<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Żarciownia &#187; pieczarki</title>
	<atom:link href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/tag/pieczarki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lubimy.jedzenie.org</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Jul 2010 13:43:04 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Eksperymentalny pseudowschodni kurczak stir fry</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2010/07/eksperymentalny-pseudowschodni-kurczak-stir-fry/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2010/07/eksperymentalny-pseudowschodni-kurczak-stir-fry/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 13:43:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ula</dc:creator>
				<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[chilli]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[kolendra]]></category>
		<category><![CDATA[kumin]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[kurkuma]]></category>
		<category><![CDATA[Montignac]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/?p=546</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo szybko się robi i jest pyszny. Proporcje podaję mniej więcej, bo robiłam na oko.Wyszło na dwie osoby, ale nie jedliśmy ryżu. Pasuje do diety MM.

kurza pierś &#8211; 4 &#8211; 5 małych (albo 3 &#8211; 4 duże)
pieczarki &#8211; około 8 sztuk
cebula &#8211; 1 &#8211; 2 małe (lub 1 duża)
orzeszki piniowe &#8211; garstka
śmietana &#8211; kilka łyżek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo szybko się robi i jest pyszny. Proporcje podaję mniej więcej, bo robiłam na oko.Wyszło na dwie osoby, ale nie jedliśmy ryżu. Pasuje do diety MM.</p>
<ul>
<li><span id="more-546"></span>kurza pierś &#8211; 4 &#8211; 5 małych (albo 3 &#8211; 4 duże)</li>
<li>pieczarki &#8211; około 8 sztuk</li>
<li>cebula &#8211; 1 &#8211; 2 małe (lub 1 duża)</li>
<li>orzeszki piniowe &#8211; garstka</li>
<li>śmietana &#8211; kilka łyżek (ja chyba dałam około 4, bo tyle miałam, ale więcej będzie lepiej)</li>
<li>tłuszcz do smażenia &#8211; najlepiej olej, ja użyłam oliwy z oliwek</li>
<li>przyprawy: kmin rzymski (kumin) mielony, kurkuma, kolendra mielona, chilli, sól, pieprz, czosnek (może być w proszku),  (po ok. 1 łyzeczki każdego, oprócz chilli, którego mniej, bo wyjdzie za ostro, chyba że kto lubi)</li>
</ul>
<p>Kurczaka pokroić w paski i wrzucić na bardzo rozgrzany tłuszcz, zostawić aż całość się zetnie. Wtedy dodać pokrojoną cebulę. Ma się zeszklić a nie spalić. Dopiero po cebuli dawać pokrojone pieczarki (bo robią się krótko), śmietanę i przyprawy. Wymieszać starannie. Pogotować paręnaście minut na wolnym ogniu aż wszystko będzie miękkie a kurczak puści trochę wody i zrobi się fajny sos.</p>
<p>Szamać z ryżem (niezgodnie z dietą MM) lub samo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2010/07/eksperymentalny-pseudowschodni-kurczak-stir-fry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Makaron z cebulą i pieczarkami</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/makaron-z-cebula-i-pieczarkami/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/makaron-z-cebula-i-pieczarkami/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2008 14:01:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lilith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pasta, czyli makarony]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia-włoska]]></category>
		<category><![CDATA[makaron]]></category>
		<category><![CDATA[niskotłuszczowe]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[wege]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/makaron-z-cebula-i-pieczarkami/</guid>
		<description><![CDATA[Przepis trochę &#8220;nawinie&#8221;; chciałam zrobić jeden z tych, które dodała Agg, ale brakowało mi składników, więc musiałam pokombinować :) Przepis ten jest dowodem na to, że makaron jest dobry ze wszystkim.

Do wykonania 1 porcji (lub dwóch, zależy od apetytu) zostały użyte:

makaron (np penne &#8211; jest wygodny w jedzeniu) &#8211; 1/3 opakowania
cebula &#8211; 1 duża
pieczarki &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przepis trochę &#8220;nawinie&#8221;; chciałam zrobić jeden z tych, które dodała <a href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/author/agg/">Agg</a>, ale brakowało mi składników, więc musiałam pokombinować :) Przepis ten jest dowodem na to, że makaron jest dobry ze wszystkim.</p>
<p><span id="more-109"></span></p>
<p>Do wykonania 1 porcji (lub dwóch, zależy od apetytu) zostały użyte:</p>
<ul>
<li>makaron (np penne &#8211; jest wygodny w jedzeniu) &#8211; 1/3 opakowania</li>
<li>cebula &#8211; 1 duża</li>
<li>pieczarki &#8211; 5 niedużych</li>
<li>jogurt naturalny (ze śmietaną byłoby zapewne łatwiej) &#8211; pół dużego opakowania, czyli około 25 dag</li>
<li>przyprawa do potraw z ziemniaków &#8220;Kamis&#8221; &#8211; kilka łyżeczek</li>
<li>ser żółty &#8211; 5 &#8211; 10 dag (niewiele, w każdym razie)</li>
<li>olej słonecznikowy (pewnie z oliwą wyszłoby lepiej)</li>
</ul>
<p>Cebulę pokroiłam na cienkie plastry i wrzuciłam na rozgrzany olej. Do tego dorzuciłam pokrojone następnie pieczarki. Smażyłam na dość dużym ogniu.</p>
<p>W międzyczasie wstawiłam makaron do gotowania (skończył sie gotować akurat jak sos był gotowy, czyli całość musiała trwać mniej więcej 15 minut).</p>
<p>Kiedy cebula i pieczarki były konkretnie przysmażone, posypałam  je przyprawą do ziemniaków, drastycznie zmniejszyłam ogień, dodałam kawałek masła i przykryłam. Powinno się dusić aż będzie bardzo miękkie (parę minut, nie liczyłam).</p>
<p>Kiedy jest podduszone trzeba zdjąć z ognia i odczekać chwilę aż przestanie być bardzo gorące, inaczej jogurt się zwarzy; dodawać jogurt pomału, non stop mieszając. Teraz trzeba odłożyć sos na mały ogień i cały czas uważać żeby nie zagotować, a najlepiej cały czas mieszać. Na koniec utarłam jeszcze drobno żółty ser i dodałam do sosu, mieszając starannie.</p>
<p>Jeśli sos będzie za rzadki można dodać sera i jogurtu, jeśli za gęsty &#8211; odrobinę wody lub oliwy, ale uważać żeby nie przesadzić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/makaron-z-cebula-i-pieczarkami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurza pierś w pieczarkach na (dość) ostro</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Nov 2008 10:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goldie</dc:creator>
				<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[mięso]]></category>
		<category><![CDATA[drób]]></category>
		<category><![CDATA[duszone]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[na-ostro]]></category>
		<category><![CDATA[niskowęglowodanowe]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[pikantne]]></category>
		<category><![CDATA[smażone]]></category>
		<category><![CDATA[South-Beach]]></category>
		<category><![CDATA[szybkie]]></category>
		<category><![CDATA[własne-wynalazki]]></category>
		<category><![CDATA[łatwe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/</guid>
		<description><![CDATA[Był sobie kurczak, który leżał w lodówce pół dnia za długo. Były pieczarki, które doszły blisko swego końca. Poczułem, i to bez metafory, że trzeba coś z tym zrobić.
Dwie spore kurze piersi wrzuciłem na pół godziny do marynaty, w której był:

sos sojowy (lałem, ile wsiąkło, pewnie ze 20ml)
octet winny z czerwonego wina (nie za dużo)
sól [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Był sobie kurczak, który leżał w lodówce pół dnia za długo. Były pieczarki, które doszły blisko swego końca. Poczułem, i to bez metafory, że trzeba coś z tym zrobić.</p>
<p>Dwie spore kurze piersi wrzuciłem na pół godziny do marynaty, w której był:</p>
<ul>
<li>sos sojowy (lałem, ile wsiąkło, pewnie ze 20ml)</li>
<li>octet winny z czerwonego wina (nie za dużo)</li>
<li>sól czosnkowa (na wyczucie po wszystkim)</li>
<li>w przypływie szaleństwa: trochę sambal oelek (puree z papryczek chili, rodem z Indonezji)</li>
</ul>
<p>Leżało toto sobie spokojnie w lodówce, a ja tymczasem wziąłem na tapetę pieczarki, które wymagały przebrania. Tak więc doszły</p>
<ul>
<li>pieczarki (ca 250 g)</li>
</ul>
<p>które umyłem i pokroiłem &#8211; trzonki bardzo drobno,  kapelusze w poprzeczne paseczki, grubiej. Tak przy ostatnich postawiłem na gazie szeroką i wysoką teflonową patelnię, na której podgrzewana była</p>
<ul>
<li>oliwa z oliwek (niedużo)</li>
</ul>
<p>do <strong>bardzo</strong> wysokiej temperatury. W przypadku pieczarek im większa tym lepiej, bo chodzi o to, żeby się przysmażyły ładnie, zanim puszczą czarną wodę, która zabija cały smak. No więc podsmażyły sie tak, że zmiękły, ale nie pływały. Lu je do miski tedy. Przechodzimy do kuraka, który sobie spoczywał w lodówce.</p>
<p>Kuraka pokroiłem w paseczki, o ile byłem w stanie to ocenić, w poprzek włókien, gdy tymczasem patelnia rozgrzewała się ponownie. Tym razem trzeba było uważać na co innego: jeśli się wrzuci na nawet mocno rozgrzaną patelnię zbyt dużo mięsa, zanim choć część się przysmaży, reszta będzie pływać. Są na to dwie rady: albo robimy deep oil frying na wzór dalekowschodni &#8211; wanna tłuszczu, czy nawet frytownica, w której kurczakowi wystarczy i 10 sekund, żeby się przyrumienił z wierzchu. Albo jak człowiek, dodajemy mięso partiami i po każdej partii, którą przesmażywszy na złoto wrzucimy do miski z piecarkami, suszymy patelnię i dodajemy ewentualnie tłuszczyku, jeśli brak. W tej kolejności, bo kto lubi, kiedy mu olej pryska. Dodatkowa uwaga jest taka, że olej na używanej patelni zawsze odrobinę pryska czy syczy, bo zostają resztki &#8211; oznaka porządnie rozgrzanego oleju jest taka, że powoli przestaje. Bo woda mu się kończy.</p>
<p>Jak już cały kurak przeszedł kurację termiczną i trafił do miski z pieczarkami, wrzuciłem to wszystko z powrotem na patelnię, zalałem resztą marynaty, co pokutowała w misce. Ogień na malutki, bo teraz pora na duszenie. Dorzuciłem:</p>
<ul>
<li>sól</li>
<li>pieprz czarny z młynka, nie za drobno zmielony (bo w trakcie duszenia mielony traci smak)</li>
<li>imbir mielony (szczypta)</li>
<li>kminek cały (szczypta, no, może dwie)</li>
<li>pokrojony w paski ser pleśniowy (Lazur skalmierzycki), kawałek może jakieś 50g</li>
</ul>
<p>Dwie uwagi. Raz, że uważać trzeba z pieprzem i imbirem, bo to już jest trochę ostre od sambala, w którym się moczyło. Dwa, że z kminkiem też trza uważać, bo choć go bardzo lubię, to on mocny smak daje i w przesadnej ilości robi się gorzkawy. I trzy, że jakby kto się zastanawiał, to Lazur skalmierzycki to ser dość twardy, ale stosunkowo łagodny. Twardość dla potrawy nie ma wielkiego znaczenia, ser i tak ma sie stopić, grunt, żeby topił się ładnie. Pewnie jakaś gorgonzola by pasowała, słabszy w smaku Rokpol (bo one nierówne są) albo inny Turek niebieski (jak kto lubi łagodne pleśniowe, to to jest debeściak).<br />
Można dodać trochę wody, jeśli mało do duszenia. Zostawiłem to tak i zapomniałem.</p>
<p>Godzinę później, gdy dziecko było już spacyfikowane i w miarę samodzielnie zasypiało przy bajeczce, zajrzałem do duszonego i dorzuciłem ostrożnie</p>
<ul>
<li>gęsta śmietana (12%) &#8211; półtorej łyżki</li>
</ul>
<p>rzecz jasna tak, żeby się nie zwarzyło, tj. sosu do kubeczka, wymieszać w kubeczku se śmietaną, wymieszać z powrotem. I bardzo dobre wyszło :)Dla spieszących się: marynowanie w praktyce zajęło mi mniej więcej tyle, co obróbka pieczarek, więc to nie tyle marynata, co baza do sosu. Pewnie jakby marynować dłużej, kurczak bardziej by przeszedł smakiem tej papryczki. Dusić wystarczy i pół godziny, bo kurak jest prawie miękki już po smażeniu.</p>
<p>Dla dietetycznych: brak świadomie dodanych węglowodanów, więc powinno być dobre i na South Beach. Tłuszczu tyle, co w sosie sojowym, smażeniu, śmietanie (jak kto się upiera, może zastąpić jogurtem 0%)  i serze pleśniowym. Ser można pominąć, ale jest go niewiele.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/11/kurzy-cycek-w-pieczarkach-na-dosc-ostro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciasto na pizzę</title>
		<link>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/pizza-ciasto/</link>
		<comments>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/pizza-ciasto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Oct 2008 19:57:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ts</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciasta uniwersalne]]></category>
		<category><![CDATA[dania główne]]></category>
		<category><![CDATA[bazylia]]></category>
		<category><![CDATA[brokuły]]></category>
		<category><![CDATA[ciasta]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[imprezowe]]></category>
		<category><![CDATA[jalapeño]]></category>
		<category><![CDATA[karczochy]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia-włoska]]></category>
		<category><![CDATA[oliwki]]></category>
		<category><![CDATA[oregano]]></category>
		<category><![CDATA[pieczarki]]></category>
		<category><![CDATA[szpinak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/pizza-ciasto/</guid>
		<description><![CDATA[Ciasto na podstawie tego przepisu, wypróbowane już przy okazji paru imprez :) Potrzebne składniki to:

mąka pszenna – pół kilo, czyli jakieś 2-2.5 szklanki
drożdże – 40g, czyli 2/3 kostki
woda, ciepła – 1 szklanka
sól – płaska łyżeczka
cukier – 1 łyżeczka lub mniej
oliwa – 2 łyżki oliwy do ciasta, potem trochę do wysmarowania blachy i ciasta

Wychodzi z tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciasto na podstawie <a href="http://szarlotka.blox.pl/2007/04/Ciasto-na-Pizze.html">tego przepisu</a>, wypróbowane już przy okazji paru imprez :) Potrzebne składniki to:</p>
<ul>
<li>mąka pszenna – pół kilo, czyli jakieś 2-2.5 szklanki</li>
<li>drożdże – 40g, czyli 2/3 kostki</li>
<li>woda, ciepła – 1 szklanka</li>
<li>sól – płaska łyżeczka</li>
<li>cukier – 1 łyżeczka lub mniej</li>
<li>oliwa – 2 łyżki oliwy do ciasta, potem trochę do wysmarowania blachy i ciasta</li>
</ul>
<p>Wychodzi z tego ciasta na dwa krążki  ø30cm.</p>
<p>BTW &ndash; <a href="http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2007/03/ciasto-do-pizzy-1/">inny przepis</a> zamieściła wcześniej Ula.</p>
<p>Drożdże rozprowadzić z cukrem i ciepłą wodą, wymieszać z ok. 4 łyżkami mąki, przykryć i odstawić na 15 minut aż wyrosną. Przydatny jest piekarnik z funkcją rośnięcia ciasta, który sobie leciutko przygrzewa na 40°C, a drożdze rosną, no&#8230; jak na drożdżach :) W końcu od tego właśnie są.</p>
<p><a href="http://okapi.ict.pwr.wroc.pl/~tsurmacz/kuchnia/pizza1.jpg"><img src="http://okapi.ict.pwr.wroc.pl/~tsurmacz/kuchnia/pizza1.jpg" height="192" width="256" align="right" hspace="5" /></a>W międzyczasie przygotować blachę lub stolnicę do zagniatania ciasta &ndash; przesiać mąkę, dodać soli, uformować wulkanik, znaczy kopczyk z dziurką na górze. Wlać trochę wyrośniętych drożdży, zasypać mąką, zagnieść, dolać resztę, znowu zagnieść, dodać oliwę, ugniatać aż znikną grudki mąki, a ciasto zrobi się miękkie. W razie potrzeby podsypać mąką gdy za rzadkie, albo dodać odrobinkę wody, gdy zbyt twarde. Po czym nie zawadzi jeszcze trochę pougniatać. To lepszy trening nadgarstków niż wszystkie te powerballe. Ugniatanie jest dobre, więc  jeszcze trochę pougniatać, po czym podzielić na 2 równej wielkości kule i zostawić na chwilę.</p>
<p>Teoretycznie, należy temu ciastu dać jeszcze wyrosnąć przez kolejne 15 minut (piekarnik na 40°C), ale jeśli od razu takie niewyrośnięte rozwalcujemy na blasze i zaczniemy okładać tym, czym zwykle okładamy pizzę, to wyjdzie nam tzw. &#8220;pizza na cienkim cieście&#8221;. Jak mu damy trochę wyrosnąć, to ciasto się zrobi bardziej puchate. Tak czy inaczej, obłożenie &#8220;farszem&#8221; zajmie przynajmniej z 5 minut, więc nie ma co się przejmować – i tak trochę sobie podrośnie :)</p>
<p>Anyways – ciasto, które uznajemy za wystarczająco wyrośnięte rozwalcowujemy na placek (w razie braku wałka właściwego rozgniatamy dłonią, rozciągamy palcyma, albo rozwałkowujemy puszką Reddsa, butelką szampana, albo czymkolwiiek walcowatym, co znajdziemy pod ręką). Wykładamy do formy wysmarowanej uprzednio oliwą, w razie potrzeby naciągamy, żeby się zawinęły brzegi (i &#8220;nadzienie&#8221; z placka nie wylewało), smarujemy całość oliwą (żeby się nie zrobiło zbyt wilgotne od sosu) i wylewamy oraz rozsmarowujemy sos. Dużo sosu. 1/3 słoika 500g sosu meksykańskiego (np. produkcji Kotlin lub Łowicz), jakiegoś dobrego sosu jak do makaronów/spaghetti, albo własnej produkcji sos z pomidorów, przecieru pomidorowego, pieprzu, czosnku i bazylii. Na sos sypiemy zwiórkowany ser lub ser w plastrach, na wierzch inne ulubione dodatki i jeszcze trochę sera. Przyprawy – oregano, bazylia i co kto lubi (ziarnka kolendry to jest to, co tygrysy lubią w pizzy najbardziej).</p>
<p><a href="http://okapi.ict.pwr.wroc.pl/~tsurmacz/kuchnia/pizza2.jpg"><img src="http://okapi.ict.pwr.wroc.pl/~tsurmacz/kuchnia/pizza2.jpg" height="192" width="256" hspace="5" align="left" /></a>W trakcie dekorowania pizzy dodatkami nagrzewamy piekarnik do 200-220°C, po czym pieczemy pizzę przez 20-30 minut w temperaturze 210-220°C. Trochę dłużej, jeśli było dużo wilgotnych dodatków (np. szpinak, brokuły, karczochy itp.). Upieczoną przez chwilę bronimy przed czatującymi głodomorami, póki nieco nie ostygnie, bo w środku potrafi być jeszcze długo gorąca.</p>
<p><img src="http://okapi.ict.pwr.wroc.pl/~tsurmacz/kuchnia/pizza3.jpg" height="389" width="518" align="middle" hspace="5" vspace="5" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lubimy.jedzenie.org/przepisy/2008/10/pizza-ciasto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
