Przepis powstały zupełnie ad hock w trakcie wizyty w moim ulubionym mięsnym na Sienkiewicza w związku z niemożnością nabycia standardowego dwukilowego filetu z indyka, zaś zainspirowany czymś, co Sphinx podaje jako przysmak z kurczaka. Robi się szybko i zachwyca. Pomagać przekonać wrogów szpinaku. Czas wykonania – 1 godzina. (more…)
Tag: szpinak
-
Ciasto na pizzę
Ciasto na podstawie tego przepisu, wypróbowane już przy okazji paru imprez :) Potrzebne składniki to:
- mąka pszenna – pół kilo, czyli jakieś 2-2.5 szklanki
- drożdże – 40g, czyli 2/3 kostki
- woda, ciepła – 1 szklanka
- sól – płaska łyżeczka
- cukier – 1 łyżeczka lub mniej
- oliwa – 2 łyżki oliwy do ciasta, potem trochę do wysmarowania blachy i ciasta
Wychodzi z tego ciasta na dwa krążki ø30cm.
BTW – inny przepis zamieściła wcześniej Ula.
Drożdże rozprowadzić z cukrem i ciepłą wodą, wymieszać z ok. 4 łyżkami mąki, przykryć i odstawić na 15 minut aż wyrosną. Przydatny jest piekarnik z funkcją rośnięcia ciasta, który sobie leciutko przygrzewa na 40°C, a drożdze rosną, no… jak na drożdżach :) W końcu od tego właśnie są.
W międzyczasie przygotować blachę lub stolnicę do zagniatania ciasta – przesiać mąkę, dodać soli, uformować wulkanik, znaczy kopczyk z dziurką na górze. Wlać trochę wyrośniętych drożdży, zasypać mąką, zagnieść, dolać resztę, znowu zagnieść, dodać oliwę, ugniatać aż znikną grudki mąki, a ciasto zrobi się miękkie. W razie potrzeby podsypać mąką gdy za rzadkie, albo dodać odrobinkę wody, gdy zbyt twarde. Po czym nie zawadzi jeszcze trochę pougniatać. To lepszy trening nadgarstków niż wszystkie te powerballe. Ugniatanie jest dobre, więc jeszcze trochę pougniatać, po czym podzielić na 2 równej wielkości kule i zostawić na chwilę.Teoretycznie, należy temu ciastu dać jeszcze wyrosnąć przez kolejne 15 minut (piekarnik na 40°C), ale jeśli od razu takie niewyrośnięte rozwalcujemy na blasze i zaczniemy okładać tym, czym zwykle okładamy pizzę, to wyjdzie nam tzw. “pizza na cienkim cieście”. Jak mu damy trochę wyrosnąć, to ciasto się zrobi bardziej puchate. Tak czy inaczej, obłożenie “farszem” zajmie przynajmniej z 5 minut, więc nie ma co się przejmować – i tak trochę sobie podrośnie :)
Anyways – ciasto, które uznajemy za wystarczająco wyrośnięte rozwalcowujemy na placek (w razie braku wałka właściwego rozgniatamy dłonią, rozciągamy palcyma, albo rozwałkowujemy puszką Reddsa, butelką szampana, albo czymkolwiiek walcowatym, co znajdziemy pod ręką). Wykładamy do formy wysmarowanej uprzednio oliwą, w razie potrzeby naciągamy, żeby się zawinęły brzegi (i “nadzienie” z placka nie wylewało), smarujemy całość oliwą (żeby się nie zrobiło zbyt wilgotne od sosu) i wylewamy oraz rozsmarowujemy sos. Dużo sosu. 1/3 słoika 500g sosu meksykańskiego (np. produkcji Kotlin lub Łowicz), jakiegoś dobrego sosu jak do makaronów/spaghetti, albo własnej produkcji sos z pomidorów, przecieru pomidorowego, pieprzu, czosnku i bazylii. Na sos sypiemy zwiórkowany ser lub ser w plastrach, na wierzch inne ulubione dodatki i jeszcze trochę sera. Przyprawy – oregano, bazylia i co kto lubi (ziarnka kolendry to jest to, co tygrysy lubią w pizzy najbardziej).
W trakcie dekorowania pizzy dodatkami nagrzewamy piekarnik do 200-220°C, po czym pieczemy pizzę przez 20-30 minut w temperaturze 210-220°C. Trochę dłużej, jeśli było dużo wilgotnych dodatków (np. szpinak, brokuły, karczochy itp.). Upieczoną przez chwilę bronimy przed czatującymi głodomorami, póki nieco nie ostygnie, bo w środku potrafi być jeszcze długo gorąca.
-
Zapiekanka z makaronem lasagne i szpinakiem
Proste, ale wymaga trochę czasu na przygotowanie i pieczenie.
- makaron “lasagne” – paczka 250g
- szpinak (mrożony, paczka 450g)
- mięsko – mielone, albo posiekane, jakieś 250g circa about
- sos pomidorowy – np. gotowiec Kotlin (200-250 ml), albo zrobiony z koncentratu pomidorowego
- żółty ser – kostka rzędu 150-200g
-
Sezon na leszcza (z braku łososia :) )
Miał być eksperyment z ciastem francuskim i łososiem, ale łososie w sklepie wyszły. No to z braku łososi wyszło z leszczem, bo leszcze nie wyszły. Wyszło świetnie. Troszkę trzeba uważać na ości, które czasem zdradziecko wychodzą ze środka, ale poza tym całkiem dobre :) (more…)
-
Szpinak bez czosnku
Zachciało ci się naleśników ze szpinakiem, rozmroziłeś już warzywo, chcesz dodać przypraw, a tu nie ma ani kawałeczka czosnku w domu, a jesteś pierdoła i nie sprawdziłeś wcześniej. Nie wpadaj w panikę. Czym można zielsko przyprawić zamiast:
-
Spaghetti ze szpinakiem i pomidorami
Taka trochę putanesca dla mięczaków. Ma ważną zaletę – powstaje w 10 minut, a jest to wyśmienita potrawa. (more…)
-
Sałatka na winie
…czyli co się nawinie ;)
Sałatka była robiona w późnych etapach imprezy, kiedy goście wciąż byli głodni, kreatywność sięgała nam zenitu, a nie bardzo było już z czego kombinować. (more…)
-
Szpinak uniwersalny
Tak przyrządzony szpinak można wkładać do naleśników lub pierogów, zapiekać z makaronem lub ziemniakami, kłaść na tosty i jeść luzem.
Porcja na około 2 osoby (zależy czy się je samo, czy z czymś)
- szpinak – 1 mrożonka
- jogurt naturalny – małe lub średnie opakowanie
- czosnek – 2, 3 ząbki lub więcej
- jajka – 1 lub 2
- przyprawy: sól, pieprz, bazylia
- oliwa – dwe łyżki, można więcej.
- opcjonalnie: ser pleśniowy typu rokpol / lazur – kilka kawałeczków
Szpinak wrzucić do rondla i rozmrozić. Dodać oliwę. Przypilnować, żeby dokładnie odparował, żeby paćka nie była bardzo rzadka. Kiedy już to zrobi, wbić do niego jajko i zabełtać energicznie. Następnie wmieszać jogurt, ser, zgnieciony czosnek i przyprawy. Poddusić parę minut na małym ogniu.
Rzeczony szpinak, który podano z ugotowanym w sposób al dente makaronem i posypano serem.
