Month: January 2014

  • Sos boloński do lasagne (i nie tylko)

    Może i nie jest to superhiperortodoksyjny przepis na sos boloński, ale cóż poradzę, że taki właśnie sos mi najbardziej smakuje.  Przepis znalazłam wieki temu na opakowaniu makaronu do lasagne i z początku podchodziłam do niego jak pies do jeża, bo i składników dużo różnych, i pracochłonny jak nieszczęście, ale jak się w końcu zebrałam i zrobiłam, to się okazało, że to jest właśnie to, co lubią tygrysy.  Uczciwie mięsny, z dużą ilością warzyw, porządnie pomidorowy, mniam.

    (more…)

  • Kurczak lub indyk z imbirem i czosnkiem

    Przepis z gatunku “zbyt proste, aby zapisywać”.

    • kurczak lub indyk, filet (powiedzmy 500 g)
    • czosnek, kilka ząbków
    • sos sojowy, 2 łyżki
    • imbir w proszku, można dodać również świeżego, ale sproszkowany musi być
    • ewentualnie wódka lub gorsza whisky, kieliszek
    • oliwa z wytłoczyn lub olej

    Pierś drobiową pokroić – im cieńsze kawałki, tym lepiej (dobrze się kroi lekko zmrożone). Posypać dużą ilością imbiru, zmieszać z sosem sojowym (byle nie dać go za dużo, bo będzie za słone i niedobre). Soli już nie trzeba. Czosnek pokroić w drobną kostkę, domieszać. Można pokroić i domieszać świeżego imbiru. Zostawić na czas sprzątania kuchni po krojeniu, robienia sałatki albo czegoś.

    W garnku z grubym dnem albo na głębszej patelni rozgrzać lekko oliwę, wrzucić kurczaka, mieszać, jak się zacznie ładnie smażyć, wlać alkohol lub kilka łyżek wody i dodusić, aż będzie dobre, niezbyt długo. Pasuje do ryżu lub warzywek.