Posts tagged: jajka

Parówki w Szlafroczkach – przepis z babcinego notesu

By , 05.11.2013 16:04

parowki w szlafroczkach mDorwałam się do kalendarza z 1970 roku, z przepisami, które gromadziła moja babcia. Niektóre mogą być dosyć srogie, ale są też takie, które wyglądają fajnie. Będę wrzucać te, które uda mi się rozszyfrować (babcia miała specyficzny charakter pisma).

  • parówki cienkie – 40 dag
  • jaja – 3
  • mąka – 5-6 dag
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa, tłuszcz

Parówki umyć, pokroić w kawałki 6-8cm. Białka ubić na sztywno, pianę połączyć z żółtkami i mąką, doprawić. Maczać parówki, kłaść na silnie rozgrzany tłuszcz, smażyć ze wszystkich stron na rumiano.

Brzmi jak sześcio- do ośmiocentymetrowe korki do tętnic. Zastanawiam się co jeszcze w szlafroczkach możnaby zrobić. Warzywa?

Huevos rancheros

By , 28.06.2013 13:34

Czyli, jak podpowiada wikipedia, „jaja ranczera po ranczersku”.

Zaczęło się od przepisu na stronie BBC, z komentarzy do którego mozna było sie dowiedzieć że odbiega znacznie od „oryginalnego”, jeżeli w ogóle istnieje jeden oryginalny przepis (to chyba tak jakby próbować znaleźć ten jeden, pierwotny przepis na bigos). Dlatego też postanowiłam potraktować wersję BBC jako wskazówkę i przy okazji przekwalifikować potrawę z solidnego śniadania / brunchu na lekki obiad.

Continue reading 'Huevos rancheros'»

Ciasteczka półkruche podstawowe plus dodatki

By , 23.12.2012 03:15

Ciasteczka półkruche można robić same, z czymś dosypanym, albo czymś posmarowane.

Continue reading 'Ciasteczka półkruche podstawowe plus dodatki'»

Jajka w bekonie

By , 23.07.2012 01:01

Nie, to nie pomyłka, właśnie o jajka w bekonie chodzi.

Jest to spolszczone wersja przepisu przepisu z Youtube.

Składniki na cztery babeczki:

  • boczek wędzony – 5-6 plasterków; można go zastąpić innym wędzonym kawałkiem świni, byle długim i wąskim.
  • jajka – 4 sztuki, nie za duże bo wylezą ze standardowych foremek mufinowych
  • żółty ser – z gatunku bardziej wyrazistych w smaku, np. cheddar, może też być to ser owczy czy inny nadający się do zapiekania
  • przyprawy – pieprz, szczypiorek albo inne zioła wedle upodobań.

Potrzebna jest też foremka na muffiny. Ja używam pojedynczych silikonowych foremek, ale oczywiście zbiorcza też się nada.

Continue reading 'Jajka w bekonie'»

Tarta na trocinach

By , 18.05.2012 14:22

Właściwie z tagów to powinnam wrzucić więcej, bo nikt nie każe żeby ta tarta była robiona Właśnie Z Tych Składników. Trochę głupio by było jednak dodawać to wszystko (że może być i kurczak, i wołowina, i wieprzowina, icotamjeszcze). Przygotowanie tarty wygląda tak:

Skład podstawowy:

  • 3 jajka
  • mały kubeczek (około 150 ml) białego (kanoniczne tarty i quiche francuskie mówią tu o śmietanie kwaśnej a niesamowicie tłustej, rzędu kremówka. Ja schodziłam z tłuszczem tak długo, że skończyło się na jogurcie. Mnie lepiej odpowiada, a wy jak chcecie)
  • suszonych pomidorów do smaku, ale tak ze sześć płatów przynajmniej (nie wiem czy taki płat to cały pomidor, czy pół)
  • puszka tuńczyka (ja biorę w oleju, ale YMMV)
  • kawałek żółtego sera, startego (czy ja wiem ile? Tak z pół szklanki wiórków)
  • trociny, czyli tego, przepraszam, otręby. Nie ze śliwkami, acz też można, jak ktoś lubi. Ja biorę pszenne. Między 1/3 a 1/2 paczki typu Sante, czyli zawierającej 150 g.
  • stado przypraw (acz ostrożnie z solą, tuńczyk i suszone pomidory są przecież mocno słone). Ja zazwyczaj wrzucam oregano, estragon, bazylię i rozmaite papryki, do chili i harissy włącznie.

Na blachę do tarty wsypujemy trociny, tak żeby przyzwoicie przykryły dno. Wstawiamy do ciepłego piekarnika, żeby się nagrzały. Przez ten czas kroimy suszone pomidory, rozkawałkowujemy tuńczyka, jeżeli kawałkowy, ucieramy ser. Rozbijamy jajka, wlewamy do nich białe, wsypujemy starty ser i stado przypraw, mieszamy na jednego dużego gluta, który będzie się mniej więcej lał (w zależności od konsystencji białego).

Wyjmujemy blachę z ciepłymi trocinami. Rozrzucamy po nich artystycznie pomidory i kawałki tuńczyka, przy czym musimy uważać o tyle, że ciężko zmienić położenie kawałka – trociny się przylepiają i w przypadku cienkiej warstwy robią się dziury w pokryciu. Jak już wszystko porozrzucamy wlewamy na to gluta, starając się równo pokryć dno tarty. Wstawiamy do piekarnika (ja ustawiam na mniej więcej 175 stopni, pytanie czy kuchenka zwraca na to uwagę) i zapiekamy około pół godziny, albo do momentu, kiedy obsługa nie wytrzyma tego że PACHNIE.

Taka tarta u nas w domu wystarcza na obiad dla dwóch osób. Zjada się na ciepło, acz i po wystygnięciu jest jadalna (dobrze się odgrzewa w mikrofali).

Uwaga – trociny się nieco zlepiają sokami z wierzchu, ale nie do końca, dlatego rozważam czy jednak nie robić dna na zasadzie – wziąć taką właśnie ilość trocin, wymieszać z jajkiem i upiec przed ułożeniem na tym reszty. Następnym razem spróbuję. W każdym razie już w tej wersji są to poprawne kawałki typu tartowego.

W tej wersji tarta jest, jak widać, rybna. Zamiast tuńczyka jednak zupełnie dobrze działa salami czy też szynka. Podejrzewam, że równie dobrze skomponuje się feta, lub też zwyczajnie większe ilości żółtego sera. Pomidory mogą być świeże, ale wtedy dobrze byłoby je przed położeniem na tarcie przypiec, żeby nie zalały wszystkiego sokiem.

Inne możliwości kombinacji okrycia tarty to:

  • szpinak z fetą (wtedy trzeba do sosu wpakować raczej czosnek niż paprykę, powiedziałabym)
  • dużodużo krojonej i przeszklonej cebuli, z dodatkiem boczku (tu w dziedzinie przypraw raczej idzie się w gałkę muszkatołową i kompatybilne).

Aha, oczywiście, jak ktoś nie lubi trocin to można toto zrobić na cieście, kruchym lub francuskim.

Jajka faszerowane trochę inaczej

By , 27.02.2012 21:19

Przepis narodził się w efekcie odkrycia że suszone pomidory są fajne i próby wymyślenia do czego jeszcze można by je tu dodać.

Oto jeden z efektów wymyślania.

Składniki:

  • jajka – 4 sztuki
  • tuńczyk w oleju – 1 mała puszka (80 g)
  • pomidory suszone w oleju – 4 plastry

Przygotowanie:

Jajka ugotować na twardo, wystudzić, obrać i przekroić wzdłuż na pół. Wyjąć żółtka i przełożyć do salaterki lub niezbyt dużej miski.

Tuńczyka otworzyć, odlać nadmiar oleju a zawartość właściwą dorzucić do żółtek w salaterce. Żółtka z tuńczykiem rozgnieść widelcem – uzyskana masa nie musi być jednolita, ale im lepiej wymieszamy składniki tym łatwiej będzie później formować nadzienie.

Pomidory pokroić na drobne kawałki, dorzucić do masy w salaterce, wymieszać. Doświadczenie wykazuje że masa jajeczno-tuńczykowa sama w sobie jest nieco za sucha, dlatego tez nie przesadzam z odsączaniem pomidorów, olej zwiększa spoistość masy.

Połówki jajek ułożyć na talerzykach, masę podzielić na osiem części, uformować z nich kulki i włożyć w miejsca po żółtkach. Całość przykryć (w celu zmniejszenia wysychania i aromatyzowania okolicy) i odstawić do lodówki na jakiś czas – zalecam minimum pół godziny, choć zdarzało mi się również przygotować jajka wieczorem żeby rano mieć gotowe śniadanie.

Mazurek – przekładany (przepis zabytkowy!)

By , 09.01.2012 00:36

Przepis pochodzi z notesu rodzinnego, ma – szacunkowo – sto lat. Nie próbowałam jeszcze wykonywać…

(pisownia prawie oryginalna, pomijam tylko jednego straszliwego orta)

Jaj całych 12 ze skarłupkami się waży, wiele te jaja zaważą – tyle odważyć cukru i mąki, wanilii kawałek dla zapachu i czekolady 1/2 funta.
Robi się w następujący sposób:
Masło klaruje się, sklarowawszy po ostudzeniu uciera się w donicy do białości śmietany, wbija po całym jaju, jak jedno zginie, drugie się wbija, potem sypie się po trochu cukru i mąki – a przy tem cały czas potrzeba myśleć czy będzie podobać się mężowi – i wanilię.
Jak już jest dobrze utarta ta massa – dzieli się na dwie części i do jednej sypie się czekolada, robią się cztery mazurki, piecze się w wolnym piecu, a jak wystygną przekładają się massą migdałową i galaretką porzeczkową – składając jeden na drugi. Niech X pamięta że ten mazurek zawsze X mężowi podobał się – Swoją drogą wiele go jeść nie można – bo może zaszkodzić!

Smacznego appetytu!

(jeżeli ktoś się odważy to zrobić, niech da znać)

Pierniczki strukturalne, małosłodkie

By , 17.12.2011 22:57

Po sprawdzeniu piętnastu przepisów w internetsach trafił mnię ciężki szlag i stwierdziłam, że każdy z nich ma inne proporcje ingrediencji, natomiast wszystkie są niewygodne (nie ta ilość miodu, masła, innych whateverów). Dlatego więc pirzgłam tak, żeby mnie było wygodnie, zdążyłam jeszcze tylko pomyśleć “może by tak zapamiętać jak to zrobiłam, gdyby dobrze wyszło”.
Zasady miały być takie – pierniczki są na miodzie i maśle, a nie na cukrze i margarynie, mało słodkie, nie łamiące zębów i nadające się do wykonywania przedmiotów ozdobnych. Efekt wyszedł dość obiecujący, nie wiem jak będzie z zębołamstwem po wystygnięciu i postaniu (zaraz po pieczeniu było mięciutkie), ale w każdym razie ciasto nadaje się do lepienia ładnych trójwymiarków prawie jak plastelina, natomiast pocięte foremką co prawda mocno puchnie w pionie, natomiast nie rozlewa się na boki.

Continue reading 'Pierniczki strukturalne, małosłodkie'»

Sernik – najzwyklejszy i tradycyjny

By , 05.04.2010 09:33

Oczywiście zależy, czyja tradycja, ale ten jest stosowany w mojej rodzinie od kiedy pamiętam (a czy dłużej, to musiałabym skonsultować z ojcem). Daje produkt końcowy raczej gęsty, ciężki i szybko zapychający. Niezmiennie znika samoczynnie z blachy w krótkim czasie po upieczeniu. Continue reading 'Sernik – najzwyklejszy i tradycyjny'»

Tiramisu

By , 01.11.2009 19:29

Doskonale znany wszystkim włoski deser.  Dość często ostatnio robiony przeze mnie, bo mało pracochłonny, a wszystkim smakuje i znika błyskawicznie.  Na życzenie zadowolonych i oblizujących palce konsumentów podaję mój przepis, chociaż w sieci wisi ich mrowie a mrowie. Continue reading 'Tiramisu'»

Panorama Theme by Themocracy