Category: mięso

Eksperymentalny pseudowschodni kurczak stir fry

By , 16.07.2010 15:43

Bardzo szybko się robi i jest pyszny. Proporcje podaję mniej więcej, bo robiłam na oko.Wyszło na dwie osoby, ale nie jedliśmy ryżu. Pasuje do diety MM.

Chinczyk po Boskiemu

By , 25.01.2010 00:52

Sklada sie z dwoch czesci. Czesc kurczakowa mozna jesc ze zwyklym ryzem, a egg fried rice mozna potraktowac jako osobna potrawe.

1. Kurczak- 3 cycki kurczece pociac w paski lub kostki, jak kto woli. W misce zmieszac kilka lyzek oleju i kilka lyzek sosu sojowego, dodac lyzke lub dwie maki ziemniaczanej dosypac troche cynamonu, przyprawy 5 smakow, mielonego imbiru. Zamoczyc i wymiachac w tym pociete cycki przez jakies pol godziny, najlepiej w chlodzie lodowki. Potem zlac calosc do woka/na patelnie i smazyc do czasu az kurczak zbieleje a maka ziemniaczana uformuje na nim szklista powloczke. Na tak przygotowanego kurczaka wysypujemy mieszanke chinska lub sami sobie kombinujemy z grzybow, marchewki etc (dla Kyi nalezy nie dodawac lub wydlubac z mieszanki papryke). Smazymy tak do czasu az zamrozona mieszanka sie usmazy tez. Doprawic jeszcze imbirem i przyprawami chinskimi do smaku. Ah, ja dodaje jeszcze groszek zielony zamrozony jako czesc mieszanki.

2. Egg fried rice – gotujemy ryz, 2 torebki. Wkladamy do lodowki, zeby sie schlodzil. Wtedy nie bedzie sie klei po przesmazeniu. W woku/na patelni rozgrzac 3 lyzki oleju. W misce ubic 2 jajka na jedna mase. Wlac mase do oleju, roztrzepywac, mieszac, zeby sie jajko scielo ale w malych kawalkach. Do tego dodajemy poszatkowanego czosnku kilka zabkow (zaleznie od prywatnych upodoban czosnkowych), przemieszowywujemy. Dosypujemy ryzu, przemieszowywujemy. Podlewamy sosem sojowym do smaku mieszajac. Ryz powinien zrobic sie delikatnie brazowawy od sosu sojowego i przysmazania.

3. Jesli podajemy razem to najlepiej dac ryz na spod i kupke kurczaka z warzywami na gorze.

Indyczyna zapiekana pod szpinakiem

By , 14.12.2009 00:43

Przepis powstały zupełnie ad hock w trakcie wizyty w moim ulubionym mięsnym na Sienkiewicza w związku z niemożnością nabycia standardowego dwukilowego filetu z indyka, zaś zainspirowany czymś, co Sphinx podaje jako przysmak z kurczaka. Robi się szybko i zachwyca. Pomagać przekonać wrogów szpinaku. Czas wykonania – 1 godzina. Continue reading 'Indyczyna zapiekana pod szpinakiem'»

Gulasz wołowy

By , 17.05.2009 14:49

Porcja powinna wystarczyć na 4 osoby, o ile jest do niej surówka i jakieś ziemniaki.

Continue reading 'Gulasz wołowy'»

Duszona cukinia z mięsem

By , 12.05.2009 22:29

Wystarczy na 2 – 4 porcje, w zależności od żarłoczności zebranych.

Continue reading 'Duszona cukinia z mięsem'»

Pieczony kurczak faszerowany

By , 05.04.2009 18:15

Potrawa tradycyjnie robiona u nas w domu przy jakichś większych okazjach (np. jak goście przychodzą), zawsze się sprawdza, chociaż wymaga trochę zachodu.

Continue reading 'Pieczony kurczak faszerowany'»

Udka z kurczaka inaczej

By , 04.04.2009 10:01

Lubię pieczone udka z kurczaka (bo kto nie lubi?)  Potrawa prosta i bezpretensjonalna, jednak fakt posiadania przez kurczaka kości zwiększa trudność jedzenia zwłaszcza łakomczuchom z młodszej półki wiekowej.  Postanowiłam zatem ułatwić małolatom (i nie tylko) sprawę i usunąć kości przed pieczeniem.  Rezultat okazał się całkiem zadowalający.
Continue reading 'Udka z kurczaka inaczej'»

Klatchiański kurczak w indyjskim sosie curry

By , 12.03.2009 00:37

Danie wbrew nazwie proste i szybkie (no, z wyjątkiem czasu marynowania mięsa). Powstało ze sklejenia przepisu na klatchiańskie curry z książki kucharskiej Niani Ogg (stąd wzięłam sposób marynowania mięsa) i  sosu curry z książki z przepisami kuchni indyjskiej.

składniki na 4 osoby (ale może się okazać, że na więcej, mam tendencje do gotowania w ilościach hurtowych):

  • 2-3 paczki ryżu lub 2 szklanki ryżu jaśminowego
  • dwie piersi kurczaka
  • główka czosnku
  • jeden korzeń świeżego imbiru (lub imbir w proszku)
  • mały kubeczek jogurtu naturalnego
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • dwie cebule
  • 2-3 pomidory
  • duża puszka (400 ml) mleczka kokosowego
  • curry
  • chilli
  • pieprz
  • sól

Przygotowanie:

Marynata:

Pierś kurczaka kroimy w niedużą kostke, wkładamy do miski, zalewamy jogurtem, wyciskamy obrany czosnek (pół główki), dodajemy starty na drobnej tarce korzeń imbiru lub imbir w proszku (ilość wg. uznania). Zostawiamy tak przygotowaną marynatę na jakiś czas, niech mięso nasiąka. Sprawdziłam, że im dłużej, tym lepiej, ale nawet po godzinie moczenia jest już całkiem ok. Zdarzało mi się zostawiać tak kuraka i na całą noc, a gotować dnia następnego – wtedy smak był naprawdę intensywny.

Danie właściwe:

Kroimy cebulę w kostkę, dodajemy obrane i posiekane pozostałe pół główki czosnku i szklimy całość na oliwie w dość dużym garnku. Pomidory obieramy ze skórki, kroimy na cząstki i dorzucamy do zeszklonej cebuli – dusimy całość kilkanaście minut na wolnym ogniu, aż zmieni się w pomidorową papkę. Do tego wrzucamy zamarynowane mięso, wraz z jogurtem i przyprawami. Dusimy całość kolejne kilkanaście minut, zalewamy mleczkiem kokosowym, po pięciu minutach doprawiamy według uznania curry, chilli, solą i pieprzem. I już. Sos jest dość rzadki – ale za to bardzo aromatyczny i smakowity.

Podajemy z ryżem, najlepiej jaśminowym.

Proste jedzenie – Burritos!

By , 05.03.2009 01:16

Przepis nieco odmienny od poprzedniego.

W zależności od ilości mięsa otrzymamy porcję na jeden posiłek dla dwóch do pięciu osób. Doświadczenie wykazało, że dla podanych w przepisie granic jeśli chodzi o mięso nie ma potrzeby przeliczać proporcji dla warzyw. Należy pamiętać, że burrito to chłopskie jedzenie a meksykańskie gospodynie nie dysponowały wagami laboratoryjnymi. No to do dzieła. Najpierw należy skompletować składniki:

  • mięso mielone – może być indycze, może być wołowe (trzeba będzie dłużej smażyć), może być wieprzowe (będzie tłustsze); w ostateczności można kupić filet z piersi indyka i pokroić w kostkę (tak około 1-1.5cm); tego mięsa potrzeba nam będzie od pół kilograma (wystarczy na sześć porcji - czyli dwie średnio głodne osoby) do kilograma (cztery do pięciu osób)
  • dwie dorodne czerwone papryki (świeże!)
  • dwie-trzy cebule
  • trzy-pięć ząbków czosnku (można więcej, jeśli kto lubi)
  • puszka fasoli czerwonej (taka standardowa, waży chyba około 400g)
  • puszka kukurydzy, j.w.
  • pomidory (mogą być świeże, ale ja nie lubię skóry a obierać mi się nie chce, dlatego kupuję puszkę obranych – całych albo w kawałkach)
  • koncentrat pomidorowy (opcjonalnie)
  • przyprawy: sól, pieprz (preferuję kolorowy świeżo mielony, ale każdy się nada), zioła (prowansalskie mogą być)
  • chilli (może być w proszku, może być świeże – wtedy potrzebujemy dwa lub trzy)
  • ser żółty
  • tortille

Zaczynamy od przygotowania sobie gara. Na porcję z kilograma mięsa wystarczy trzylitrowy garnek. Wlewamy trochę oleju (oliwa z oliwek też się nada, ale to ma być proste jedzenie) tak, aby pokryć dno i stawiamy na źródłe ciepła.

Następnie myjemy paprykę, wykrawamy gniazda z nasionami i kroimy ją w grubą kostkę - to jest proste jedzenie. Pokrojoną paprykę wrzucamy do gara. Co jakiś czas mieszamy, żeby się nie przypaliło.

Jeżeli wybraliśmy wariant ze świeżym chilli, to jedno-dwa drobno kroimy (jedno chilli musi nam zostać na koniec) i do gara

Obieramy cebulę, kroimy w grubą kostkę i… Tak jest, do gara! To samo z czosnkiem, tylko że tutaj jednak trzeba drobno posiekać. Ostatecznie można zgnieść czosnek w zgniatarce, ale przypominam, że to nie frykas dla francuskiego pieska tylko codzienna strawa dla ciężko pracującego meksykańskiego amigo :) Z cebulą i czosnkiem specjalnie się nie śpieszymy - świeża papryka ma w sobie dużo wody, której chcemy się pozbyć.

To wszystko smażymy, dopóki papryka nie pozbędzie się wody a cebula nie zeszkli. Dodajemy wtedy mięso, sypiemy trochę pieprzu (zmielonego!). Co jakiś czas mieszamy, dusimy pod przykryciem.

Kiedy mięso przestanie być surowe wrzucamy pomidory, mieszamy, dusimy jeszcze przez chwilę (3-5 minut), potem dodajemy fasolę z puszki. Szkoła falenicka mówi, aby najpierw odcedzić wodę i dodać samą fasolę, otwocka zaś radzi, by wrzucić do gara całą zawartość puszki a nadmiar wody po prostu odparować. Wymieszać. Z kukurydzy odlać wodę, dodać, wymieszać. Jeszcze przez kilka minut dusimy na wolnym ogniu. Jeżeli nie potrzebujemy odparowywać więcej wody, to pod przykryciem.

Farsz jest prawie gotowy, pozostało doprawienie. Jeżeli wybraliśmy wariant ze świeżym chilli, to w tym momencie to jedno, co nam zostało drobno siekamy i dodajemy do gara. Sól, pieprz, zioła wedle uznania. Jeśli nie użyliśmy świeżego chilli, to sypiemy w proszku, takoż wedle uznania. Jeżeli smak jest zbyt mało pomidorowy możemy dodać koncentratu pomidorowego. Mieszamy. Garnek z farszem stoi sobie spokojnie na wolnym ogniu…

…a my tym czasem zajmujemy się tortillami. Również na wolnym ogniu nieco rozgrzewamy suchą patelnię. Kładziemy pojedyńczą tortillę i czekamy, aż zmięknie. Można też tortille podgrzać w mikrofali. Miękką tortillę kładziemy na talerz, na grubej tarce trzemy trochę sera (można sobie tarty ser przygotować wcześniej), nakładamy farsz, zawijamy, podgrzewamy jeszcze przez chwilę na patelni, aby ser się stopił, spożywamy. Czynność powtórzyć aż do sytości.

Czosnek i chili są biobójcze – gar farszu przygotowany z kilograma mięsa stał przez dwie doby poza lodówką bez oznak zepsucia (potem się skończył farsz…) – można zrobić na zapas :)

Czosnkowy indyk

By , 05.03.2009 00:04

Potrawa, jak zwykle, “na winie”. Porcja wystarcza na dwa głodomory.

Continue reading 'Czosnkowy indyk'»

Panorama Theme by Themocracy