<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Bakłażan w jogurcie (1)</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/baklazan-w-jogurcie-1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/baklazan-w-jogurcie-1/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 22 Jan 2012 11:57:19 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Agg</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/baklazan-w-jogurcie-1/comment-page-1/#comment-2057</link>
		<dc:creator>Agg</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 15:22:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=344#comment-2057</guid>
		<description>Mam parę uwag do tego przepisu. 

Po pierwsze, świetny zestaw przypraw do jogurtu. Pachnie i smakuje bosko. Ja zamiast pieprzu cayenne używam chili, a zamiast brokułów dodaję trochę groszku, jeśli akurat mam. Zamiast cukinii może być kabaczek albo patison. 

Ale mam problem z bakłażanem. 
Nie wiem, czy to kwestia mojej kuchenki, patelni, czy czego. U mnie tak, jak jest napisane, to nie wyjdzie. Mnie się udało za trzecim razem. Za pierwszym razem zrobiłam dokładnie tak, jak w przepisie, tzn. najpierw poddusiłam całość, a potem dodałam posolonego odpowiednio wcześniej bakłażana. Efekt? Wszystko się już dawno rozpadło, a bakłażan nadal był gumiasty. Jedna porcja tego specjału jeszcze pokutuje w zamrażarce i czeka na czarną godzinę. 

Za drugim razem podsmażyłam bakłażana na samym początku, nawet przed cebulą, odpuszczając sobie jego solenie. Tym razem wyszło odwrotnie - bakłażan szybko rozpadł się całkowicie i śladu po nim nie zostało, a kabaczek pozostał twardy. Było jadalne, ale mogłoby być lepiej. 

Za trzecim razem bakłażana (posolonego i odstawionego na godzinę - wydaje mi się jednak, że to nie ma takiego znaczenia) dodałam na patelnię razem z cebulą, nie smażyłam zbyt długo i dodałam resztę w odpowiedniej kolejności. Osiągnęłam potrawę, w której bakłażan był gotowy, ale jeszcze dało się wyróżnić jego kawałki, za to pokrojony w kostkę i obrany patison był al dente. Ta wersja była najlepsza, aczkolwiek wolałabym, żeby wszystko było w miarę miękkie. Obawiam się, że jedynym sposobem, żeby na pewno to osiągnąć, jest rozbicie gotowania na dwa naczynia i podsmażenie bakłażana osobno.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam parę uwag do tego przepisu. </p>
<p>Po pierwsze, świetny zestaw przypraw do jogurtu. Pachnie i smakuje bosko. Ja zamiast pieprzu cayenne używam chili, a zamiast brokułów dodaję trochę groszku, jeśli akurat mam. Zamiast cukinii może być kabaczek albo patison. </p>
<p>Ale mam problem z bakłażanem.<br />
Nie wiem, czy to kwestia mojej kuchenki, patelni, czy czego. U mnie tak, jak jest napisane, to nie wyjdzie. Mnie się udało za trzecim razem. Za pierwszym razem zrobiłam dokładnie tak, jak w przepisie, tzn. najpierw poddusiłam całość, a potem dodałam posolonego odpowiednio wcześniej bakłażana. Efekt? Wszystko się już dawno rozpadło, a bakłażan nadal był gumiasty. Jedna porcja tego specjału jeszcze pokutuje w zamrażarce i czeka na czarną godzinę. </p>
<p>Za drugim razem podsmażyłam bakłażana na samym początku, nawet przed cebulą, odpuszczając sobie jego solenie. Tym razem wyszło odwrotnie &#8211; bakłażan szybko rozpadł się całkowicie i śladu po nim nie zostało, a kabaczek pozostał twardy. Było jadalne, ale mogłoby być lepiej. </p>
<p>Za trzecim razem bakłażana (posolonego i odstawionego na godzinę &#8211; wydaje mi się jednak, że to nie ma takiego znaczenia) dodałam na patelnię razem z cebulą, nie smażyłam zbyt długo i dodałam resztę w odpowiedniej kolejności. Osiągnęłam potrawę, w której bakłażan był gotowy, ale jeszcze dało się wyróżnić jego kawałki, za to pokrojony w kostkę i obrany patison był al dente. Ta wersja była najlepsza, aczkolwiek wolałabym, żeby wszystko było w miarę miękkie. Obawiam się, że jedynym sposobem, żeby na pewno to osiągnąć, jest rozbicie gotowania na dwa naczynia i podsmażenie bakłażana osobno.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk: basic (Feed is rejected)
Page Caching using disk: enhanced

Served from: lubimy.jedzenie.org @ 2012-02-09 13:59:25 -->
