Category: desery

Tort owocowy na zimno

By , 14.06.2014 01:51

Zwykle tatuś robił mi ten tort w wersji truskawkowej (z okazji urodzin) ale można dać np. mandarynki, jagody, brzoskwinie, morele, pewnie też maliny i inne.

Będziemy potrzebować:

  • masło – 1 i 1/4 standardowej kostki (250g?)
  • cukier – 1 – 1.5 szklanki (standardowej  ćwierćlitrowej)
  • mleko – 1/2l, pełnotłuste
  • budyń waniliowy – 2 opakowania
  • cukier waniliowy z prawdziwą wanilią – 2 opakowania
  • sok z połówki cytryny
  • owoce (dużo)
  • biszkopty (2 opakowania?)
  • tortownica
  • dopełniacz

Do roboty. Tort należy robić na jeden dzień przed planowanym jego żarciem, bo musi postać trochę w lodówce.

Przygotowujemy sobie budyń na mleku. Ma być 2x gęstszy niż w przepisie na opakowaniu, czyli na pół litra mleka wychodzą dwa opakowania. Ma nie mieć glutów, więc najlepiej najpierw na zimno wmiksować mikserem proszek budyniowy w mleku a następnie podgrzewać aż zgęstnieje, również mieszając. Gdyby zaczęły się robić gluty, należy mieszać bardzo energicznie aż sobie pójdą. Schładzać można w zimnej kąpieli wodnej również mieszając, ale też można po prostu odstawić a w międzyczasie przygotować bazę do kremu.

Bazę do kremu robimy w następujący sposób: w dużej misie ucieramy masło z cukrem (waniliowym też) długo i starannie aż będzie jednolita masa. Trochę to trwa. Gdy masło jest porządnie utarte, dodajemy po plasterku sztabce łyżce budyniu i nadal ucieramy aż do jednolitości. Następnie masę kremową trzeba zbadać organoleptycznie i stwierdzić, czy czuć w niej pojedyncze kryształki cukru. Jeśli czuć – ucieramy aż nie będzie.

Następnym etapem jest dodawanie soku z cytryny. Dodaje się po odrobinie, uciera dalej i sprawdza, również organoleptycznie (NIE ŻRYJ TYLE) czy w masie czuć mąkę kartoflaną, z której jest zrobiony budyń. Ma nie być czuć. Kiedy już wszystko jest utarte na jednolitą masę i nie czuć budyniu w budyniu można uznać, że masa kremowa jest gotowa.

10364113_752570038096842_4460847814245932259_n

Tort należy ozdobić z wierzchu owocami, wedle własnego gustu.

Dostępne nam owoce, w tym przypadku truskawki, dzielimy na dwie części. Jedną część należy wymieszać z kremem (większe owoce najlepiej jest pokroić na mniejsze części), a drugą częścią ozdobimy powierzchnię tortu.

W tortownicy układamy biszkopty dość gęsto na dnie. Ja dzielę je na kawałki i układam coś w rodzaju mozaiki, żeby zakryć maksymalną powierzchnię. Następnie należy ułożyć biszkopty wzdłuż ścianek tortownicy; uwaga, dozwolone jest pomaganie sobie nożem przy dzieleniu biszkoptów na mniejsze części!

Do ułożonego koszyczka z biszkoptów wlewamy krem (wymieszany uprzednio z owocami) i rozprowadzamy go w tortownicy równomiernie. Powierzchnię przyozdabiamy gustownie pozostałymi owocami.

Gotowy tort należy wstawić do lodówki na noc. Na drugi dzień można zdjąć brzeg tortownicy i całość powinna się ładnie trzymać oraz dać się kroić na spójne kawałki.

Można podawać z bitą śmietaną.

Ciasteczka owsiano-bananowe z czekoladą

By , 08.12.2013 11:53

Zasadniczo tytuł opisuje całość kompletnie, albowiem te trzy rzeczy potrzebne są do zrobienia – banany, czekolada i płatki owsiane. Proporcje:
2 średnie banany
1 szklanka płatków owsianych (wzięłam błyskawiczne)
1/4 szklanki kawałeczków czekolady, mogą być groszki czekoladowe.
Banany pognieść widelcem, wmieszać płatki owsiane i kawałeczki czekolady. Rozłożyć na papierze do pieczenia, raczej w charakterze płaskich placuszków. Piec około 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Podejrzewam, że zamiast czekolady można dodać coktozapragnie – słonecznik, orzechy, krojone morele. Ale jednak stowarzyszenie bananów z czekoladą jest najbardziej kanoniczne, według mnie.

Ciastka serowe

By , 25.11.2013 15:53

Od dawien dawna piekę ciastka serowe, przepis jest zapisany w takim brązowym zeszycie u matki w szafce. Regularnie go zapominam, ileż można mać kłopotać, żeby podyktowała. Toteż zapisuję tu:

2 szklanki mąki
30 dkg sera
30 dkg margaryny/masła
2 jajka

Całość trzeba zagnieść, wsadzić do lodówki na 2-3 godziny, a potem po kawałku odcinać, wałkować na 2-3mm, szklanką wycinać kółka. Piecze się “do zrumienienia” – trzeba wyczuć czas, troszkę za długo oznacza węgielki. Jeszcze ciepłe sypać cukrem pudrem.

Przepis dobrze się skaluje.

Ciasteczka półkruche podstawowe plus dodatki

By , 23.12.2012 03:15

Ciasteczka półkruche można robić same, z czymś dosypanym, albo czymś posmarowane.

Continue reading 'Ciasteczka półkruche podstawowe plus dodatki'»

Ciastka z żurawiną – na życzenie publiczności

By , 21.01.2012 23:05

Ciastka z żurawinąCiastka z żurawiną to lokalna adaptacja ciastek „Cranberry Noels” z przepisu Marthy Stewart. Niestety, nie pamiętam źródła wersji z przeliczonymi jednostkami – nie szukałam sama ile to właściwie jest „stick of butter”.

Składniki:

  • masło – 220 gram
  • cukier – 1/2 szklanki
  • cukier waniliowy – 1 łyżeczka
  • mleko – 2 łyżki
  • mąka – 2 1/2 szklanki
  • żurawina suszona – 3/4 szklanki
  • migdały krojone – 1/2 szklanki

Continue reading 'Ciastka z żurawiną – na życzenie publiczności'»

Mazurek – przekładany (przepis zabytkowy!)

By , 09.01.2012 00:36

Przepis pochodzi z notesu rodzinnego, ma – szacunkowo – sto lat. Nie próbowałam jeszcze wykonywać…

(pisownia prawie oryginalna, pomijam tylko jednego straszliwego orta)

Jaj całych 12 ze skarłupkami się waży, wiele te jaja zaważą – tyle odważyć cukru i mąki, wanilii kawałek dla zapachu i czekolady 1/2 funta.
Robi się w następujący sposób:
Masło klaruje się, sklarowawszy po ostudzeniu uciera się w donicy do białości śmietany, wbija po całym jaju, jak jedno zginie, drugie się wbija, potem sypie się po trochu cukru i mąki – a przy tem cały czas potrzeba myśleć czy będzie podobać się mężowi – i wanilię.
Jak już jest dobrze utarta ta massa – dzieli się na dwie części i do jednej sypie się czekolada, robią się cztery mazurki, piecze się w wolnym piecu, a jak wystygną przekładają się massą migdałową i galaretką porzeczkową – składając jeden na drugi. Niech X pamięta że ten mazurek zawsze X mężowi podobał się – Swoją drogą wiele go jeść nie można – bo może zaszkodzić!

Smacznego appetytu!

(jeżeli ktoś się odważy to zrobić, niech da znać)

Pierniczki strukturalne, małosłodkie

By , 17.12.2011 22:57

Po sprawdzeniu piętnastu przepisów w internetsach trafił mnię ciężki szlag i stwierdziłam, że każdy z nich ma inne proporcje ingrediencji, natomiast wszystkie są niewygodne (nie ta ilość miodu, masła, innych whateverów). Dlatego więc pirzgłam tak, żeby mnie było wygodnie, zdążyłam jeszcze tylko pomyśleć “może by tak zapamiętać jak to zrobiłam, gdyby dobrze wyszło”.
Zasady miały być takie – pierniczki są na miodzie i maśle, a nie na cukrze i margarynie, mało słodkie, nie łamiące zębów i nadające się do wykonywania przedmiotów ozdobnych. Efekt wyszedł dość obiecujący, nie wiem jak będzie z zębołamstwem po wystygnięciu i postaniu (zaraz po pieczeniu było mięciutkie), ale w każdym razie ciasto nadaje się do lepienia ładnych trójwymiarków prawie jak plastelina, natomiast pocięte foremką co prawda mocno puchnie w pionie, natomiast nie rozlewa się na boki.

Continue reading 'Pierniczki strukturalne, małosłodkie'»

Ciasteczka owsiane

By , 18.07.2011 01:00

Poniżej kompilacja 2 różnych przepisów, nazwijmy je A i B :-)
Składniki:

  • (A,B) płatki owsiane/jęczmienne – 1 szklanka
  • (A,–) otręby pszenne – pół szklanki
  • (A,B) mąka – 3/4 szklanki (A) do 1 szklanki (B)
  • (A,B) masło – pół kostki
  • (A,–) mleko (A) – pół szklanki lub łyżka wody (B)
  • (A,B) cukier – 1/2(A)-1(B) szklanki, może być brązowy
  • (–,B) miód – 2 łyżki
  • (–,B) wiórki kokosowe – pół szklanki
  • (?,B) soda oczyszczona – 1/2-1 łyżeczki
  • (A,?) dodatki: rodzynki, orzechy, pestki dyni – niekonieczne wszystkie i niekoniecznie naraz ;-)

Przepis (A) średnio sprawdzony (z braku sody w przepisie – ale musi być, żeby nie wyszły łamacze zębów) zawierał płatki i otręby, nie zawierał miodu ani wiórków kokosowych.

Na odmianę przepis (B) sprawdzony już wielokrotnie przez Atunię nie miał otrębów, orzechów (itp.) i mleka, za to miał wiórki kokosowe, miód i łyżkę wody.

Jest więc pewna dowolność w doborze składników, ale żeby wyszło, mniej więcej należy postępować tak:

Masło z dodatkiem łyżki wody lub mleka (i 2 łyżek miodu) rozpuścić w rondelku na wolnym ogniu (kuchenka el: 4/9 lub podobnie), żeby się masło stopiło, ale bez zagotowania. Osobno wymieszać płatki, cukier i mąkę. Do już stopionego masła dodać sodę oczyszczoną i tę mieszaninę wlać do wymieszanych płatków z mąką i cukrem, albo na odwrót – płatki dodać do masła i w tym wypadku energicznie wymieszać ciągle podgrzewając (max 1-2 minuty).

Ufomować małe kulki (max. 2cm średnicy) i rozłożyć na 2 blachach wysmarowanych tłuszczem (masłem) w odstępach co najmniej 5-6cm jedna od drugiej lub w małych foremkach silikonowych (np. takie arkusze na 18 małych ciasteczek – udało mi się zapełnić 3 takie). Na blasze w czasie pieczenia kulki rozpłyną się na płaskie plackowate ciasteczka, stąd potrzeba odstępów.

Piec około 20 minut w piekarniku rozgrzanycm do 150°C.
Wyjąć z piekarnika nawet jeśli wyglądają na lekko niedopieczone – dojdą do siebie i będą kruche, ew. z lekko wilgotnym/ciągnącym się środkiem, a takie są najlepsze :)

Podważając lekko łopatką przełożyć na druciany ruszt i pozwolić wystygnąć, nie zjadając w międzyczasie połowy ;-)

Mufinki razowe dietetyczne

By , 06.07.2010 22:11

Dieta zmusza do szukania rozwiązań alternatywnych. Do mufinek razowych trzeba dawać więcej proszku do pieczenia niż do zwykłych, a i tak słabo rosną (za to wychodzą smaczne). Z 40 dag mąki wyszło mi około 20 mufinek, ale mam dość małe foremki.

Continue reading 'Mufinki razowe dietetyczne'»

Sernik – najzwyklejszy i tradycyjny

By , 05.04.2010 09:33

Oczywiście zależy, czyja tradycja, ale ten jest stosowany w mojej rodzinie od kiedy pamiętam (a czy dłużej, to musiałabym skonsultować z ojcem). Daje produkt końcowy raczej gęsty, ciężki i szybko zapychający. Niezmiennie znika samoczynnie z blachy w krótkim czasie po upieczeniu. Continue reading 'Sernik – najzwyklejszy i tradycyjny'»

Panorama Theme by Themocracy