<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia &#187; koszerne</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/tag/koszerne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Jul 2010 13:43:04 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zupa rybna z łososia</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/12/zupa-rybna-z-lososia/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/12/zupa-rybna-z-lososia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 22:18:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[jarzyny]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskokaloryczne]]></category>
		<category><![CDATA[niskotłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[ryba]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=484</guid>
		<description><![CDATA[Ponieważ z całego łososia zakupionego w celu zapiekania dzwonek został mi łeb i ogon, uznałam, że szkoda, żeby się zmarnowały. Nigdy wcześniej nie robiłam zupy rybnej, więc ten przepis jest trochę eksperymentalny. Wychodzą z tego 2 &#8211; 3 porcje.

łosoś &#8211; łeb i ogon
pietruszka (korzeń) &#8211; 1 szt
cebula &#8211; 2 szt (nieduże)
marchew &#8211; 2 szt
bulion warzywny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ z całego łososia zakupionego w celu <a href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/zapiekany-losos/">zapiekania dzwonek</a> został mi łeb i ogon, uznałam, że szkoda, żeby się zmarnowały. Nigdy wcześniej nie robiłam zupy rybnej, więc ten przepis jest trochę eksperymentalny. Wychodzą z tego 2 &#8211; 3 porcje.</p>
<ul>
<li><span id="more-484"></span>łosoś &#8211; łeb i ogon</li>
<li>pietruszka (korzeń) &#8211; 1 szt</li>
<li>cebula &#8211; 2 szt (nieduże)</li>
<li>marchew &#8211; 2 szt</li>
<li>bulion warzywny w kostce</li>
<li>sól, pieprz, ziele angielskie, listek laurowy</li>
</ul>
<p>W garnku zagotowałam około 1,5 &#8211; 2 l wody. Rozpuściłam w nim kostki rosołowe. Następnie włożyłam do bulionu starannie wypłukane części ryby i cały korzeń pietruszki i gotowałam całość mniej więcej 2o minut, aż z ryby zaczęło łatwo odchodzić mięso.</p>
<p>W międzyczasie pokroiłam dość drobno i podsmażyłam na oleju cebulę. Powinna być zeszklona i lekko zrumieniona, ale nie za bardzo.</p>
<p>Z garnka wyjęłam rybie zwłoki (trzeba uważać, żeby się nie rozleciały w garnku) i oddzieliłam mięso od reszty, i wrzuciłam je do garnka z powrotem. W tym samym czasie dodałam do garnka podduszoną cebulę, przyprawy (soli nie trzeba było, bo w kostce rosołowej było wystarczająco dużo) i pokrojoną w plasterki marchew. Po kilku chwilach zadumy nad całością dosypałam jeszcze pieprzu (powinno być dość pikantne, bo inaczej będzie mdławe) i dolałam szklankę wody. Całość powinna się jeszcze gotować aż marchewka będzie miękka. Korzeń pietruszki można zasadniczo wyjąć i wyrzucić.</p>
<p>Podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym.</p>
<p>P.S. A jakby dodać żelatyny i zestudzić to wyszłaby świetna galareta (podawać bez grzanek, ale pokropioną sokiem z cytryny)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/12/zupa-rybna-z-lososia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gulasz wołowy</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/gulasz-wolowy/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/gulasz-wolowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 12:49:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[potrawy-tradycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[South-Beach]]></category>
		<category><![CDATA[wołowina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=339</guid>
		<description><![CDATA[Porcja powinna wystarczyć na 4 osoby, o ile jest do niej surówka i jakieś ziemniaki.


wołowina pokrojona na gulasz &#8211; 1kg
cebula &#8211; 1 &#8211; 2 szt.
musztarda &#8211; twoja ulubiona
grzyby leśne (garść suszonych) / papryka świeża (1 &#8211; 2 szt., pokrojona) &#8211; albo jedno albo drugie, nie oba naraz.
sól, pieprz
olej do smażenia
cukier &#8211; 1, 2 łyżki

opcjonalnie:

marchewka &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Porcja powinna wystarczyć na 4 osoby, o ile jest do niej surówka i jakieś ziemniaki.</p>
<p><span id="more-339"></span></p>
<ul>
<li>wołowina pokrojona na gulasz &#8211; 1kg</li>
<li>cebula &#8211; 1 &#8211; 2 szt.</li>
<li>musztarda &#8211; twoja ulubiona</li>
<li>grzyby leśne (garść suszonych) / papryka świeża (1 &#8211; 2 szt., pokrojona) &#8211; albo jedno albo drugie, nie oba naraz.</li>
<li>sól, pieprz</li>
<li>olej do smażenia</li>
<li>cukier &#8211; 1, 2 łyżki</li>
</ul>
<p>opcjonalnie:</p>
<ul>
<li>marchewka &#8211; 2 &#8211; 3szt, pokrojone w słupki</li>
<li>chleb, najlepiej razowy &#8211; 1, 2 kromki</li>
<li>jeśli się robi wersję z papryką, to można dać ze dwie ostre świeże papryczki, o ile ktoś lubi ostre.</li>
</ul>
<p>Mięso należy opłukać i starannie utytłać w musztardzie i tak zostawić co najmniej na noc, a najlepiej dobę lub dłużej, w lodówce.</p>
<p>Na drugi dzień, cebulę zeszklić na oleju, przełożyć do gara.</p>
<p>Podsmażyć mięso, aż będzie ścięte z wierzchu, przełożyć do gara.</p>
<p>Dodać suszone grzyby lub warzywa, dolać do gara odrobinę wody (tak na dnie), przyprawić (sól i pieprz) i dusić pod przykryciem na bardzo małym ogniu, mieszając raz na jakiś czas, aż będzie miękkie (potrafi i z półtorej godziny).</p>
<p>Na końcu sprawdzić, czy sos nie jest za rzadki (jego konsystencja zależy od ilości cebuli i wody dolanej uprzednio), wtedy zagęścić go pokruszoną kromką chleba (można dać łyżkę mąki, najlepiej żytniej), oraz wsypać łyżkę cukru, wymieszać i sprawdzić smak, jeśli nadal jest kwaśnawe to dodać jeszcze jedną.</p>
<p>Żeby potrawa była zgodna z dietami South Beach i Montignaca, zamiast cukru należy dać fruktozę (tylko że dużo mniej), nie dawać marchewki i najlepiej nie zagęszczać chlebem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/05/gulasz-wolowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pieczony kurczak faszerowany</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/04/pieczony-kurczak-faszerowany/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/04/pieczony-kurczak-faszerowany/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Apr 2009 16:15:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[pieczone]]></category>
		<category><![CDATA[potrawy-tradycyjne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=308</guid>
		<description><![CDATA[Potrawa tradycyjnie robiona u nas w domu przy jakichś większych okazjach (np. jak goście przychodzą), zawsze się sprawdza, chociaż wymaga trochę zachodu.


kurczak &#8211; 1 cały, ale wypatroszony
bułka tarta i mleko (do farszu)
masło lub olej roślinny &#8211; około 10 dag do farszu i drugie 10 dag do pieczenia
wątróbka drobiowa (opcjonalnie) &#8211; kilka sztuk surowej
jajko &#8211; 1 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Potrawa tradycyjnie robiona u nas w domu przy jakichś większych okazjach (np. jak goście przychodzą), zawsze się sprawdza, chociaż wymaga trochę zachodu.</p>
<p><span id="more-308"></span></p>
<ul>
<li>kurczak &#8211; 1 cały, ale wypatroszony</li>
<li>bułka tarta i mleko (do farszu)</li>
<li>masło lub olej roślinny &#8211; około 10 dag do farszu i drugie 10 dag do pieczenia</li>
<li>wątróbka drobiowa (opcjonalnie) &#8211; kilka sztuk surowej</li>
<li>jajko &#8211; 1 szt</li>
<li>świeża pietruszka (zielona) i ew. koperek &#8211; 1 pęczek każdego</li>
<li>sól, czosnek</li>
</ul>
<h3>Farsz</h3>
<p>Masło utrzeć z jajkiem i drobno pociętą pietruszką i koperkiem (zostawić ze dwie łodyżki pietruszki, będą potrzebne później), wątróbką (rozdeptać widelcem), posolić i dodać bułkę tartą. Konsystencja ma być dość gęsta, reguluje się ją dodawaniem mleka lub bułki tartej.</p>
<h3>Kurczak właściwy</h3>
<p>Z kurczaka odciąć tłuszcz (nie wyrzucać), skrzydła, natrzeć solą i czosnkiem, nadziać farszem, spiąć specjalnymi szpilkami, zszyć nitką, czy co tam się ma. Można odciąć mu szyję i skórę z szyi też nadziać farszem (i spiąć).</p>
<p>Do naczynia żaroodpornego włożyć na dno te odcięte kawałki tłuszczu, z dwie gałązki pietruszki (albo więcej jak się lubi), na tym ułożyć kurczaka, odcięte skrzydła, nadzianą skórę od szyi i szyję bez skórki. Polać wszystko łyżką oleju.</p>
<p>Piec w około 180 &#8211; 200 stopni, około 1,5 &#8211; 2 godziny. Na pół godziny przed zakończeniem pieczenia można zdjąć pokrywkę z naczynia i piec otwarte, ale trzeba go parę razy podlać tłuszczem (tym z dna, nie dodatkowym).</p>
<p>Podawać pokrojonego na kawałki (farsz też), z ziemniakami (najlepiej ugotowanymi na parze) i surówką.</p>
<h3>Uwagi</h3>
<p>Jeśli się wytrybuje kurczaka wcześniej, to daje radę jako wędlina. Tylko wtedy trzeba dać o jedno jajko więcej do farszu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2009/04/pieczony-kurczak-faszerowany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gulasz z jagnięciny</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/gulasz-z-jagnieciny/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/gulasz-z-jagnieciny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Dec 2008 17:56:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[jagnięcina]]></category>
		<category><![CDATA[jarzyny]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskotłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Przepis wzięty z &#8220;Kuchni Żydowskiej&#8221;. Jeszcze nie wypróbowany, ale zamieszczam na przyszłość.


mięso jagnięce &#8211; 1 i 1/2kg
mąka &#8211; 4 łyżki
tłuszcz roślinny &#8211; 3 łyżki
cebula &#8211; 1 szklanka posiekanej (pewnie z 2 szt.)
papryka świeża &#8211; 1 szklanka posiekanej (grubo)
przecier pomidorowy &#8211; 1 szklanka
ziemniaki &#8211; 3szt, pokrojone w talarki
mrożona mieszanka warzywna lub świeża włoszczyzna bez kapusty &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis wzięty z &#8220;Kuchni Żydowskiej&#8221;. Jeszcze nie wypróbowany, ale zamieszczam na przyszłość.</p>
<p><span id="more-153"></span></p>
<ul>
<li>mięso jagnięce &#8211; 1 i 1/2kg</li>
<li>mąka &#8211; 4 łyżki</li>
<li>tłuszcz roślinny &#8211; 3 łyżki</li>
<li>cebula &#8211; 1 szklanka posiekanej (pewnie z 2 szt.)</li>
<li>papryka świeża &#8211; 1 szklanka posiekanej (grubo)</li>
<li>przecier pomidorowy &#8211; 1 szklanka</li>
<li>ziemniaki &#8211; 3szt, pokrojone w talarki</li>
<li>mrożona mieszanka warzywna lub świeża włoszczyzna bez kapusty &#8211; 25 dag</li>
<li>wrzątek &#8211; 1 szklanka</li>
<li>przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka (1 łyżeczka), listek laurowy, czosnek (1-2 ząbki)</li>
</ul>
<p>Mięso pokroić w grubą kostkę, natrzeć zmiażdżonym czosnkiem, solą, pieprzem i papryką, odstawić na godzinę.</p>
<p>Następnie kostki mięsa obtoczyć w mące, obsmażyć, wsypać cebulę i smażyć do zrumienienia (można wyjąć mięso i smażyć cebulę na tłuszczu z mięsa).</p>
<p>Wlać przecier i wodę, dodać listek laurowy i świeżą paprykę, zamieszać, przykryć, dusić półtorej godziny.</p>
<p>Włożyć ziemniaki i włoszczyznę (świeżą lub odmrożoną) i gotować do miękkości jarzyn. Wyjąć listek.</p>
<p>Podawać z białym pieczywem lub ryżem</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/gulasz-z-jagnieciny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chleb mieszany z zakwasu żytniego</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/chleb-mieszany-z-zakwasu-zytniego/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/chleb-mieszany-z-zakwasu-zytniego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2008 19:03:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goldie</dc:creator>
				<category><![CDATA[pieczywo]]></category>
		<category><![CDATA[ciasta]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[niskotłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[potrawy-tradycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[uniwersalne]]></category>
		<category><![CDATA[wegan]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[Przedstawiam niniejszym przepis szczegółowy, który jednak nadaje się do twórczych modyfikacji. Wstawiam go tu, bo akurat w takich proporcjach ostatnio wyszedł. Nie miejcie oporów, by zamieniać typy mąki miejscami. Uwaga jest tylko taka, że mąk kiepsko lepiących się, takich jak owsiana, kukurydziana, ziemniaczana czy gryczana, nie powinno być więcej niż jakieś 20% ogólnej masy mąki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedstawiam niniejszym przepis szczegółowy, który jednak nadaje się do twórczych modyfikacji. Wstawiam go tu, bo akurat w takich proporcjach ostatnio wyszedł. Nie miejcie oporów, by zamieniać typy mąki miejscami. Uwaga jest tylko taka, że mąk kiepsko lepiących się, takich jak owsiana, kukurydziana, ziemniaczana czy gryczana, nie powinno być więcej niż jakieś 20% ogólnej masy mąki (w tym przypadku 200g), bo jest ryzyko, że chleb się będzie rozpadał. Z drugiej strony słyszałem, że można poprawić właściwości lepiące chleba, dodając siemię lniane (ale nie założę się, czy nie zalane wrzątkiem). Mąka orkiszowa ma właściwości fizyczne zbliżone do pszennej i można je spokojnie wzajemnie zastępować. Update: podobno orkisz kiepsko się wyrabia, dlatego nie należy spodziewać się, że chlebek orkiszowy wyjdzie inaczej niż z formy.</p>
<div id="attachment_176" class="wp-caption alignnone" style="width: 310px"><a href="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2008/12/chleb-1-medium.jpg"><img class="size-medium wp-image-176" src="http://lubimy.jedzenie.org/wp-content/uploads/2008/12/chleb-1-medium-300x199.jpg" alt="moje chleby" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">na pierwszym planie: chlebki mieszane</p></div>
<p>A poza tym oczekujcie bardzo podobnych przepisów obok. I oczywiście polecam serwis <a href="http://chleb.info.pl">http://chleb.info.pl</a>.</p>
<ol>
<li>Zakwas żytni 900 g (proporcja wody do mąki 1:1), wg przepisu stąd: <a title="Zakwas żytni" href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/zakwas-zytni/">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/zakwas-zytni/</a></li>
<li>Mąka żytnia razowa (typ 2000) 170g</li>
<li>Mąka orkiszowa pełnoziarnista (typ 3000) 130g</li>
<li>Mąka pszenna chlebowa (typ 800) 250g</li>
<li>Woda 350ml</li>
<li>Sól ok. 20g</li>
<li>Co kto lubi do środka/na posypkę, polecam kminek i czarnuszkę</li>
</ol>
<p>Sól rozpuścić w wodzie (np. mała część wody może być wrzątkiem, szybciej pójdzie). Wszystko zgrabnie wymieszać w misce. Można to robić mikserem, jakieś 5 minut powinno wystarczyć. Ciasto powinno mieć konsystencję nieco ściślejszą niż na racuchy. Jeśli używacie mąki mniej-razowej niż w przepisie (niższy typ), prawdopodobnie wystarczy mniej wody i vice versa.</p>
<p>Chleb włożyć za pomocą łyżki do formy/forem (polecam silikonowe). Trzeba wziąć pod uwagę, że ma on urosnąć jeszcze dwukrotnie. Wierzch można posmarować wodą (i ew. posypać czym kto chce), dobrze jest też ponacinać, żeby nie popękał rosnąc &#8211; jest to tym bardziej potrzebne, im ściślejszy jest chleb. Ten tutaj jest w większości żytni, więc ciasta się nie wyrabia, nie ma więc mowy o formowaniu bochenka ręcznie. To się da zrobić tylko przy chlebach, w których większość mąki jest pszennej (wtedy też i nacinanie jest bardziej potrzebne, i wyrabianie ręczne &#8211; jak porządnego drożdżowego ciasta &#8211; jest konieczne, a za to można zrobić piękny, krągły bochen. Jak mi się uda taki zrobić, szukajcie przepisu w tej samej kategorii).</p>
<p>Teraz należy chleb umieścić w ciepłym miejscu i przykryć ściereczką &#8211; powinien co najmniej podwoić swoją objętość. To może potrwać, tym dłużej, im &#8220;cięższe&#8221; ciasto &#8211; im więcej zawiera otrębów, czyli im bardziej razowa mąka. Chleb z czystej mąki razowej potrafi rosnąć nawet cztery godziny, temu według tego przepisu wystarczyło koło trzech. Jeśli po urośnięciu z górką ciasto leciutko zaczyna opadać, to to nie tragedia, tylko akurat właściwy moment, żeby wstawić do nagrzanego pieca.</p>
<p>Piec: nagrzać do 240 stopni. Albo wstawić metalową miskę z odrobiną wody na dno, albo napsikać spryskiwaczem do środka, gdy się nagrzeje &#8211; grunt, żeby w piekarniku było wilgotno. Wstawić chleb ze zwilżoną powierzchnią na 10 minut. Potem zmniejszyć do 220 stopni &#8211; kolejne 10 minut. Potem 180 &#8211; 30-35 minut.</p>
<p>Po upieczeniu odczekać, aż bochenki ostygną i wyjąć je z forem. Jeśli jest to chleb mocno razowy, dobry będzie mniej więcej po dobie &#8211; wcześniej nie ma tak dobrego smaku i może się zbytnio kleić. Właściwie przechowywany powinien zachować świeżość przez prawie tydzień &#8211; główna trudność to coraz twardsza skórka, gdy w środku nadal jest sprężysty.</p>
<p>Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/chleb-mieszany-z-zakwasu-zytniego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ołatki</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/olatki/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/olatki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 13:32:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Srebrna</dc:creator>
				<category><![CDATA[dodatki]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[kefir]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[mąka]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[tuczące!]]></category>
		<category><![CDATA[tłuste]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=131</guid>
		<description><![CDATA[Smażony &#8220;dodatek skrobiowy&#8221;, bardzo tłusty, bardzo niedietetyczny. Ale dobry&#8230;
Mąka kartoflana &#8211; 10 dkg
Mąka pszenna &#8211; 25 dkg
Soda oczyszczona &#8211; 3 łyzeczki
Kefir &#8211; 0,5 l
Sól &#8211; szczypta
Jajka &#8211; 2
Kefir wlać do wysokiej miski, zmiksować. Jezeli jest to miska od miksera ze stojakiem, po prostu ustawić na stojaku, żeby sie samo miksowało. Do kefiru wbic dwa jajka.
Mąkę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Smażony &#8220;dodatek skrobiowy&#8221;, bardzo tłusty, bardzo niedietetyczny. Ale dobry&#8230;</p>
<p><span id="more-131"></span>Mąka kartoflana &#8211; 10 dkg<br />
Mąka pszenna &#8211; 25 dkg<br />
Soda oczyszczona &#8211; 3 łyzeczki<br />
Kefir &#8211; 0,5 l<br />
Sól &#8211; szczypta<br />
Jajka &#8211; 2</p>
<p>Kefir wlać do wysokiej miski, zmiksować. Jezeli jest to miska od miksera ze stojakiem, po prostu ustawić na stojaku, żeby sie samo miksowało. Do kefiru wbic dwa jajka.</p>
<p>Mąkę ziemniaczaną i pszenną przesiać razem, dodać sodę i sól.</p>
<p>Dodawac po łyżce suche do mokrego, wciąż miksując. Masa ma byc gładka i płynna, nieco gęstsza niż ciasto naleśnikowe.</p>
<p>Rozgrzać patelnię, opcjonalnie natłuścić (zależnie od wymagań patelni), łyżką wylewać na patelnię kleksy ciasta (wychodzi srednica ok 5-6 cm), po podsmazeniu z jednej strony obracać, uważać żeby się nie spaliło.</p>
<p>Odkładać na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, przekładać warstwy kawałkami ręcznika.</p>
<p>Gotowe można potraktować jak racuchy (posypać cukrem pudrem); podać z sosem pomidorowym albo użyć zamiast kromek chleba pod coś. Jeść same też można, ale są nudne :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/12/olatki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Napoleonki cioci Kingi</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/napoleonki-cioci-kingi/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/napoleonki-cioci-kingi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Nov 2008 12:38:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goldie</dc:creator>
				<category><![CDATA[ciastka]]></category>
		<category><![CDATA[desery]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[potrawy-tradycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[słodkie]]></category>
		<category><![CDATA[tuczące!]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Przepis mojej cioci, przeze mnie jeszcze nie wypróbowany. Ona jednak robi je genialnie.
Dla nie wiedzących: napoleonka to ciastko z lekko alkoholowym kremem budyniowym, żółtym, między dwiema warstwami chrupkiego ciasta (oryginalny przepis mówi o francuskim, to tutaj jest półkruche). Na południu (czytaj: w Krakowie) nazywają je często kremówkami, które w Warszawie są innymi ciastkami, bo w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis mojej cioci, przeze mnie jeszcze nie wypróbowany. Ona jednak robi je genialnie.</p>
<p>Dla nie wiedzących: napoleonka to ciastko z lekko alkoholowym kremem budyniowym, żółtym, między dwiema warstwami chrupkiego ciasta (oryginalny przepis mówi o francuskim, to tutaj jest półkruche). Na południu (czytaj: w Krakowie) nazywają je często kremówkami, które w Warszawie są innymi ciastkami, bo w środku mają biały, tłusty krem śmietankowy. Żeby zwiększyć konfuzję, w krakowskich cukierniach występuje coś o nazwie &#8220;napoleon&#8221;, mające w środku różowe, sztywne ohydztwo na pianie z białek. Tak więc disclaimer:</p>
<ul>
<li>to NIE jest krakowski &#8220;napoleon&#8221;</li>
<li>to NIE jest warszawska &#8220;kremówka&#8221;</li>
</ul>
<p>Przepis jest na ok. 20 ciastek.</p>
<p>Ciasto:</p>
<ul>
<li>mąka pszenna &#8211; 1 1/2 szklanki</li>
<li>tłuszcz do pieczenia &#8211; 3/4 kostki</li>
<li>kwaśna śmietana &#8211; 1/2 szklanki</li>
</ul>
<p>Przesiekać mąkę z zimnym tłuszczem, dodać śmietanę, szczyptę soli, szczyptę cukru. Zagnieść szybko i wylepić blachę (bez smarowania). Pół blachy stanowi spód, pół blachy &#8211; górę. Upiec na złoty kolor.</p>
<p>Krem:</p>
<ul>
<li>mleko &#8211; 1/2 l.</li>
<li>cukier waniliowy</li>
<li>2 całe jajka</li>
<li>mąka tortowa &#8211; 1/2 szklanki</li>
<li>niepełna szklanka cukru</li>
<li>masło &#8211; 1/2 kostki</li>
</ul>
<p>Zmiksować cukier, cukier waniliowy, mąkę, jaja i 1 szklankę mleka. Tymczasem na ogniu doprowadzić do wrzenia resztę mleka. Zmiksowaną masę wlać na wrzące mleko i energicznie mieszać, aż znikną grudki. Zdjąć z ognia, wmieszać w to masło, można dodać kieliszek alkoholu. Gorący krem rozsmarować na dolnym blacie, przykryć górnym.</p>
<p>Uwaga praktyczna: blat jest naprawdę przyzwoicie kruchy. Warte rozważenia jest pokrojenie go na kwadraty przed upieczeniem za pomocą radełka. Wtedy na krem nakłada się już pojedyńczo kwadraty na każde ciastko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/napoleonki-cioci-kingi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kanie w jajku</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 10:48:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asiaque</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[uniwersalne]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/</guid>
		<description><![CDATA[Rodzice mojego TŻ-ta regularnie obdarowują nas tym, co jesienią las ma najlepsze: kaniami. Wielkie, puchate grzybony znakomicie nadają się na wege-schaboszczaki. Jak robić? Kanie bardzo delikatnie oskrobać z runa leśnego i tych brązowych łusek na wierzchu. Taplać w jajku i (niekoniecznie) ulubionej panierce. Smażyć krótko z obu stron na maśle lub oliwie z oliwek, lekko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzice mojego TŻ-ta regularnie obdarowują nas tym, co jesienią las ma najlepsze: kaniami. Wielkie, puchate grzybony znakomicie nadają się na wege-schaboszczaki. Jak robić? Kanie bardzo delikatnie oskrobać z runa leśnego i tych brązowych łusek na wierzchu. Taplać w jajku i (niekoniecznie) ulubionej panierce. Smażyć krótko z obu stron na maśle lub oliwie z oliwek, lekko dociskając łopatką do patelni. Solić po przygotowaniu. Najsmaczniejsze od razu z patelni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/kanie-w-jajku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>smazenina</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/01/smazenina/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/01/smazenina/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jan 2008 13:02:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Boska</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[jarzyny]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskokaloryczne]]></category>
		<category><![CDATA[niskotłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[South-Beach]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/01/smazenina/</guid>
		<description><![CDATA[mnie sie kojarzy z dziecinstwowymi wakacjami w Bulgarii. na oliwie, zamiast na maselku, niestety :)
Obsada:
pomidorki, papryka, cukinia, cebulka, sol, pieprz, oliwa z oliwek
kroimy na dosc duze kawalki powyzsze, podsmazamy na oliwie az pomidory puszcza sok a papryka zrobi sie miekkawa. wbijamy w to jajka i traktujemy jak jajecznice. mieszamy, dopoki jajka sie nie zetna. nalezy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>mnie sie kojarzy z dziecinstwowymi wakacjami w Bulgarii. na oliwie, zamiast na maselku, niestety :)</p>
<p>Obsada:</p>
<p>pomidorki, papryka, cukinia, cebulka, sol, pieprz, oliwa z oliwek</p>
<p>kroimy na dosc duze kawalki powyzsze, podsmazamy na oliwie az pomidory puszcza sok a papryka zrobi sie miekkawa. wbijamy w to jajka i traktujemy jak jajecznice. mieszamy, dopoki jajka sie nie zetna. nalezy pamietac, ze nie beda to duze grudy jajkowe, jajecznica bedzie drobna i mokra z powodu sosu z warzyw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/01/smazenina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leczo</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/07/leczo/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/07/leczo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jul 2007 15:23:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[wegetariańskie]]></category>
		<category><![CDATA[cukinia]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[jarzyny]]></category>
		<category><![CDATA[koszerne]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[papryka]]></category>
		<category><![CDATA[pikantne]]></category>
		<category><![CDATA[pomidory]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[wegan]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/07/leczo/</guid>
		<description><![CDATA[Oryginalna nazwa: lecso. Wesja dla dwóch średnio wygłodniałych wołoduchów.


 cebula &#8211; 2 szt. duże
 pomidory &#8211; 2 szt. duże (zamiast tego może być puszka obranych pomidorów w koncentracie, wtedy silnego koncentratu, o którym niżej, można dać mniej)
papryka &#8211; 1 duża (ja używam przeważnie zielonej lub żółtej, żeby cała potrawa nie wyglądała jak czyjeś wnętrzności)
cukinia &#8211; 1 szt., [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oryginalna nazwa: lecso. Wesja dla dwóch średnio wygłodniałych wołoduchów.</p>
<p><span id="more-47"></span></p>
<ol>
<li> cebula &#8211; 2 szt. duże</li>
<li> pomidory &#8211; 2 szt. duże (zamiast tego może być puszka obranych pomidorów w koncentracie, wtedy silnego koncentratu, o którym niżej, można dać mniej)</li>
<li>papryka &#8211; 1 duża (ja używam przeważnie zielonej lub żółtej, żeby cała potrawa nie wyglądała jak czyjeś wnętrzności)</li>
<li>cukinia &#8211; 1 szt., młoda, nie za duża, 25cm długości będzie ok, jak kto lubi, to oczywiście można dać więcej</li>
<li>olej roślinny do smażenia</li>
<li>koncentrat pomidorowy 30% &#8211; 2 małe puszeczki</li>
<li>Przyprawy, wersja domyślna, czyli hardcore: 1 mała, piekielnie ostra, suszona papryczka lub pieprz kajeński, kilka ząbków czosnku, sól.</li>
<li>Przyprawy, wersja light: pieprz, sól, czosnek, słodka papryka w proszku.</li>
</ol>
<p>Sposób przygotowania:</p>
<p>Warzywa starannie umyć, pokroić w grubą kostkę. Podsmażać, na dużym ogniu, następnie wrzucać do gara, kolejno:</p>
<ul>
<li>cebulę; jak się zeszkli i podsmaży, dodać koncentrat pomidorowy, zamieszać i poczekać aż się skarmelizuje.</li>
<li>cukinię</li>
<li>paprykę</li>
<li>czosnek w plasterkach</li>
<li>pomidory (i tak się trochę rozdyźdają, więc najlepiej podsmażać je na koniec)</li>
</ul>
<p>W garze zamieszać drewnianym mieszadłem, dopiero wtedy dodać przyprawy. Wlać ok. 1 szklanki wody, można dodać jeszcze trochę oleju. Dusić na małym ogniu, czasami mieszając, około 20 minut.Uwagi:</p>
<ul>
<li>Leczo jest potrawą pochodzącą z Węgier, więc tradycyjnie powinno być ostre. Wersja oryginalna przewiduje mnóstwo małych ostrych papryczek, świeżych, nie suszonych.</li>
<li>Do leczo oczywiście można dodać mięso, najlepiej pasuje, za przeproszeniem, kiełbasa śląska w plasterkach, ale wtedy oczywiście potrawa już nie jest wege.</li>
<li>Podsmażanie oddzielnie składników daje to, że po pierwsze nie robią się w duszeniu rozdyźdaną papką, tylko są odróżnialne w formie i smaku, a po drugie skarmelizowane warzywo daje charakterystyczny smak, bez którego leczo po prostu nie jest leczem.</li>
<li>Proporcje oczywiście można zmieniać, ja często daję więcej cukinii (np dwie), bo akurat lubię. Ogólny smak się niewiele zmienia, a podsmażona cukinia jest DOBRA.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/07/leczo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
