardowa, czyli 200 g</li>
<li>miód &#8211; słoiczek standardowy średni, ja daję miód gryczany bo ma więcej charakteru. Słoiczek standardowy to zazwyczaj 400g.</li>
<li>jajko &#8211; 2 na tę ilość, pewnie dlatego tak puchną.</li>
<li>soda &#8211; 1 łyżeczka, dość kopiasta, miód trzeba zobojętnić.</li>
<li>mąka &#8211; tu jest problem. Wsypywałam na zasadzie &#8220;tyle, żeby miało sensowną konsystencję&#8221;, ale wyszło około 3/4 kg.</li>
</ul>
<p>Zapachów do smaku. Można pirzgnąć kupną przyprawą do piernika jak się lubi, ja natomiast lubię własne kompozycje pt. jak mi się sypnie. Składają się one z:</p>
<ul>
<li>cynamon &#8211; sporo</li>
<li>imbir &#8211; sporo</li>
<li>kardamon &#8211; mniej</li>
<li>ziele angielskie mielone &#8211; mniej</li>
<li>goździki mielone (w wersji kupnej dostępne chyba tylko w Niemczech, i to nie o każdej porze roku) &#8211; mniej</li>
<li>gałka/kwiat muszkatołowy &#8211; również mniej.</li>
</ul>
<p>Wykonanie:</p>
<p>Miód z masłem rozpuścić. Jak człek jest sprytny, to na koniec rozpuszczania ma to wszystko ledwie ciepłe i nie musi czekać. Jak jest mniej sprytny, to czeka aż przestygnie.<br />
Sodę wsypałam tam bezpośrednio, acz kanonicznie chyba miesza się z mąką. Korzenie nasypałam na wierzch komponując kolorystycznie, po czym porządnie wymieszałam.<br />
Dodałam dwa jajka (a skorupki do kosza kompostowego). Wymieszałam jeszcze raz. Jak ktoś nie poczekał i miał gorącą masę miodową to pewnie mu się zwarzą. Jeszcze nie widziałam takiego iwentu, ale na wszelki wypadek nie próbowałam.<br />
Zabrałam się za wsypywanie mąki do masy, mieszając łyżką. Jak łyżka zaczęła zgłaszać protesta i sugerować że za chwilę się oflaguje, wywaliłam resztę na blat i zaczęłam miąchać łapami. Mąki dodawałam na tyle, żeby wyszła konsystencja ciepłej, dobrze rozrobionej plasteliny. Włożyłam do woreczka i wyniosłam do piwnicy, w przekonaniu że pierniczki powinny się odleżeć. Nie wiem, czy rzeczywiście powinny, ale mam to wbudowane (piwnica &#8211; około 10-15 stopni Celsjusza, ale balkon czy dół lodówki też pewnie może być).<br />
Następnego dnia wzięłyśmy (ja i gimnazjalne mangistki-animistki) kawałek marmuru, w który zamieniło się ciasto i zaczęłyśmy nad nim pracę u podstaw. One zaczęły ugniatać w planach rozwałkowania, ja odrywałam kawałki i lepiłam jak z plasteliny, ogrzewając w dłoniach by zmiękło.</p>
<p>Okazało się, że:</p>
<ul>
<li>należy rozwałkować cienko, bo jak już mówiłam, nabiera wzrostu (około 3 mm, powiedziałabym)</li>
<li>nie rozlewa się za bardzo, więc można kłaść w miarę gęsto, acz centymetr luzu bym zostawiała</li>
<li>trzyma się siebie nieźle, co dało możliwość robienia nawet cieniutkich pierników w typie ramkowatym</li>
<li>zachowuje nacięcia, więc jeżeli się zrobi listek, a w nim natnie nożem żyłki, to zostaną po upieczeniu.</li>
</ul>
<p>Piekłam w piekarniku elektrycznym, z nawiewem, ustawienie na 190 stopni. Nie wiem na ile jest to prawdziwa temperatura, bo kuchenka trochę już ma. Pierniczków trzeba pilnować, bo pieką się bardzo szybko &#8211; nie zdołałam zanotować czasu, ale pewnie około 10 min albo i mniej. YMMV, zwłaszcza że czas pieczenia wyraźnie zależy od liczby blach w piecu i rozmiaru pierników. Po upieczeniu prawie od razu można pierniczki zdjąć z patelni, nie są giętkie (za to parzą w palce). Są tak mało słodkie, że można polukrować i nie zginąć na zasłodzenie. Efekty działalności mangistek-animistek zaopatrzonych w dużo foremek, lukier oraz różnokolorowe pisaki do strojenia można obejrzeć na <a title="zdjęciu u tatusia na blipie" href="http://blip.pl/s/853946381">fotce z komórki</a>. Efekty mojej zabawy plasteliną może jeszcze sfotografuję. Enjoy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/pierniczki-strukturalne-maloslodkie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marynata do steków wołowych</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/marynata-do-stekow-wolowych/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/marynata-do-stekow-wolowych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2011 12:23:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[Dukan]]></category>
		<category><![CDATA[marynaty]]></category>
		<category><![CDATA[Montignac]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[proste]]></category>
		<category><![CDATA[sos sojowy]]></category>
		<category><![CDATA[South-Beach]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=719</guid>
		<description><![CDATA[Przepis wynorany gdzieś w internecie (odsyłacza nie podam bo zgubiłam) i trochę zmieniony na własny użytek. Pasuje do steków przeznaczonych do grillowania, ale przypuuszczam że sprawdzi się też jako bejca do pieczeni wołowej (tylko że trzeba będzie zrobić jej więcej). Przepis sprawdzony, wyszło świetnie. W kubeczku mieszamy ze sobą: oliwa &#8211; 4 łyżki ciemny sos [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis wynorany gdzieś w internecie (odsyłacza nie podam bo zgubiłam) i trochę zmieniony na własny użytek. Pasuje do steków przeznaczonych do grillowania, ale przypuuszczam że sprawdzi się też jako bejca do pieczeni wołowej (tylko że trzeba będzie zrobić jej więcej). Przepis sprawdzony, wyszło świetnie.</p>
<p><span id="more-719"></span>W kubeczku mieszamy ze sobą:</p>
<ul>
<li>oliwa &#8211; 4 łyżki</li>
<li>ciemny sos sojowy &#8211; 4 łyżki</li>
<li>pieprz czarny świeżo utarty &#8211; 1 łyżeczka</li>
<li>sok z cytryny &#8211; pół łyżeczki</li>
<li>czosnek w proszku &#8211; 1 łyżeczka</li>
</ul>
<div>Przygotowanym sosem smarujemy opłukane steki. Można sosu zrobić więcej i steki w nim zanurzyć. Marynować od 0.5 do 2h (ogólnie im dłużej tym lepiej) i grillować po kilka minut z każdej strony (ja mam grill elektryczny, więc się robi bardzo szybko).</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/marynata-do-stekow-wolowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using disk: enhanced

Served from: lubimy.jedzenie.org @ 2012-05-21 08:15:32 -->
