<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia &#187; orientalne</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/tag/orientalne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Jul 2010 13:43:04 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zupa z imbirem (na-winie z zamrażarki)</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Sep 2008 01:06:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zupy wege]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[chińszczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[imbir]]></category>
		<category><![CDATA[na-ostro]]></category>
		<category><![CDATA[orientalne]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/</guid>
		<description><![CDATA[aka zupa na winie, z tego co się nawinie w zamrażarce. Przydatny jednakże jest pewien zestaw podstawowych składników, obejmujący:

 bulion w kostce &#8211; warzywny, rosołowy, wołowy &#8211; jaki bądź. co kto ma, albo lubi.
noodle z chińskiej zupki albo cienki przezroczysty makaronik ryżowy. Sama chińska zupka konieczna nie jest (tzn. ten proszek z glutamniamniamem sodu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>aka zupa na winie, z tego co się nawinie w zamrażarce. Przydatny jednakże jest pewien zestaw podstawowych składników, obejmujący:</p>
<ul>
<li> bulion w kostce &ndash; warzywny, rosołowy, wołowy &ndash; jaki bądź. co kto ma, albo lubi.</li>
<li>noodle z chińskiej zupki albo cienki przezroczysty makaronik ryżowy. Sama chińska zupka konieczna nie jest (tzn. ten proszek z glutamniamniamem sodu i innymi aromatami nieidentycznymi z naturalnymi)</li>
<li> kawałek korzenia imbiru. Świeżego, nie w proszku.<span id="more-84"></span> Da się kupić w marketach spożywczych w dziale warzywnym.</li>
<li>jakaś mrożonka warzywna. Np. mieszanka chińska, albo warzywa na patelnię. Cokolwiek się uda znaleźć w otchłani zamrażarki :) Dobra mieszanka to taka, w której znajdą się brokuły, strączki groszku, młody groszek, marchewka, kukurydza (nie za dużo), chińskie grzybki mung, por w kawałkach, fasolka, seler, itp. Jak mieszanka jest dobra, ale nie do końca, można zmieszać 2 mieszanki :)</li>
<li>woda. Tak z 3/4 litra. Albo więcej. Wedle uznania.</li>
</ul>
<p>Wodę zagotować w garnku. Wrzucić bulion i zamieszać. Jak się dobrze rozpuści, wrzucić trochę zamrożonych warzyw.</p>
<p>Jeśli nie ma być wegetariańsko, to można uzupełnić za pomocą jednego z poniższych:</p>
<ul>
<li>trochę mielonego mięsa (pociachać trochę nożem zmrożone kawałki, albo jeśli świeże &#8211; porozrywać, żeby się zrobił mięsny &#8220;makaronik&#8221; :) ). Dla poprawy smaku można pokropić sosem sojowym lub posolić. Dla poprawy aparycji (jeśli komu nie pasują pływające &#8220;kluseczki&#8221;) można pozagniatać małe klopsiki. Ale to raczej nie z mrożonego :) (Uwaga! &ndash; po dodaniu mięska robi się nie-wege! ;) )</li>
<li>krewetki lub mieszanka owoców morza. Wrzucać zamrożone, albo po opłukaniu na sitku ciepłą wodą spod kranu.</li>
</ul>
<p>Poczekać, aż się znów zagotuje. Od czasu do czasu zamieszać, a w międzyczasie oskrobać imbir (jak marchewkę), po czym pociąć na cienkie plasterki (wzdłuż lub w poprzek) i dorzucić do garnka. Zamieszać, żeby się nie posklejały. Jak już zacznie znowu wrzeć, dorzucić noodle lub makaron ryżowy i na &#8220;wolnym ogniu&#8221; (fajnie to brzmi w dobie kuchenek elektrycznych i indukcyjnych ;-) ) pogotować jakieś 3 do 5 minut. W międzyczasie doprawić wedle gustu. Do doprawiania nadają się (raczej pojedynczo niż wszystkie naraz :) :</p>
<ul>
<li>sos chili słodki (Thai style, 3-4 wstrząśnięcia butelki :) )</li>
<li>pasta chili kim-yum czy jak-mu-tam (1-2 łyżki)</li>
<li>sambal oelek (1-2 łyżeczki)</li>
<li>tabasco (ze 4 wstrząśnięcia)</li>
<li>trawa cytrynowa w zalewie (2-3 łyżeczki)</li>
</ul>
<p>Najlepsza wychodzi przyprawiona na ostro jednym z powyższych, ale w wersji nie wyciskającej łez przy jedzeniu też jest dobra :) Niezależnie od doprawiania powyższymi można (opcjonalnie) dorzucić trochę pleśniowego niebieskiego serka (lazur, d&#8217;auvergne, itp.) &ndash; rozpuści się, zagęści i zamąci nieco całość. Noodle można wrzucić nawet na samym końcu &ndash; namiękną w trakcie stygnięcia. W celu ułatwienia sobie życia, lepiej wcześniej pokruszyć (a makaron ryżowy pociąć).</p>
<p>Rondelek ¾ litra zjadam sam, ale powinno wystarczyć na 2-3 osoby. Zresztą wszystkie proporcje są wedle uznania, więc w razie potrzeby można użyć więcej wody i wrzucić więcej warzyw, żeby starczyło dla wszystkich głodomorów. Na przygotowanie całości wystarcza 10-15 minut plus kolejne 5-10 na ostygnięcie, żeby się nie poparzyć i nie siorbać :). Jeśli naprawdę się nie możemy doczekać, można przyspieszyć stygnięcie (byle nie za bardzo) wstawiając na 2-3 minuty do większego garnka z niezbyt dużą ilością zimnej wody (pamiętając o Archimedesie i jego doświadczeniach z wchodzeniem do wanny).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/09/zupa-z-imbirem-na-winie-z-zamrazarki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zupa z soczewicy</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/04/zupa-z-soczewicy/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/04/zupa-z-soczewicy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 14:16:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zupy wege]]></category>
		<category><![CDATA[zupy]]></category>
		<category><![CDATA[curry]]></category>
		<category><![CDATA[jarzyny]]></category>
		<category><![CDATA[orientalne]]></category>
		<category><![CDATA[soczewica]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/04/zupa-z-soczewicy/</guid>
		<description><![CDATA[Jedna z jej odmian, podpatrzona w hinduskiej knajpie. Porcja na 2 osoby mniej więcej. Na tej zupie przysposabiałam menrza do gotowania i poradził sobie bez problemu (&#8221;dodaj do żarciowni i otaguj, że łatwe!&#8221;).

1 duża cebula
czosnek &#8211; 2-3 ząbki
bulion (może być wywar z warzyw z kostki, w wersji wege)
około 1,5 szklanki soczewicy (my użyliśmy zielonej odmiany)
proszek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jedna z jej odmian, podpatrzona w hinduskiej knajpie. Porcja na 2 osoby mniej więcej. Na tej zupie przysposabiałam menrza do gotowania i poradził sobie bez problemu (&#8221;dodaj do żarciowni i otaguj, że łatwe!&#8221;).<span id="more-69"></span></p>
<ul>
<li>1 duża cebula</li>
<li>czosnek &#8211; 2-3 ząbki</li>
<li>bulion (może być wywar z warzyw z kostki, w wersji wege)</li>
<li>około 1,5 szklanki soczewicy (my użyliśmy zielonej odmiany)</li>
<li>proszek curry, sól, pieprz</li>
<li>masło (lub oliwa)</li>
</ul>
<p>Cebulę posiekać na kawałki około 1cm (nie trzeba szlifować brzegów, z tego się nie strzela &#8211; to info dla niektórych panów ;)). Patelnię rozgrzać, wrzucić kawałek masła i poddusić na nim cebulę aż będzie miękka. Dodać posiekany czosnek. W międzyczasie zagotować wodę z bulionem, po zagotowaniu dodać soczewicę. Powinna być miękka, więc musi się gotować przynajmniej 20 minut.</p>
<p>Kiedy cebula będzie już miękka i szklista, a soczewica prawie miękka, wrzucić cebulę do gara, powinno się to gotować spokojnie na małym ogniu. Sypać curry, sól i pieprz aż będzie w sam raz. Można dodać do gara więcej masła. Na koniec, kiedy soczewica będzie w sam raz, zmiksować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/04/zupa-z-soczewicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zielone rybne curry po tajsku</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/04/zielone-rybne-curry-po-tajsku/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/04/zielone-rybne-curry-po-tajsku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Apr 2007 17:11:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mithnae</dc:creator>
				<category><![CDATA[ryby]]></category>
		<category><![CDATA[curry]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[egzotyczne-przyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[imprezowe]]></category>
		<category><![CDATA[masło]]></category>
		<category><![CDATA[mleko]]></category>
		<category><![CDATA[mleko-kokosowe]]></category>
		<category><![CDATA[orientalne]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/04/zielone-rybne-curry-po-tajsku/</guid>
		<description><![CDATA[Przepis wyszukany w książeczce Fast Workday Dinners  pani Anne Wilson, sprawdzony i zmodyfikowany. Danie jest szybkie (ok. 30-40 minut) i bardzo się sprawdza. Porcja na 4-5 osób.
Składniki:
Przepis się ładnie skaluje w górę, należy proporcjonalnie zwiększyć ilośc składników. Na 1 kg fileta białej ryby (bardzo dobra jest panga, ale w zasadzie może być każda biała):

zielona [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis wyszukany w książeczce <em>Fast Workday Dinners</em>  pani Anne Wilson, sprawdzony i zmodyfikowany. Danie jest szybkie (ok. 30-40 minut) i bardzo się sprawdza. Porcja na 4-5 osób.<span id="more-45"></span></p>
<h4>Składniki:</h4>
<p>Przepis się ładnie skaluje w górę, należy proporcjonalnie zwiększyć ilośc składników. <strong>Na 1 kg fileta białej ryby</strong> (bardzo dobra jest panga, ale w zasadzie może być każda biała):</p>
<ol>
<li>zielona pasta curry &#8211; 2 łyżki</li>
<li>czosnek &#8211; 2 słuszne ząbki</li>
<li>cebula (jak się da to młoda) &#8211; 60-80 dkg</li>
<li>mleko kokosowe z puszki &#8211; 400-600 ml (nie jest absolutnie konieczne, można zastąpić śmietanką UHT 18% i wiórkami kokosowymi w ilości według uznania)</li>
<li>śmietanka 18% do zup UHT (niekoniecznie, można dać więcej mleka kokosowego i zapomnieć o śmietance)</li>
<li>olej arachidowy do smażenia (albo sezamowy, albo po prostu dobry olej)</li>
<li>masło</li>
</ol>
<blockquote><p>przyprawy:</p></blockquote>
<ol>
<li>sos sojowy &#8211; wg uznania/potrzeby</li>
<li>cukier  &#8211; 2 łyżki</li>
<li>cytryna &#8211; 1 duża &#8211; albo limonka  &#8211; 2</li>
<li>sos rybny &#8211; 2 łyżki</li>
<li>pieprz z młynka</li>
<li>kolendra: świeże listki &#8211; ze 2 garście <strong>ALBO</strong> ziarenka suszone  &#8211; ze 2 łyżki</li>
<li>curry w proszku (Kotanyi, Kamis) &#8211; 2 łyżeczki<br />
jak jest prawdziwe indyjskie zielone curry to w ogóle bomba</li>
<li>kurkuma w proszku &#8211; 2 łyżeczki z małą górką</li>
<li>kmin rzymski mielony-1 łyżeczka lub ciut mniej</li>
<li>chilli  &#8211; 1/2 świeżego strąka albo łyżeczka sproszkowanej</li>
<li>bazylia &#8211; garść świeżej albo łyżka suszonej</li>
<li>można dla lepszego aromatu dodać troszkę estragonu i tymianku</li>
</ol>
<p>Ilość przypraw jest na oko, proporcje dobierać podług gustu &#8211; smak całości wg mnie powinien być kokosowo-kremowy, słodkawy z wyraźnie wyczuwalną curry, cytryną i  kolendrą, później delikatnie ostry, palący (od chilli i kurkumy). Co kto lubi :-)</p>
<h4>Wykonanie:</h4>
<ol>
<li>Pokroić rybę w małe kawałki (tak 1cm na 1cm), w misce zamarynować na chwilkę sosem sojowym, sokiem z pół cytryny i pieprzem.</li>
<li>Pokroić cebulę &#8211; ja kroję każdą na pół i potem jeszcze na 8, tak, żeby było widać że to cebula, a nie coś bardzo drobno posiekane. Jak jest bardzo młoda i mała &#8211; mogą być większe kawałki, jak nie ma czasu na blanszowanie i ma być gotowe szybko &#8211; może być drobniej.</li>
<li>Opcjonalnie: posoloną nieco cebulę wstawić do mikrofali i blanszować na maksymalnej mocy z 3-4 minuty, tak, żeby zaczęła mięknąć. Jak nie ma pod ręką mikrofali a koniecznie jest ochota na blanszowanie, można zrobić to na parze (jeśli kogoś bawi tyle roboty).</li>
<li>Rozgrzać średnio na patelni (dużej, wok też może być) olej z masłem (jak ktoś nie lubi masła może być tylko olej), włożyć czosnek drobniutko posiekany albo wyciśnięty przez praskę i pastę curry i posmażyć dobrą (ze 2 minuty) chwilę mieszając &#8211; <strong>lubi przywierać</strong>.</li>
<li>Na to wrzucić wszystką cebulę i dosypać curry w proszku, i smażyć dalej, aż cebula zacznie się robić po wierzchu delikatnie kleista, w razie potrzeby dołożyć z łyżkę masła/oleju.</li>
<li>Utłuc w moździerzu kolendrę (można razem z kminem, tymiankiem i estragonem)</li>
<li>Wlać na patelnię mleko kokosowe, kolendrę, chilli, cukier, kmin i sos rybny, doprowadzić do wrzenia i gotować dalej na mniejszym ogniu z 10 minut &#8211; cebula powinna zmięknąć, ale się nie rozpadać</li>
<li>Na drugiej patelni rozgrzać olej, rybę odcisnąć z marynaty, wrzucić na olej, posypać zdrowo kurkumą i obsmażyć tylko tyle, żeby się zaczęła ścinać na wierzchu &#8211; dosłownie chwilę, chodzi w zasadzie o potraktowanie wysoką temperaturą kurkumy na rybie, a nie samej ryby.</li>
<li>Przekropić rybę na patelni sokiem z cytryny i zaraz wrzucić do mleka kokosowego i cebuli.  Wymieszać, żeby się smaki połączyły i gotować tylko tyle, żeby ryba doszła.</li>
<li>Sos jest dość rzadki i tłusty, w związku z tym na sam koniec można dodać śmietanki (ze 4 łyżki albo więcej jak kto lubi) i jeśli ktoś woli bardziej zawiesiste sosy &#8211; można delikatnie zaciągnąć mączką ziemniaczaną rozprowadzoną w śmietance. Ale to zupełnie opcjonalnie.</li>
<li>Tuż przed podaniem doprawić od serca bazylią i odrobiną pieprzu.</li>
</ol>
<p><em>Alternatywnie można ryby w ogóle nie obsmażać, tylko od razu wrzucić z<br />
kurkumą do mleka kokosowego i gotować ciut dłużej &#8211; tak było w<br />
oryginalnym przepisie i przypuszczam że całość będzie smakować<br />
delikatniej, ale nie probowałem tego sposobu.</em></p>
<p>Podawać z pieczywem pszennym albo ryżem (na przykład jaśminowym).</p>
<p>Do tego świetnie pasuje <em>sauvignon blanc</em>, <em>colombard-chardonnay</em> albo <em>chardonay</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/04/zielone-rybne-curry-po-tajsku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
