<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia &#187; chińszczyzna</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/tag/chinszczyzna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Jul 2010 13:43:04 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Schab zapiekany w chińszczyźnie</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/01/schab-zapiekany-w-chinszczyznie/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/01/schab-zapiekany-w-chinszczyznie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 20:48:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiekanki]]></category>
		<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[chińszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[wieprzowina]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=208</guid>
		<description><![CDATA[Trzeba było zrobić coś na obiad, a że planowałem także zrobić drugi rzut mufinków brzoskwiniowych (poprzednie coś za szybko się skończyły), to w ramach eksperymentu wypadło na zrobienie czegoś w piekarniku.  Krótki rekonesans w zamrażarce wykazał obecność kilku istotnych składników:

 schab wieprzowy na kotlety, ze 3-4 sztuki
mrożona mieszanka chińska (warzywna)
starty ser żółty (trochę do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba było zrobić coś na obiad, a że planowałem także zrobić drugi rzut mufinków brzoskwiniowych (poprzednie coś za szybko się skończyły), to w ramach eksperymentu wypadło na zrobienie czegoś w piekarniku.  Krótki rekonesans w zamrażarce wykazał obecność kilku istotnych składników:</p>
<ul>
<li> schab wieprzowy na kotlety, ze 3-4 sztuki</li>
<li>mrożona mieszanka chińska (warzywna)</li>
<li>starty ser żółty (trochę do posypania na wierzch)</li>
<li>sos chilli słodko-ostry</li>
</ul>
<p>Ten ostatni składnik oczywiście poza zamrażarką ;-). Do tego 1-2 łyżki oliwy, szczypta mąki, ew. jakieś przyprawy, acz niekoniecznie.  Eksperyment prosty, ale skuteczny. W naczyniu żaroodpornym stosownej wielkości polać nieco oliwy na dno, po czym wyłożyć zamrożone kotlety. Posypać wszystko obficie mieszanką (zamrożoną) &ndash; o ile jest w stanie sypkim. Jeśli zbrylona w wielki kawał lodu, to bez rozmrożenia się nie obejdzie. Całość posypać lekko serowymi wiórkami (też miałem zamrożone), po czym polać obficie sosem chilli (na oko, ale pewnie poszło z 1/3 szklanki). Wstawić do piekarnika na 170-190°C na jakieś 40 minut, żeby zdążyło się rozmrozić i upiec. Warto skontrolować po jakimś czasie &ndash; przynajmniej ostatnie 15-20 minut powinno być w stanie wrzenia.</p>
<p>Po upieczeniu wyjąć, przełożyć mięso z warzywną czapą na talerze, a do pozostałego w naczyniu wywaru dodać łyżkę mąki rozrobionej w odrobinie zimnej wody i zagęścić sos doprowadzając go na chwilę do wrzenia. Może trzeba spróbować następnym od razu dodać trochę mąki i więcej sera przed pieczeniem, to się samo zagęści? Anyways. wyszło palce lizać :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/01/schab-zapiekany-w-chinszczyznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zupa z imbirem (na-winie z zamrażarki)</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Sep 2008 01:06:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zupy wege]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[chińszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[na-ostro]]></category>
		<category><![CDATA[orientalne]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/</guid>
		<description><![CDATA[aka zupa na winie, z tego co się nawinie w zamrażarce. Przydatny jednakże jest pewien zestaw podstawowych składników, obejmujący:

 bulion w kostce &#8211; warzywny, rosołowy, wołowy &#8211; jaki bądź. co kto ma, albo lubi.
noodle z chińskiej zupki albo cienki przezroczysty makaronik ryżowy. Sama chińska zupka konieczna nie jest (tzn. ten proszek z glutamniamniamem sodu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>aka zupa na winie, z tego co się nawinie w zamrażarce. Przydatny jednakże jest pewien zestaw podstawowych składników, obejmujący:</p>
<ul>
<li> bulion w kostce &ndash; warzywny, rosołowy, wołowy &ndash; jaki bądź. co kto ma, albo lubi.</li>
<li>noodle z chińskiej zupki albo cienki przezroczysty makaronik ryżowy. Sama chińska zupka konieczna nie jest (tzn. ten proszek z glutamniamniamem sodu i innymi aromatami nieidentycznymi z naturalnymi)</li>
<li> kawałek korzenia imbiru. Świeżego, nie w proszku.<span id="more-84"></span> Da się kupić w marketach spożywczych w dziale warzywnym.</li>
<li>jakaś mrożonka warzywna. Np. mieszanka chińska, albo warzywa na patelnię. Cokolwiek się uda znaleźć w otchłani zamrażarki :) Dobra mieszanka to taka, w której znajdą się brokuły, strączki groszku, młody groszek, marchewka, kukurydza (nie za dużo), chińskie grzybki mung, por w kawałkach, fasolka, seler, itp. Jak mieszanka jest dobra, ale nie do końca, można zmieszać 2 mieszanki :)</li>
<li>woda. Tak z 3/4 litra. Albo więcej. Wedle uznania.</li>
</ul>
<p>Wodę zagotować w garnku. Wrzucić bulion i zamieszać. Jak się dobrze rozpuści, wrzucić trochę zamrożonych warzyw.</p>
<p>Jeśli nie ma być wegetariańsko, to można uzupełnić za pomocą jednego z poniższych:</p>
<ul>
<li>trochę mielonego mięsa (pociachać trochę nożem zmrożone kawałki, albo jeśli świeże &#8211; porozrywać, żeby się zrobił mięsny &#8220;makaronik&#8221; :) ). Dla poprawy smaku można pokropić sosem sojowym lub posolić. Dla poprawy aparycji (jeśli komu nie pasują pływające &#8220;kluseczki&#8221;) można pozagniatać małe klopsiki. Ale to raczej nie z mrożonego :) (Uwaga! &ndash; po dodaniu mięska robi się nie-wege! ;) )</li>
<li>krewetki lub mieszanka owoców morza. Wrzucać zamrożone, albo po opłukaniu na sitku ciepłą wodą spod kranu.</li>
</ul>
<p>Poczekać, aż się znów zagotuje. Od czasu do czasu zamieszać, a w międzyczasie oskrobać imbir (jak marchewkę), po czym pociąć na cienkie plasterki (wzdłuż lub w poprzek) i dorzucić do garnka. Zamieszać, żeby się nie posklejały. Jak już zacznie znowu wrzeć, dorzucić noodle lub makaron ryżowy i na &#8220;wolnym ogniu&#8221; (fajnie to brzmi w dobie kuchenek elektrycznych i indukcyjnych ;-) ) pogotować jakieś 3 do 5 minut. W międzyczasie doprawić wedle gustu. Do doprawiania nadają się (raczej pojedynczo niż wszystkie naraz :) :</p>
<ul>
<li>sos chili słodki (Thai style, 3-4 wstrząśnięcia butelki :) )</li>
<li>pasta chili kim-yum czy jak-mu-tam (1-2 łyżki)</li>
<li>sambal oelek (1-2 łyżeczki)</li>
<li>tabasco (ze 4 wstrząśnięcia)</li>
<li>trawa cytrynowa w zalewie (2-3 łyżeczki)</li>
</ul>
<p>Najlepsza wychodzi przyprawiona na ostro jednym z powyższych, ale w wersji nie wyciskającej łez przy jedzeniu też jest dobra :) Niezależnie od doprawiania powyższymi można (opcjonalnie) dorzucić trochę pleśniowego niebieskiego serka (lazur, d&#8217;auvergne, itp.) &ndash; rozpuści się, zagęści i zamąci nieco całość. Noodle można wrzucić nawet na samym końcu &ndash; namiękną w trakcie stygnięcia. W celu ułatwienia sobie życia, lepiej wcześniej pokruszyć (a makaron ryżowy pociąć).</p>
<p>Rondelek ¾ litra zjadam sam, ale powinno wystarczyć na 2-3 osoby. Zresztą wszystkie proporcje są wedle uznania, więc w razie potrzeby można użyć więcej wody i wrzucić więcej warzyw, żeby starczyło dla wszystkich głodomorów. Na przygotowanie całości wystarcza 10-15 minut plus kolejne 5-10 na ostygnięcie, żeby się nie poparzyć i nie siorbać :). Jeśli naprawdę się nie możemy doczekać, można przyspieszyć stygnięcie (byle nie za bardzo) wstawiając na 2-3 minuty do większego garnka z niezbyt dużą ilością zimnej wody (pamiętając o Archimedesie i jego doświadczeniach z wchodzeniem do wanny).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
