<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia &#187; imbir</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/tag/imbir/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 18:54:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Pierniczki strukturalne, małosłodkie</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/pierniczki-strukturalne-maloslodkie/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/pierniczki-strukturalne-maloslodkie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 20:57:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sirocco</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[cynamon]]></category>
		<category><![CDATA[Gwiazdka]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kardamon]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[miód]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[pierniki]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[tuczące!]]></category>
		<category><![CDATA[świąteczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=723</guid>
		<description><![CDATA[Po sprawdzeniu piętnastu przepisów w internetsach trafił mnię ciężki szlag i stwierdziłam, że każdy z nich ma inne proporcje ingrediencji, natomiast wszystkie są niewygodne (nie ta ilość miodu, masła, innych whateverów). Dlatego więc pirzgłam tak, żeby mnie było wygodnie, zdążyłam jeszcze tylko pomyśleć &#8220;może by tak zapamiętać jak to zrobiłam, gdyby dobrze wyszło&#8221;. Zasady miały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po sprawdzeniu piętnastu przepisów w internetsach trafił mnię ciężki szlag i stwierdziłam, że każdy z nich ma inne proporcje ingrediencji, natomiast wszystkie są niewygodne (nie ta ilość miodu, masła, innych whateverów). Dlatego więc pirzgłam tak, żeby <strong>mnie</strong> było wygodnie, zdążyłam jeszcze tylko pomyśleć &#8220;może by tak zapamiętać jak to zrobiłam, gdyby dobrze wyszło&#8221;.<br />
Zasady miały być takie &#8211; pierniczki są na miodzie i maśle, a nie na cukrze i margarynie, mało słodkie, nie łamiące zębów i nadające się do wykonywania przedmiotów ozdobnych. Efekt wyszedł dość obiecujący, nie wiem jak będzie z zębołamstwem po wystygnięciu i postaniu (zaraz po pieczeniu było mięciutkie), ale w każdym razie ciasto nadaje się do lepienia ładnych trójwymiarków prawie jak plastelina, natomiast pocięte foremką co prawda mocno puchnie w pionie, natomiast nie rozlewa się na boki.</p>
<p><span id="more-723"></span></p>
<p>Skład wyszedł taki:</p>
<ul>
<li>masło &#8211; 1 kostka aktualnie prawie standardowa, czyli 200 g</li>
<li>miód &#8211; słoiczek standardowy średni, ja daję miód gryczany bo ma więcej charakteru. Słoiczek standardowy to zazwyczaj 400g.</li>
<li>jajko &#8211; 2 na tę ilość, pewnie dlatego tak puchną.</li>
<li>soda &#8211; 1 łyżeczka, dość kopiasta, miód trzeba zobojętnić.</li>
<li>mąka &#8211; tu jest problem. Wsypywałam na zasadzie &#8220;tyle, żeby miało sensowną konsystencję&#8221;, ale wyszło około 3/4 kg.</li>
</ul>
<p>Zapachów do smaku. Można pirzgnąć kupną przyprawą do piernika jak się lubi, ja natomiast lubię własne kompozycje pt. jak mi się sypnie. Składają się one z:</p>
<ul>
<li>cynamon &#8211; sporo</li>
<li>imbir &#8211; sporo</li>
<li>kardamon &#8211; mniej</li>
<li>ziele angielskie mielone &#8211; mniej</li>
<li>goździki mielone (w wersji kupnej dostępne chyba tylko w Niemczech, i to nie o każdej porze roku) &#8211; mniej</li>
<li>gałka/kwiat muszkatołowy &#8211; również mniej.</li>
</ul>
<p>Wykonanie:</p>
<p>Miód z masłem rozpuścić. Jak człek jest sprytny, to na koniec rozpuszczania ma to wszystko ledwie ciepłe i nie musi czekać. Jak jest mniej sprytny, to czeka aż przestygnie.<br />
Sodę wsypałam tam bezpośrednio, acz kanonicznie chyba miesza się z mąką. Korzenie nasypałam na wierzch komponując kolorystycznie, po czym porządnie wymieszałam.<br />
Dodałam dwa jajka (a skorupki do kosza kompostowego). Wymieszałam jeszcze raz. Jak ktoś nie poczekał i miał gorącą masę miodową to pewnie mu się zwarzą. Jeszcze nie widziałam takiego iwentu, ale na wszelki wypadek nie próbowałam.<br />
Zabrałam się za wsypywanie mąki do masy, mieszając łyżką. Jak łyżka zaczęła zgłaszać protesta i sugerować że za chwilę się oflaguje, wywaliłam resztę na blat i zaczęłam miąchać łapami. Mąki dodawałam na tyle, żeby wyszła konsystencja ciepłej, dobrze rozrobionej plasteliny. Włożyłam do woreczka i wyniosłam do piwnicy, w przekonaniu że pierniczki powinny się odleżeć. Nie wiem, czy rzeczywiście powinny, ale mam to wbudowane (piwnica &#8211; około 10-15 stopni Celsjusza, ale balkon czy dół lodówki też pewnie może być).<br />
Następnego dnia wzięłyśmy (ja i gimnazjalne mangistki-animistki) kawałek marmuru, w który zamieniło się ciasto i zaczęłyśmy nad nim pracę u podstaw. One zaczęły ugniatać w planach rozwałkowania, ja odrywałam kawałki i lepiłam jak z plasteliny, ogrzewając w dłoniach by zmiękło.</p>
<p>Okazało się, że:</p>
<ul>
<li>należy rozwałkować cienko, bo jak już mówiłam, nabiera wzrostu (około 3 mm, powiedziałabym)</li>
<li>nie rozlewa się za bardzo, więc można kłaść w miarę gęsto, acz centymetr luzu bym zostawiała</li>
<li>trzyma się siebie nieźle, co dało możliwość robienia nawet cieniutkich pierników w typie ramkowatym</li>
<li>zachowuje nacięcia, więc jeżeli się zrobi listek, a w nim natnie nożem żyłki, to zostaną po upieczeniu.</li>
</ul>
<p>Piekłam w piekarniku elektrycznym, z nawiewem, ustawienie na 190 stopni. Nie wiem na ile jest to prawdziwa temperatura, bo kuchenka trochę już ma. Pierniczków trzeba pilnować, bo pieką się bardzo szybko &#8211; nie zdołałam zanotować czasu, ale pewnie około 10 min albo i mniej. YMMV, zwłaszcza że czas pieczenia wyraźnie zależy od liczby blach w piecu i rozmiaru pierników. Po upieczeniu prawie od razu można pierniczki zdjąć z patelni, nie są giętkie (za to parzą w palce). Są tak mało słodkie, że można polukrować i nie zginąć na zasłodzenie. Efekty działalności mangistek-animistek zaopatrzonych w dużo foremek, lukier oraz różnokolorowe pisaki do strojenia można obejrzeć na <a title="zdjęciu u tatusia na blipie" href="http://blip.pl/s/853946381">fotce z komórki</a>. Efekty mojej zabawy plasteliną może jeszcze sfotografuję. Enjoy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2011/12/pierniczki-strukturalne-maloslodkie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciasto marchewkowo-imbirowe</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/07/ciasto-marchewkowe/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/07/ciasto-marchewkowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jul 2009 14:16:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciasta]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[marchewka]]></category>
		<category><![CDATA[niskokaloryczne]]></category>
		<category><![CDATA[rodzynki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[Przepis z małej książeczki &#8220;Kuchnia niskotłuszczowa&#8221;. Z małymi modyfikacjami z okazji braku niektórych składników :) Potrzebne są: marchew &#8211; 225g (jakieś 3-4 średnio-duże marchewki) jasny cukier muscovado &#8211; 175g. Miałem akurat &#8220;Dark Muscovado&#8221;. mąka pszenna &#8211; 225 gram (jakieś 2 kubki) proszek do pieczenia &#8211;1 łyżeczka soda oczyszczona &#8211;1 łyżeczka sól &#8211; pół łyżeczki imbir [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis z małej książeczki &#8220;Kuchnia niskotłuszczowa&#8221;. Z małymi modyfikacjami z okazji braku niektórych składników :)</p>
<p>Potrzebne są:</p>
<ul>
<li>marchew &ndash; 225g (jakieś 3-4 średnio-duże marchewki)</li>
<li>jasny cukier muscovado &ndash; 175g. Miałem akurat &#8220;Dark Muscovado&#8221;.</li>
<li>mąka pszenna &ndash; 225 gram (jakieś 2 kubki)</li>
<li>proszek do pieczenia &ndash;1 łyżeczka</li>
<li>soda oczyszczona &ndash;1 łyżeczka</li>
<li>sól &ndash; pół łyżeczki</li>
<li>imbir mielony &ndash; 2 łyżeczki</li>
<li>imbir w syropie  &ndash; 2 kłącza.  Ja miałem tylko imbir marynowany w plasterkach  &ndash; wziąłem z grubsza tyle, co na 1.5 kłącza i posiekałem</li>
<li>świeży korzeń imbiru &ndash; 25g. Miałem, circa na oko. Do oskrobania i posiekania lub starcia</li>
<li>rodzynki &ndash; 60g (miały być &#8220;koryntki&#8221;, poszły takie, jakie były, pewnie &#8220;sułtanki&#8221;)</li>
<li>jajka &ndash;2 sztuki</li>
<li>olej kukurydziany &ndash; 3 łyżki. Nie miałem. Dałem oliwy z oliwek. Można będzie spróbować z olejem z pestek z dyni.</li>
<li>sok z 1 pomarańczy &ndash; z braku pomarańczy zastąpiłem sokiem z kartonu (ale takim z &#8220;fusami&#8221; :) )</li>
</ul>
<p>Mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i mielony imbir należy przesiać i wymieszać. Dodać cukier i rozetrzeć. Dodać startą marchew, marynowany i świeży imbir, rodzynki i wszystko dobrze wymieszać, żeby mąka połączyła się z pozostałymi składnikami (oblepiając je).</p>
<p>W międzyczasie włączyć piekarnik, żeby się rozgrzał do 180°C.</p>
<p>W osobnym naczyniu roztrzepać jajka z olejem/oliwą i sokiem pomarańczowym. Połączyć wszystko i wymieszać dokładnie.</p>
<p>Przełożyć/przelać do formy. W przepisie mówią o okrągłej formie średnicy 20.5cm, ja wziąłem &#8220;keksówkę&#8221; długości 25cm.  Formę wysmarować wcześniej masłem i wyłożyć pergaminem lub papierem śniadaniowym, ew. obsypać mąką.</p>
<p>Piec 1-1¼ h w temperaturze 180°C, sprawdzając pod koniec patyczkiem/szpikulcem, czy w środku się nie klei. Zostawić w formie do ostygnięcia.</p>
<img src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2009/07/marchewkowe.jpg" alt="Ciasto marchewkowo-imbirowe" width="500" height="375" class="size-full wp-image-362" />
<p>Oryginalny przepis poleca również zrobienie polewy:</p>
<ul>
<li>odtłuszczony miękki ser &ndash; 225g (raczej nie żółty, więc biały twarożek lub homo?)</li>
<li>cukier-puder &ndash; 4 łyżki</li>
<li>esencja waniliowa &ndash; 1 łyżeczka (lub paczuszka cukru waniliowego)</li>
</ul>
<p>Ser włożyć do miski i utłuc go do miękkości. Dodać cukier-puder i esencję waniliować, dobrze wymieszać. Rozprowadzić na powierzchni wystygniętego ciasta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/07/ciasto-marchewkowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klatchiański kurczak w indyjskim sosie curry</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/03/klatchianski-kurczak-w-indyjskim-sosie-curry/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/03/klatchianski-kurczak-w-indyjskim-sosie-curry/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 22:37:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>elfka</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[curry]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[egzotyczne-przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia-indyjska]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[marynaty]]></category>
		<category><![CDATA[mleko-kokosowe]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Danie wbrew nazwie proste i szybkie (no, z wyjątkiem czasu marynowania mięsa). Powstało ze sklejenia przepisu na klatchiańskie curry z książki kucharskiej Niani Ogg (stąd wzięłam sposób marynowania mięsa) i  sosu curry z książki z przepisami kuchni indyjskiej. składniki na 4 osoby (ale może się okazać, że na więcej, mam tendencje do gotowania w ilościach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Danie wbrew nazwie proste i szybkie (no, z wyjątkiem czasu marynowania mięsa). Powstało ze sklejenia przepisu na klatchiańskie curry z książki kucharskiej Niani Ogg (stąd wzięłam sposób marynowania mięsa) i  sosu curry z książki z przepisami kuchni indyjskiej.</p>
<p>składniki na 4 osoby (ale może się okazać, że na więcej, mam tendencje do gotowania w ilościach hurtowych):</p>
<ul>
<li>2-3 paczki ryżu lub 2 szklanki ryżu jaśminowego</li>
<li>dwie piersi kurczaka</li>
<li>główka czosnku</li>
<li>jeden korzeń świeżego imbiru (lub imbir w proszku)</li>
<li>mały kubeczek jogurtu naturalnego</li>
<li>2-3 łyżki oliwy z oliwek</li>
<li>dwie cebule</li>
<li>2-3 pomidory</li>
<li>duża puszka (400 ml) mleczka kokosowego</li>
<li>curry</li>
<li>chilli</li>
<li>pieprz</li>
<li>sól</li>
</ul>
<p>Przygotowanie:</p>
<p>Marynata:</p>
<p>Pierś kurczaka kroimy w niedużą kostke, wkładamy do miski, zalewamy jogurtem, wyciskamy obrany czosnek (pół główki), dodajemy starty na drobnej tarce korzeń imbiru lub imbir w proszku (ilość wg. uznania). Zostawiamy tak przygotowaną marynatę na jakiś czas, niech mięso nasiąka. Sprawdziłam, że im dłużej, tym lepiej, ale nawet po godzinie moczenia jest już całkiem ok. Zdarzało mi się zostawiać tak kuraka i na całą noc, a gotować dnia następnego &#8211; wtedy smak był naprawdę intensywny.</p>
<p>Danie właściwe:</p>
<p>Kroimy cebulę w kostkę, dodajemy obrane i posiekane pozostałe pół główki czosnku i szklimy całość na oliwie w dość dużym garnku. Pomidory obieramy ze skórki, kroimy na cząstki i dorzucamy do zeszklonej cebuli &#8211; dusimy całość kilkanaście minut na wolnym ogniu, aż zmieni się w pomidorową papkę. Do tego wrzucamy zamarynowane mięso, wraz z jogurtem i przyprawami. Dusimy całość kolejne kilkanaście minut, zalewamy mleczkiem kokosowym, po pięciu minutach doprawiamy według uznania curry, chilli, solą i pieprzem. I już. Sos jest dość rzadki &#8211; ale za to bardzo aromatyczny i smakowity.</p>
<p>Podajemy z ryżem, najlepiej jaśminowym.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/03/klatchianski-kurczak-w-indyjskim-sosie-curry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marynowany czosnek (1) &#8211; z imbirem</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/marynowany-czosnek-1-z-imbirem/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/marynowany-czosnek-1-z-imbirem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2008 19:34:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przetwory]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[imprezowe]]></category>
		<category><![CDATA[marynaty]]></category>
		<category><![CDATA[przekąski]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/marynowany-czosnek-1-z-imbirem/</guid>
		<description><![CDATA[Efekt eksperymentu sprzed paru lat; wychodzi z tego około 5 słoiczków. Bardzo pyszne. Rodzina zeżarła szybko. imbir świeży &#8211; 10 dag czosnek &#8211; 15 główek ocet (może być balsamiczny albo winny) &#8211; 1/2 litra oliwa z oliwek &#8211; 1/2 szklanki (1/8 litra) goździki &#8211; 2 łyżeczki gorczyca &#8211; 2 łyżeczki cukier &#8211; 2 łyżeczki Imbir [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Efekt eksperymentu sprzed paru lat; wychodzi z tego około 5 słoiczków. Bardzo pyszne. Rodzina zeżarła szybko.</p>
<p><span id="more-105"></span></p>
<ul>
<li>imbir świeży &#8211; 10 dag</li>
<li>czosnek &#8211; 15 główek</li>
<li>ocet (może być balsamiczny albo winny) &#8211; 1/2 litra</li>
<li>oliwa z oliwek &#8211; 1/2 szklanki (1/8 litra)</li>
<li>goździki &#8211; 2 łyżeczki</li>
<li>gorczyca &#8211; 2 łyżeczki</li>
<li>cukier &#8211; 2 łyżeczki</li>
</ul>
<p>Imbir obrać i pokroić na plasterki. Czosnek obrać; większe ząbki pokroić, żeby wszystkie kawałki były mniej więcej podobnej wielkości.</p>
<p>Wszystkie składniki wrzucić do garnka i gotować przez 3 minuty.</p>
<p>Uprzednio przygotowane słoiki sparzyć wrzątkiem. Powkładać imbir i czosnek dość ciasno do słoików. Zalać marynatą tak żeby zakrywała całkiem wkład. Zamknąć starannie słoiki i odwrócić je do góry dnem.</p>
<p>Gotowe do spożycia po około 2 miesiącach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/marynowany-czosnek-1-z-imbirem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ryż z imbirem i kurczakiem</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/ryz-z-imbirem-i-kurczakiem/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/ryz-z-imbirem-i-kurczakiem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Oct 2008 21:32:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agg</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia-japońska]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[ryż]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/ryz-z-imbirem-i-kurczakiem/</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo elegancki przepis: trzy składniki plus sól i woda. Podane proporcje ryżu i kurczaka modyfikować wedle upodobania. Tutaj jak w oryginale: ryżu na 4 osoby, kurczaka niewiele. Ja na dwie osoby obkrawam z grubsza mięso z dwóch udek (a na reszcie robię rosół). Przepis pochodzi z książki Nanako Hamaguchi &#8220;Kuchnia japońska&#8221;. Gotuje się właściwie tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo elegancki przepis: trzy składniki plus sól i woda.</p>
<p><span id="more-100"></span></p>
<p>Podane proporcje ryżu i kurczaka modyfikować wedle upodobania. Tutaj jak w oryginale: ryżu na 4 osoby, kurczaka niewiele. Ja na dwie osoby obkrawam z grubsza mięso z dwóch udek (a na reszcie robię rosół). Przepis pochodzi z książki Nanako Hamaguchi &#8220;Kuchnia japońska&#8221;. Gotuje się właściwie tak samo jak ryż na sushi.</p>
<ul>
<li>surowy ryż, 450 g (taki jak na sushi albo risotto, np. Arborio)</li>
<li>świeży imbir, 50 g</li>
<li>80 g udka z kurczaka bez kości</li>
</ul>
<ul>
<li>1 łyżeczka soli</li>
<li>650 ml wody</li>
</ul>
<p>Ryż delikatnie opłukać, zmieniając wodę trzy razy, aż będzie czysta. Na pół godziny przed zagotowaniem odcedzić. Imbir oskrobać, pokroić w cieniutkie paseczki, opłukać i odcedzić. Pokroić drobno kurczaka. Ryż, imbir, mięso, sól umieścić w garnku (najlepiej o grubym dnie) i zalać podaną ilością wody. Przykryć, gotować na średnim ogniu. W chwili wrzenia podkręcić gaz do maksimum na 1 minutę, po czym znów gotować 6-7 minut na średnim ogniu. Następnie gotować 10 minut na najmniejszym ogniu. Wyłączyć gaz i odstawić na 10 minut, nie zdejmując pokrywki. Wymieszać mokrą drewnianą łyżką, podawać na ciepło.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/ryz-z-imbirem-i-kurczakiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zupa z imbirem (na-winie z zamrażarki)</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Sep 2008 01:06:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[Zupy wege]]></category>
		<category><![CDATA[chińszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[na-ostro]]></category>
		<category><![CDATA[orientalne]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/</guid>
		<description><![CDATA[aka zupa na winie, z tego co się nawinie w zamrażarce. Przydatny jednakże jest pewien zestaw podstawowych składników, obejmujący: bulion w kostce &#8211; warzywny, rosołowy, wołowy &#8211; jaki bądź. co kto ma, albo lubi. noodle z chińskiej zupki albo cienki przezroczysty makaronik ryżowy. Sama chińska zupka konieczna nie jest (tzn. ten proszek z glutamniamniamem sodu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>aka zupa na winie, z tego co się nawinie w zamrażarce. Przydatny jednakże jest pewien zestaw podstawowych składników, obejmujący:</p>
<ul>
<li> bulion w kostce &ndash; warzywny, rosołowy, wołowy &ndash; jaki bądź. co kto ma, albo lubi.</li>
<li>noodle z chińskiej zupki albo cienki przezroczysty makaronik ryżowy. Sama chińska zupka konieczna nie jest (tzn. ten proszek z glutamniamniamem sodu i innymi aromatami nieidentycznymi z naturalnymi)</li>
<li> kawałek korzenia imbiru. Świeżego, nie w proszku.<span id="more-84"></span> Da się kupić w marketach spożywczych w dziale warzywnym.</li>
<li>jakaś mrożonka warzywna. Np. mieszanka chińska, albo warzywa na patelnię. Cokolwiek się uda znaleźć w otchłani zamrażarki :) Dobra mieszanka to taka, w której znajdą się brokuły, strączki groszku, młody groszek, marchewka, kukurydza (nie za dużo), chińskie grzybki mung, por w kawałkach, fasolka, seler, itp. Jak mieszanka jest dobra, ale nie do końca, można zmieszać 2 mieszanki :)</li>
<li>woda. Tak z 3/4 litra. Albo więcej. Wedle uznania.</li>
</ul>
<p>Wodę zagotować w garnku. Wrzucić bulion i zamieszać. Jak się dobrze rozpuści, wrzucić trochę zamrożonych warzyw.</p>
<p>Jeśli nie ma być wegetariańsko, to można uzupełnić za pomocą jednego z poniższych:</p>
<ul>
<li>trochę mielonego mięsa (pociachać trochę nożem zmrożone kawałki, albo jeśli świeże &#8211; porozrywać, żeby się zrobił mięsny &#8220;makaronik&#8221; :) ). Dla poprawy smaku można pokropić sosem sojowym lub posolić. Dla poprawy aparycji (jeśli komu nie pasują pływające &#8220;kluseczki&#8221;) można pozagniatać małe klopsiki. Ale to raczej nie z mrożonego :) (Uwaga! &ndash; po dodaniu mięska robi się nie-wege! ;) )</li>
<li>krewetki lub mieszanka owoców morza. Wrzucać zamrożone, albo po opłukaniu na sitku ciepłą wodą spod kranu.</li>
</ul>
<p>Poczekać, aż się znów zagotuje. Od czasu do czasu zamieszać, a w międzyczasie oskrobać imbir (jak marchewkę), po czym pociąć na cienkie plasterki (wzdłuż lub w poprzek) i dorzucić do garnka. Zamieszać, żeby się nie posklejały. Jak już zacznie znowu wrzeć, dorzucić noodle lub makaron ryżowy i na &#8220;wolnym ogniu&#8221; (fajnie to brzmi w dobie kuchenek elektrycznych i indukcyjnych ;-) ) pogotować jakieś 3 do 5 minut. W międzyczasie doprawić wedle gustu. Do doprawiania nadają się (raczej pojedynczo niż wszystkie naraz :) :</p>
<ul>
<li>sos chili słodki (Thai style, 3-4 wstrząśnięcia butelki :) )</li>
<li>pasta chili kim-yum czy jak-mu-tam (1-2 łyżki)</li>
<li>sambal oelek (1-2 łyżeczki)</li>
<li>tabasco (ze 4 wstrząśnięcia)</li>
<li>trawa cytrynowa w zalewie (2-3 łyżeczki)</li>
</ul>
<p>Najlepsza wychodzi przyprawiona na ostro jednym z powyższych, ale w wersji nie wyciskającej łez przy jedzeniu też jest dobra :) Niezależnie od doprawiania powyższymi można (opcjonalnie) dorzucić trochę pleśniowego niebieskiego serka (lazur, d&#8217;auvergne, itp.) &ndash; rozpuści się, zagęści i zamąci nieco całość. Noodle można wrzucić nawet na samym końcu &ndash; namiękną w trakcie stygnięcia. W celu ułatwienia sobie życia, lepiej wcześniej pokruszyć (a makaron ryżowy pociąć).</p>
<p>Rondelek ¾ litra zjadam sam, ale powinno wystarczyć na 2-3 osoby. Zresztą wszystkie proporcje są wedle uznania, więc w razie potrzeby można użyć więcej wody i wrzucić więcej warzyw, żeby starczyło dla wszystkich głodomorów. Na przygotowanie całości wystarcza 10-15 minut plus kolejne 5-10 na ostygnięcie, żeby się nie poparzyć i nie siorbać :). Jeśli naprawdę się nie możemy doczekać, można przyspieszyć stygnięcie (byle nie za bardzo) wstawiając na 2-3 minuty do większego garnka z niezbyt dużą ilością zimnej wody (pamiętając o Archimedesie i jego doświadczeniach z wchodzeniem do wanny).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk: basic (Feed is rejected)
Page Caching using disk: enhanced

Served from: lubimy.jedzenie.org @ 2012-02-06 14:17:25 -->
