<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia &#187; grzyby</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/tag/grzyby/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Jul 2010 13:43:04 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kurza pierś w pieczarkach na (dość) ostro</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Nov 2008 10:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goldie</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[na-ostro]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[pikantne]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[South-Beach]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/</guid>
		<description><![CDATA[Był sobie kurczak, który leżał w lodówce pół dnia za długo. Były pieczarki, które doszły blisko swego końca. Poczułem, i to bez metafory, że trzeba coś z tym zrobić.
Dwie spore kurze piersi wrzuciłem na pół godziny do marynaty, w której był:

sos sojowy (lałem, ile wsiąkło, pewnie ze 20ml)
octet winny z czerwonego wina (nie za dużo)
sól [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Był sobie kurczak, który leżał w lodówce pół dnia za długo. Były pieczarki, które doszły blisko swego końca. Poczułem, i to bez metafory, że trzeba coś z tym zrobić.</p>
<p>Dwie spore kurze piersi wrzuciłem na pół godziny do marynaty, w której był:</p>
<ul>
<li>sos sojowy (lałem, ile wsiąkło, pewnie ze 20ml)</li>
<li>octet winny z czerwonego wina (nie za dużo)</li>
<li>sól czosnkowa (na wyczucie po wszystkim)</li>
<li>w przypływie szaleństwa: trochę sambal oelek (puree z papryczek chili, rodem z Indonezji)</li>
</ul>
<p>Leżało toto sobie spokojnie w lodówce, a ja tymczasem wziąłem na tapetę pieczarki, które wymagały przebrania. Tak więc doszły</p>
<ul>
<li>pieczarki (ca 250 g)</li>
</ul>
<p>które umyłem i pokroiłem &#8211; trzonki bardzo drobno,  kapelusze w poprzeczne paseczki, grubiej. Tak przy ostatnich postawiłem na gazie szeroką i wysoką teflonową patelnię, na której podgrzewana była</p>
<ul>
<li>oliwa z oliwek (niedużo)</li>
</ul>
<p>do <strong>bardzo</strong> wysokiej temperatury. W przypadku pieczarek im większa tym lepiej, bo chodzi o to, żeby się przysmażyły ładnie, zanim puszczą czarną wodę, która zabija cały smak. No więc podsmażyły sie tak, że zmiękły, ale nie pływały. Lu je do miski tedy. Przechodzimy do kuraka, który sobie spoczywał w lodówce.</p>
<p>Kuraka pokroiłem w paseczki, o ile byłem w stanie to ocenić, w poprzek włókien, gdy tymczasem patelnia rozgrzewała się ponownie. Tym razem trzeba było uważać na co innego: jeśli się wrzuci na nawet mocno rozgrzaną patelnię zbyt dużo mięsa, zanim choć część się przysmaży, reszta będzie pływać. Są na to dwie rady: albo robimy deep oil frying na wzór dalekowschodni &#8211; wanna tłuszczu, czy nawet frytownica, w której kurczakowi wystarczy i 10 sekund, żeby się przyrumienił z wierzchu. Albo jak człowiek, dodajemy mięso partiami i po każdej partii, którą przesmażywszy na złoto wrzucimy do miski z piecarkami, suszymy patelnię i dodajemy ewentualnie tłuszczyku, jeśli brak. W tej kolejności, bo kto lubi, kiedy mu olej pryska. Dodatkowa uwaga jest taka, że olej na używanej patelni zawsze odrobinę pryska czy syczy, bo zostają resztki &#8211; oznaka porządnie rozgrzanego oleju jest taka, że powoli przestaje. Bo woda mu się kończy.</p>
<p>Jak już cały kurak przeszedł kurację termiczną i trafił do miski z pieczarkami, wrzuciłem to wszystko z powrotem na patelnię, zalałem resztą marynaty, co pokutowała w misce. Ogień na malutki, bo teraz pora na duszenie. Dorzuciłem:</p>
<ul>
<li>sól</li>
<li>pieprz czarny z młynka, nie za drobno zmielony (bo w trakcie duszenia mielony traci smak)</li>
<li>imbir mielony (szczypta)</li>
<li>kminek cały (szczypta, no, może dwie)</li>
<li>pokrojony w paski ser pleśniowy (Lazur skalmierzycki), kawałek może jakieś 50g</li>
</ul>
<p>Dwie uwagi. Raz, że uważać trzeba z pieprzem i imbirem, bo to już jest trochę ostre od sambala, w którym się moczyło. Dwa, że z kminkiem też trza uważać, bo choć go bardzo lubię, to on mocny smak daje i w przesadnej ilości robi się gorzkawy. I trzy, że jakby kto się zastanawiał, to Lazur skalmierzycki to ser dość twardy, ale stosunkowo łagodny. Twardość dla potrawy nie ma wielkiego znaczenia, ser i tak ma sie stopić, grunt, żeby topił się ładnie. Pewnie jakaś gorgonzola by pasowała, słabszy w smaku Rokpol (bo one nierówne są) albo inny Turek niebieski (jak kto lubi łagodne pleśniowe, to to jest debeściak).<br />
Można dodać trochę wody, jeśli mało do duszenia. Zostawiłem to tak i zapomniałem.</p>
<p>Godzinę później, gdy dziecko było już spacyfikowane i w miarę samodzielnie zasypiało przy bajeczce, zajrzałem do duszonego i dorzuciłem ostrożnie</p>
<ul>
<li>gęsta śmietana (12%) &#8211; półtorej łyżki</li>
</ul>
<p>rzecz jasna tak, żeby się nie zwarzyło, tj. sosu do kubeczka, wymieszać w kubeczku se śmietaną, wymieszać z powrotem. I bardzo dobre wyszło :)Dla spieszących się: marynowanie w praktyce zajęło mi mniej więcej tyle, co obróbka pieczarek, więc to nie tyle marynata, co baza do sosu. Pewnie jakby marynować dłużej, kurczak bardziej by przeszedł smakiem tej papryczki. Dusić wystarczy i pół godziny, bo kurak jest prawie miękki już po smażeniu.</p>
<p>Dla dietetycznych: brak świadomie dodanych węglowodanów, więc powinno być dobre i na South Beach. Tłuszczu tyle, co w sosie sojowym, smażeniu, śmietanie (jak kto się upiera, może zastąpić jogurtem 0%)  i serze pleśniowym. Ser można pominąć, ale jest go niewiele.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kanie w jajku</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 10:48:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asiaque</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[uniwersalne]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/</guid>
		<description><![CDATA[Rodzice mojego TŻ-ta regularnie obdarowują nas tym, co jesienią las ma najlepsze: kaniami. Wielkie, puchate grzybony znakomicie nadają się na wege-schaboszczaki. Jak robić? Kanie bardzo delikatnie oskrobać z runa leśnego i tych brązowych łusek na wierzchu. Taplać w jajku i (niekoniecznie) ulubionej panierce. Smażyć krótko z obu stron na maśle lub oliwie z oliwek, lekko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzice mojego TŻ-ta regularnie obdarowują nas tym, co jesienią las ma najlepsze: kaniami. Wielkie, puchate grzybony znakomicie nadają się na wege-schaboszczaki. Jak robić? Kanie bardzo delikatnie oskrobać z runa leśnego i tych brązowych łusek na wierzchu. Taplać w jajku i (niekoniecznie) ulubionej panierce. Smażyć krótko z obu stron na maśle lub oliwie z oliwek, lekko dociskając łopatką do patelni. Solić po przygotowaniu. Najsmaczniejsze od razu z patelni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Naleśniki: pieczarki i cebula</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/nalesniki-pieczarki-i-cebula/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/nalesniki-pieczarki-i-cebula/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Sep 2008 15:27:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[jarzyny]]></category>
		<category><![CDATA[naleśniki]]></category>
		<category><![CDATA[ser]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/nalesniki-pieczarki-i-cebula/</guid>
		<description><![CDATA[Farsz nr 2; proporcje względem siebie, a nie względem ilości ciasta naleśnikowego.


cebula &#8211; 2 duże szt.
pieczarki &#8211; ok 20 dag
ser żółty
sól, pieprz

Cebulę pokroić drobno i zeszklić. Do niej wrzucić drobno pokrojone pieczarki i kilka minut dusić, aż będą miękkie i puszczą wodę. Doprawić. Kłaść po sporej łyżce na naleśnik, na wierzch położyć plasterek sera, zawinąć, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Farsz nr 2; proporcje względem siebie, a nie względem ilości ciasta naleśnikowego.</p>
<p><span id="more-80"></span></p>
<ul>
<li>cebula &#8211; 2 duże szt.</li>
<li>pieczarki &#8211; ok 20 dag</li>
<li>ser żółty</li>
<li>sól, pieprz</li>
</ul>
<p>Cebulę pokroić drobno i zeszklić. Do niej wrzucić drobno pokrojone pieczarki i kilka minut dusić, aż będą miękkie i puszczą wodę. Doprawić. Kłaść po sporej łyżce na naleśnik, na wierzch położyć plasterek sera, zawinąć, obsmażyć lub zapiekać. Można oprószyć lekk tartym serem z wierzchu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/nalesniki-pieczarki-i-cebula/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
