Posts tagged: kurczak

Kurczak na pieczarkach

By , 15.10.2011 10:00

Kurczak na pieczarkach jest prosty do wykonania i bardzo mało pracochłonny. Dla dobrego efektu wymaga jednak wcześniejszego zaplanowania –  etapy pośrednie zajmują trochę czasu, dlatego też nie jest to danie awaryjne gdy WTEM! zrobiła się 6 wieczorem i wypadałoby zrobić jakiś obiad…

Składniki na 2 osoby:

  • pieczarki – sześć średnich;
  • kurczak – dwa kawałki (dwie dolne ćwiartki albo dwie piersi, można też mieszać);
  • przyprawy do kurczaka wedle smaku.

Continue reading 'Kurczak na pieczarkach'»

Kurczak orzechowo-sojowy (Ji Hua Sheng)

By , 16.12.2010 01:00

Pomysł powstał z połączenia wypróbowanej niedawno bejcy do kurczaka i kurczaka w orzechach ziemnych. Nie mam jeszcze pomysłu co do niego dodać, ale każda niezbyt agresywna surówka (np.: z białej kapusty i/lub kiełków) powinna się nadać. Przepis na 2 osoby.

Składniki:

  • kurczak – 0,5 kg młodych, jędrnych piersi
  • ocet ryżowy – 10 ml
  • sos sojowy ciemny – 25 ml
  • musztarda rosyjska – 2 łyżeczki
  • musztarda francuska – 50 g
  • orzechy ziemne – 150-200 g
  • jajko – 1 szt
  • ryż – 250 g
  • kurkuma – 1 lyżeczka
  • sól do smaku

Dwie godziny wczęśniej kurczaka kroimy na drobne kawałki, wrzucamy do miski. Dodajemy ocet ryżowy, sos sojowy ciemny (koniecznie, zwykły nie daje tego aromatu) i musztardę. Dobrze mieszamy i zostawiamy na wspomniane dwie godziny.

Orzechy ziemne drobno siekamy. Do miski z mięsem wbijamy jajko, mieszamy, a następnie posypujemy siekanymi orzechami i ponownie mieszamy. Idea jest taka, aby siekane orzechy oblepiły kawałki mięsa. Im drobniej będą posiekane, tym łatwiej będzie to osiągnąć.
Rozgrzewamy tłuszcz na patelni i obsmażamy w nim mięso uważając, żeby nie spalić orzechów.
W końcowej fazie smażenia można lekko skropić kurczaka sosem sojowym, gdyż jego aromat szybko ulatnia się w wysokiej temperaturze.

Podawać z ryżem ugotowanym na sypko z kurkumą.

Sałatka sycylijska z brokułami

By , 16.12.2010 00:26

Sałatka z kilku składników – prosta, łatwa i przyjemna, mozna ją wykonać nawet w stanie lekkiego upojenia. Przepis dla 2-4 osób. Nie należy do najlżeszych z racji wykorzystania makaronu i tłuszczu ze smażenia, ale za to świetnie sprawdza się jako danie główne, gdy nie chcemy się specjalnie najadać. Bardzo dobrze komponuje się z białym winem o silnym, rześkim bukiecie, np.: Soave.

  • makaron – 400 g (penne lub fusili)
  • pierś kurczaka (dla aseksualnych – filet) – 250 g
  • brokuły – jeden duży lub dwa mniejsze
  • suszone pomidory – 100-150 g
  • olej lub oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz

Makaron ugotować, odcedzić, można zahartować zimną wodą i wrzucić do dużej miski.
Brokuły włozyć do gorącej wody i gotować ok. 10 minut (można krócej, jeżeli ktoś lubi bardziej surowe). Odstawić do ostygnięcia.
Pomidory suszone pokroić w drobną kostkę.
Wystygłe brokuły porozrywać na drobne kawałeczki, wrzucić do makaronu. Dodać suszone pomidory.
Pierś kurczaka pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na patelni. Wrzucić do miski razem z olejem pozostałym ze smażenia.
Dodać oliwy, soli i pieprzu do smaku, dobrze wymieszać.

Kurczak z czosnkiem

By , 23.10.2010 19:59

‘Poulet à l’ail’ to jedno z najczęściej zamawianych przeze mnie dań w naszej lokalnej chińskiej knajpie: usmażone na złoto kawałki kurczaka podane na żeliwnym gorącym półmisku, z przypieczoną cebulą i kawałkami różnokolorowej papryki. Mocno czosnkowe mięso, słodkawa cebula i soczysta papryka; pycha!  Postanowiłam przyrządzić to danie w domu i mimo braku specjalnego żeliwnego półmiska wyszło doskonale.

Continue reading 'Kurczak z czosnkiem'»

Eksperymentalny pseudowschodni kurczak stir fry

By , 16.07.2010 15:43

Bardzo szybko się robi i jest pyszny. Proporcje podaję mniej więcej, bo robiłam na oko.Wyszło na dwie osoby, ale nie jedliśmy ryżu. Pasuje do diety MM.

Pieczony kurczak faszerowany

By , 05.04.2009 18:15

Potrawa tradycyjnie robiona u nas w domu przy jakichś większych okazjach (np. jak goście przychodzą), zawsze się sprawdza, chociaż wymaga trochę zachodu.

Continue reading 'Pieczony kurczak faszerowany'»

Udka z kurczaka inaczej

By , 04.04.2009 10:01

Lubię pieczone udka z kurczaka (bo kto nie lubi?)  Potrawa prosta i bezpretensjonalna, jednak fakt posiadania przez kurczaka kości zwiększa trudność jedzenia zwłaszcza łakomczuchom z młodszej półki wiekowej.  Postanowiłam zatem ułatwić małolatom (i nie tylko) sprawę i usunąć kości przed pieczeniem.  Rezultat okazał się całkiem zadowalający.
Continue reading 'Udka z kurczaka inaczej'»

Kurczak à la Shoggoth

By , 12.03.2009 01:06

Potrawa własnego pomysłu. Szybka, tucząca i strasznie cholesterolowa.

Składniki na 4 osoby:

  • 2 piersi kurczaka
  • 4 ząbki czosnku
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • pieprz, sól
  • dwie łyżki mąki
  • dwie duże łyżki koncentratu pomidorowego
  • 30 dag żółtego sera (ja preferuję ostrowski lub podlaski)
  • filiżanka śmietany 18%

Przygotowanie:

Kurczaka pokroić w niedużą kostkę, zamarynować na parę chwil w oliwie z oliwek z czosnkiem wyciśniętym w wyciskarce i ze świeżo zmielonym pieprzem.  Wrzucić całość (kurę, oliwę, czosnek) do sporego gara i poddusić przez około kwadrans. Dolać wody tak, żeby prawie przykryła mięso. W kubku rozrobić mąkę z odrobiną wody lub mleka – tak przygotowany zagęstnik wlać do gara. Kiedy całość pogotuje się przez 2-3 minuty – dodać koncentrat pomidorowy i śmietanę, doprawić solą do smaku, powoli zagotować i zgasić gaz pod garnkiem. Zetrzeć na grubej tarce żółty ser, wsypać do gorącego sosu i wymieszać – efekt powinien wyglądać tak.

Podawać z makaronem świderki lub penne.

Klatchiański kurczak w indyjskim sosie curry

By , 12.03.2009 00:37

Danie wbrew nazwie proste i szybkie (no, z wyjątkiem czasu marynowania mięsa). Powstało ze sklejenia przepisu na klatchiańskie curry z książki kucharskiej Niani Ogg (stąd wzięłam sposób marynowania mięsa) i  sosu curry z książki z przepisami kuchni indyjskiej.

składniki na 4 osoby (ale może się okazać, że na więcej, mam tendencje do gotowania w ilościach hurtowych):

  • 2-3 paczki ryżu lub 2 szklanki ryżu jaśminowego
  • dwie piersi kurczaka
  • główka czosnku
  • jeden korzeń świeżego imbiru (lub imbir w proszku)
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • dwie cebule
  • 2-3 pomidory
  • duża puszka (400 ml) mleczka kokosowego
  • curry
  • chilli
  • pieprz
  • sól

Przygotowanie:

Marynata:

Pierś kurczaka kroimy w niedużą kostke, wkładamy do miski, zalewamy jogurtem, wyciskamy obrany czosnek (pół główki), dodajemy starty na drobnej tarce korzeń imbiru lub imbir w proszku (ilość wg. uznania). Zostawiamy tak przygotowaną marynatę na jakiś czas, niech mięso nasiąka. Sprawdziłam, że im dłużej, tym lepiej, ale nawet po godzinie moczenia jest już całkiem ok. Zdarzało mi się zostawiać tak kuraka i na całą noc, a gotować dnia następnego – wtedy smak był naprawdę intensywny.

Danie właściwe:

Kroimy cebulę w kostkę, dodajemy obrane i posiekane pozostałe pół główki czosnku i szklimy całość na oliwie w dość dużym garnku. Pomidory obieramy ze skórki, kroimy na cząstki i dorzucamy do zeszklonej cebuli – dusimy całość kilkanaście minut na wolnym ogniu, aż zmieni się w pomidorową papkę. Do tego wrzucamy zamarynowane mięso, wraz z jogurtem i przyprawami. Dusimy całość kolejne kilkanaście minut, zalewamy mleczkiem kokosowym, po pięciu minutach doprawiamy według uznania curry, chilli, solą i pieprzem. I już. Sos jest dość rzadki – ale za to bardzo aromatyczny i smakowity.

Podajemy z ryżem, najlepiej jaśminowym.

Kurza pierś w pieczarkach na (dość) ostro

By , 14.11.2008 12:25

Był sobie kurczak, który leżał w lodówce pół dnia za długo. Były pieczarki, które doszły blisko swego końca. Poczułem, i to bez metafory, że trzeba coś z tym zrobić.

Dwie spore kurze piersi wrzuciłem na pół godziny do marynaty, w której był:

  • sos sojowy (lałem, ile wsiąkło, pewnie ze 20ml)
  • octet winny z czerwonego wina (nie za dużo)
  • sól czosnkowa (na wyczucie po wszystkim)
  • w przypływie szaleństwa: trochę sambal oelek (puree z papryczek chili, rodem z Indonezji)

Leżało toto sobie spokojnie w lodówce, a ja tymczasem wziąłem na tapetę pieczarki, które wymagały przebrania. Tak więc doszły

  • pieczarki (ca 250 g)

które umyłem i pokroiłem – trzonki bardzo drobno,  kapelusze w poprzeczne paseczki, grubiej. Tak przy ostatnich postawiłem na gazie szeroką i wysoką teflonową patelnię, na której podgrzewana była

  • oliwa z oliwek (niedużo)

do bardzo wysokiej temperatury. W przypadku pieczarek im większa tym lepiej, bo chodzi o to, żeby się przysmażyły ładnie, zanim puszczą czarną wodę, która zabija cały smak. No więc podsmażyły sie tak, że zmiękły, ale nie pływały. Lu je do miski tedy. Przechodzimy do kuraka, który sobie spoczywał w lodówce.

Kuraka pokroiłem w paseczki, o ile byłem w stanie to ocenić, w poprzek włókien, gdy tymczasem patelnia rozgrzewała się ponownie. Tym razem trzeba było uważać na co innego: jeśli się wrzuci na nawet mocno rozgrzaną patelnię zbyt dużo mięsa, zanim choć część się przysmaży, reszta będzie pływać. Są na to dwie rady: albo robimy deep oil frying na wzór dalekowschodni – wanna tłuszczu, czy nawet frytownica, w której kurczakowi wystarczy i 10 sekund, żeby się przyrumienił z wierzchu. Albo jak człowiek, dodajemy mięso partiami i po każdej partii, którą przesmażywszy na złoto wrzucimy do miski z piecarkami, suszymy patelnię i dodajemy ewentualnie tłuszczyku, jeśli brak. W tej kolejności, bo kto lubi, kiedy mu olej pryska. Dodatkowa uwaga jest taka, że olej na używanej patelni zawsze odrobinę pryska czy syczy, bo zostają resztki – oznaka porządnie rozgrzanego oleju jest taka, że powoli przestaje. Bo woda mu się kończy.

Jak już cały kurak przeszedł kurację termiczną i trafił do miski z pieczarkami, wrzuciłem to wszystko z powrotem na patelnię, zalałem resztą marynaty, co pokutowała w misce. Ogień na malutki, bo teraz pora na duszenie. Dorzuciłem:

  • sól
  • pieprz czarny z młynka, nie za drobno zmielony (bo w trakcie duszenia mielony traci smak)
  • imbir mielony (szczypta)
  • kminek cały (szczypta, no, może dwie)
  • pokrojony w paski ser pleśniowy (Lazur skalmierzycki), kawałek może jakieś 50g

Dwie uwagi. Raz, że uważać trzeba z pieprzem i imbirem, bo to już jest trochę ostre od sambala, w którym się moczyło. Dwa, że z kminkiem też trza uważać, bo choć go bardzo lubię, to on mocny smak daje i w przesadnej ilości robi się gorzkawy. I trzy, że jakby kto się zastanawiał, to Lazur skalmierzycki to ser dość twardy, ale stosunkowo łagodny. Twardość dla potrawy nie ma wielkiego znaczenia, ser i tak ma sie stopić, grunt, żeby topił się ładnie. Pewnie jakaś gorgonzola by pasowała, słabszy w smaku Rokpol (bo one nierówne są) albo inny Turek niebieski (jak kto lubi łagodne pleśniowe, to to jest debeściak).
Można dodać trochę wody, jeśli mało do duszenia. Zostawiłem to tak i zapomniałem.

Godzinę później, gdy dziecko było już spacyfikowane i w miarę samodzielnie zasypiało przy bajeczce, zajrzałem do duszonego i dorzuciłem ostrożnie

  • gęsta śmietana (12%) – półtorej łyżki

rzecz jasna tak, żeby się nie zwarzyło, tj. sosu do kubeczka, wymieszać w kubeczku se śmietaną, wymieszać z powrotem. I bardzo dobre wyszło :)Dla spieszących się: marynowanie w praktyce zajęło mi mniej więcej tyle, co obróbka pieczarek, więc to nie tyle marynata, co baza do sosu. Pewnie jakby marynować dłużej, kurczak bardziej by przeszedł smakiem tej papryczki. Dusić wystarczy i pół godziny, bo kurak jest prawie miękki już po smażeniu.

Dla dietetycznych: brak świadomie dodanych węglowodanów, więc powinno być dobre i na South Beach. Tłuszczu tyle, co w sosie sojowym, smażeniu, śmietanie (jak kto się upiera, może zastąpić jogurtem 0%)  i serze pleśniowym. Ser można pominąć, ale jest go niewiele.

Panorama Theme by Themocracy